„To nie są ludzie”. Izraelski minister za zabijaniem w Strefie Gazy „30-40 osób każdej nocy”

„Są tam ludzie, którzy nie zasługują na życie. Nie powinni żyć. Oni nawet nie są ludźmi” – powiedział Itamar Ben Gwir, izraelski minister bezpieczeństwa narodowego. Ben-Gwir należy do religijnych nacjonalistów, którzy opowiadają się za brutalnymi działaniami wobec Palestyńczyków.

Minister Itamar Ben-Gwir wygłosił swoje oświadczenie w internetowej rozmowie z Romem Braslavskim, byłym zakładnikiem Hamasu. Rozmawiali o odbudowie Izraela po ataku palestyńskiej organizacji z 7 października 2023 r. Terroryści zabili wtedy 1,2 tys. osób i wzięli 251 zakładników.

„Nie powinni żyć”

Według ostatnich doniesień, pomimo formalnego zawieszenia broni w Strefie Gazy prawie codziennie ginie dziecko. Itamar Ben-Gwir uważa jednak, że obecna polityka premiera Beniamina Netanjahu jest zbyt łagodna.

„Nie jest tajemnicą, że nie zgadzam się z premierem – powiedział minister. – Uważam, że w Strefie Gazy powinny być przeprowadzane celowe zamachy, w których zginie od 30 do 40 osób każdej nocy. Nie tylko ci, którzy stanowią bezpośrednie zagrożenie – są tam ludzie, którzy nie zasługują na życie. Nie powinni żyć. Oni nawet nie są ludźmi”.

W przeszłości podobne oświadczenia Ben-Gwira i innych izraelskich urzędników spotkały się z powszechnym potępieniem. Wiele z nich przedstawiono Międzynarodowemu Trybunałowi Sprawiedliwości ONZ jako dowód na to, że w Strefie Gazy Izrael działa w zamiarze popełnienia ludobójstwa. Izrael zaprzecza temu, jakoby dokonywał ludobójstwa.

Adwokat podpalaczy

Ben-Gwir nie ma władzy nad armią, ale jest jedną z najbardziej wpływowych osób w kraju. Podlega mu aparat bezpieczeństwa, w tym policja i system więzienny. W Izraelskich zakładach karnych przetrzymywane są tysiące Palestyńczyków z Gazy i Zachodniego Brzegu. W przeszłości chwalił się zmniejszeniem racji żywnościowych dla palestyńskich więźniów. Sąd Najwyższy Izraela orzekł w 2025 r., że służba więzienna pod rządami obecnego ministra pozbawiała Palestyńczyków minimum egzystencji.
Itamar Ben-Gwir należy do ruchu określanego jako religijny nacjonalizm lub religijny syjonizm. Jest liderem partii Żydowska Siła. Od młodości angażuje się w politykę. Był związany z partią Moledet opowiadającą się za deportacją Arabów z Izraela. Z wykształcenia jest prawnikiem. W przeszłości bronił żydowskich radykałów oskarżanych o przestępstwa dokonywane na tle etnicznym lub religijnym. Był m.in. adwokatem sprawców podpalenia w 2015 r. Kościoła Rozmnożenia Chleba w Tabdze.

Obecnie krytykuje osłabienie działań wojska w Strefie Gazy, choć od chwili wejścia w życie rozejmu w październiku 2025 r. izraelskie ataki pochłonęły życie ponad 1250 osób.

Żadnej emigracji

W rozmowie z braslavskim minister opowiedział się za usunięciem Palestyńczyków ze Strefy Gazy. Dwadzieścia lat temu Izrael wycofał się ze Strefy Gazy, likwidując 21 osiedli żydowskich znanych jako „Gusz Katif”.

„Całą Gazę postrzegam jako naszą – powiedział Ben-Gvir w wywiadzie. – Osiedla nie tylko w Gusz Katif, ale w całej Gazie, zachęcanie do emigracji, jak to możliwe, wysyłanie ich (Palestyńczyków) do ich krajów, a dla terrorystów – żadnej emigracji, nic, tylko zabijanie ich jednego po drugim”.

Sytuacja ludności w Strefie Gazy pozostaje dramatyczna. Brakuje podstawowych produktów.

Najnowsza propozycja pokojowa prezydenta USA Donalda Trumpa zakłada stopniowe złożenie broni przez Hamas i wycofanie sił Izraela. Na razie nie doszło ani do jednego, ani do drugiego. Hamas zaakceptował porozumienie, ale uzależnił pozbycie się najcięższej broni od utworzenia państwa palestyńskiego, co obecny rząd Izraela i większość jego klasy politycznej stanowczo odrzuca.

Netanjahu twierdzi, że Izrael nie wycofa się z żadnej ze swoich pozycji w Gazie, dopóki Hamas nie zostanie całkowicie rozbrojony.

 

Źródło: apnews.com

Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.

« 1 »