Papież do duchowieństwa: potrzeba dusz gotowych umrzeć dla Afryki

Podczas spotkania z biskupami, kapłanami, diakonami, osobami konsekrowanymi oraz seminarzystami w katedrze w Dżubie, Papież odwołał się do obrazu Nilu przepływającego przez Sudan Południowy. Stwierdził, że z jednej strony wody tej rzeki niosą w sobie krzyk bólu ofiar konfliktów, dramat uciekających ludzi i strach w oczach dzieci, a z drugiej strony są znakiem zbawienia, jak w historii Mojżesza, który został z nich ocalony, aby przeprowrowadzić naród wbrany przez pustynię do ziemi obiecanej.

Ojciec Święty zadał pytanie: co znaczy być Bożymi sługami w historii naznaczonej wojną, nienawiścią, przemocą i ubóstwem? Odpowiadając zebranym Franciszek skupił się na dwóch postawach Mojżesza: umiejętności uczenia się i wstawiennictwie. Był on po pierwsze posłuszny wobec inicjatyw Boga, szczególnie kiedy przekonał się, że nie może polegać na sobie i zaprowadzić sprawiedliwości po swojemu. Stopniowo zaczął zbliżać się do Boga z zadziwieniem i pokorą, pozwalał, aby On go pociągał i nim kierował, powierzał się Jego Słowu, a nie szedł za swoimi pomysłami.

Papież: umywajmy nogi braciom i siostrom

„Posłuszna gotowość, aby dać się kształtować sprawia, że przeżywamy posługę w sposób odnowiony. Stając przed Dobrym Pasterzem rozumiemy, że nie jesteśmy wodzami plemiennymi, lecz współczującymi i miłosiernymi pasterzami; nie panami ludu, lecz sługami, którzy pochylają się, aby umyć nogi naszym braciom i siostrom; nie doczesną organizacją, która zarządza ziemskimi dobrami, lecz wspólnotą dzieci Bożych – podkreślił papież. – Uczyńmy zatem tak, jak Mojżesz w obecności Boga: zdejmijmy sandały z pokornym szacunkiem (por. w. 5), pozbądźmy się naszej ludzkiej pychy, pozwólmy się przyciągnąć do Pana i pielęgnujmy spotkanie z Nim na modlitwie; zbliżajmy się codziennie do tajemnicy Boga, aby nas zadziwił i wypalił chwasty naszej pychy i wygórowanych ambicji, a uczynił nas pokornymi towarzyszami drogi tych, którzy zostali nam powierzeni.“

Ojciec Święty zwrócił uwagę, że Mojżesz oczyszczony i oświecony Bożym ogniem stał się narzędziem zbawienia dla swoich uciskanych rodaków. Doświadczył działania Boga współczującego i zstępującego, aby ich wyzwolić i wstawiał się za ludem wchodząc w jego konkretną historię i pragnąc przybliżyć go do Boga. Wstawiennictwo wyraża się w „podążaniu pośród”: pośród cierpienia i łez, pośród głodu Boga i pragnienia miłości braci i sióstr. papież dodał również słowo: razem, przezwyciężając indywidualizm i partykularyzmy. Przywołał również trzy postawy Mojżesza wyrażające jego wstawiennictwo: z laską w ręku, z wyciągniętymi rękami oraz z rękami wzniesionymi do nieba. Mojżesz z laską w ręku wyraża wstawiennictwo na sposób prorocki poprzez dokonywanie cudów, znaków obecności i mocy Boga, w którego imieniu przemawia, piętnując zło oraz komunikuje Jego wolę.

Papież: nie możemy nie dostrzegać cierpień ludu

„Aby wstawiać się na rzecz naszego ludu jesteśmy również wezwani do podniesienia głosu przeciwko niesprawiedliwości i nadużyciom, które uciskają ludzi i posługują się przemocą, aby prowadzić interesy w cieniu konfliktu. Jeśli chcemy być pasterzami wstawiającymi się, nie możemy być neutralni wobec cierpienia spowodowanego niesprawiedliwością i przemocą, ponieważ tam, gdzie kobieta lub mężczyzna są zranieni w swych podstawowych prawach, poniżany jest sam Chrystus – podkreślił papież. - Cieszę się, że usłyszałem w świadectwie księdza Luki, iż Kościół nie przestaje pełnić posługi zarówno prorockiej, jak i duszpasterskiej. Dziękuję! Dziękuję, bo jeśli istnieje jakaś pokusa, której musimy się wystrzegać, to jest to pokusa pozostawienia rzeczy takimi, jakimi są i nie interesowania się wydarzeniami, w obawie przed utratą przywilejów i korzyści.“

Wskazując na gest wyciągniętych rąk Ojciec Święty zaznaczył, że stanowiły one znak bliskości Boga, który działa i towarzyszy swojemu ludowi. Pomimo jego niewierności i upadków Mojżesz pozostał zawsze blisko swoich rodaków, podnosił ich, przypominał, że Bóg jest wierny swoim obietnicom, zachęcał do pójścia naprzód. Papież przypomniał, że ręce osób, które otrzymały „namaszczenie Duchem” oprócz sprawowania świętych obrzędów powinny także dodawać otuchy, pomagać, towarzyszyć ludziom w wychodzeniu z tego, co ich paraliżuje oraz napełnia lękiem. Franciszek zwrócił uwagę, że ręce wzniesione do nieba wyrażają modlitwę, która jest również walką z Bogiem, aby nie opuścił ludu pomimo jego grzechów. Mojżesz staje po stronie ludu, nie myśli o ocaleniu jedynie siebie. Lud oczekuje wsparcia w swoich zmaganiach przed Bogiem, potrzebuje szczególnie pojednania poprzez zanurzenie w Bożym miłosierdziu, które odpuszcza grzechy.

Papież: wielu ofiarowało życie dla sprawy Ewangelii

„Umiłowani, te prorocze, wyciągnięte i podniesione ręce wymagają trudu, to nie jest łatwe. Być prorokami, towarzyszami, orędownikami, ukazywać swoim życiem tajemnicę bliskości Boga wobec swojego ludu, może wymagać poświęcenia swojego życia. Tak wielu księży, zakonnic i zakonników – jak opowiedziała nam siostra Regina o współsiostrach – padło ofiarą przemocy i ataków, w których stracili życie. W rzeczywistości ofiarowali swoje życie dla sprawy Ewangelii, a ich bliskość z braćmi i siostrami jest wspaniałym świadectwem, które nam pozostawiają i przez które zapraszają nas do kontynuowania ich drogi – podkreślił papież. - Możemy przypomnieć św. Daniela Comboniego, który wraz ze swoimi braćmi misjonarzami prowadził wielkie dzieło ewangelizacji na tej ziemi: mówił, że misjonarz musi być gotów uczynić wszystko dla Chrystusa i Ewangelii, że potrzeba dusz odważnych i wielkodusznych, które umieją cierpieć i umrzeć dla Afryki.“

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama