Ponad 930 tys. bezrobotnych. 812 tys. nie ma prawa do zasiłku

W 2015 r. pracodawcy w Polsce ogłosili zwolnienia grupowe obejmujące łącznie 98 tys. osób. Tylko w Krakowie 4 tys. pracowników straciło posadę w branżach, w których dotychczas nie było kłopotów. Po raz pierwszy od czasów pandemii bezrobocie rosło nawet latem.

O pogarszającej się sytuacji na rynku pracy pisze na swoim blogu poseł Zbigniew Kuźmiuk z PiS. Jak zaznacza, GUS opublikował dane z kwietnia, z których wynika, że liczba bezrobotnych była aż o blisko 132 tys. wyższa, niż rok wcześniej. To najwyższy wzrost liczby bezrobotnych od 5 lat, czyli okresu pandemii. W kwietniu liczba osób bez pracy wyniosła 935 tys., przy czym 812 tys. nie ma prawa do zasiłku.

Ogólnokrajowa stopa bezrobocia wynosiła w kwietniu 6 proc., ale w 111 powiatach (blisko 1/3 powiatów w Polsce) była ona dwucyfrowa. Rok wcześniej powiatów z przynajmniej 10-procentowym bezrobociem było 89.

Kiepsko nawet latem

„Od maja 2025 roku na rynku pracy w Polsce, odnotowaliśmy zjawisko, z którym nie mieliśmy do czynienia od 12 lat (poza covidowym rokiem 2020) wyraźnego wzrostu bezrobocia, w sytuacji kiedy w okresie letnim bezrobocie w naszym kraju zawsze spadało” – pisze Kuźmiuk. I wylicza:

„Według danych GUS w maju 2025 roku wyniosło ono 5%, w czerwcu już 5,2%, w lipcu 5,4% , a w sierpniu już 5,5%, a we wrześniu 5,6 %, a w grudniu wyniosło 5,7%,co oznacza liczbach bezwzględnych to już blisko 889 tys. zarejestrowanych bezrobotnych, a więc o ponad 102 tys. bezrobotnych więcej, niż w grudniu 2024 roku”.

Liczba osób aktywnie poszukujących pracy szacowana jest na 580 tys., z czego 138 tys. to najmłodsi dorośli – ci do 24. roku życia.

Kupą, mości panowi

W 2025 r. problemem były zwolnienia grupowe. W 2025 roku taki zamiar pracodawcy zgłosili w odniesieniu do blisko 98 tys. pracowników.

„Były to zarówno duże spółki Skarbu Państwa jak PKP Cargo, czy Poczta Polska, ale także duże firmy handlowe jak Marco i Aldi czy wielkie międzynarodowe koncerny, które funkcjonowały do tej pory w Polsce przez specjalnych problemów, jak Shell, Fujitsu czy Heineken” – zauważa Zbigniew Kuźmiuk. Jak dodaje, zwolnienia te dotyczyły głównie firm funkcjonujących w dużych miastach. W Krakowie do zwolnień grupowych zgłoszono blisko 4 tys. pracowników w branżach, które do tej pory tylko zatrudniały i proponowały dobre płace takich jak IT, księgowość i obsługa klienta.

„Proces zgłaszania zwolnień grupowych nie skończył się wraz z końcem 2025 roku. W pierwszych miesiącach 2026 roku pracodawcy zgłosili zamiar zwolniej kolejnej grupy około 9 tysięcy pracowników, przy czym w tej dziedzinie liderem jest województwo mazowieckie, a na drugim miejscu województwo małopolskie, właśnie ze względu na zwolnienia grupowe w Krakowie” – podaje poseł PiS.

Jedną z przyczyn zwolnień w przemyśle – to zjawisko notowane nie tylko w Polsce – jest unijny zielony ład utrudniający m.in. transport i funkcjonowanie fabryk. Wynika z niego m.in. wzrost cen energii. Sytuację komplikują zmiany technologiczne, takiej jak automatyzacja czy wzrost zastosowań sztucznej inteligencji na stanowiskach pracy.

Źródło: zbigniewkuzmiuk.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Jeśli chcesz wesprzeć naszą działalność, możesz to zrobić tutaj.

« 1 »