Tyr w ogniu. Izraelska armia rozszerza skalę uderzeń na Liban

Armia izraelska poinformowała w czwartek o ataku na Tyr, największe miasto na południu Libanu. Celem ataku miała być „infrastruktura Hezbollahu” w rejonie tego miasta. Wcześniej wezwano mieszkańców znacznej części miasta do ewakuacji. W 60-tysięcznym Tyrze żyje dziś ok. 500 chrześcijan.

Izrael ogłosił „strefą walk” całe terytorium Libanu na południe od rzeki Zahrani, czyli ok. 40 km od granicy. Wcześniej Tel Awiw podawał, że granicą operacji będzie tzw. „żółta linia” – ok. 10 km od granicy.

Libańska agencja informacyjna ANI poinformowała o dwóch seriach ataków w czwartek rano na Tyr i rejon położony na wschód od niego.

Izraelskie naloty wymierzone były również w miasto Braikaa na południu kraju, gdzie zniszczono dwa domy, a także w miasta Deir Kanoun an-Nahr, Srifa i Toura.
Walka z bliska

Tymczasem Hezbollah poinformował, że w mieście Zawtar al-Szarkija położonym tuż za „żółtą linią” jego bojownicy „starli się z siłami wroga z bliskiej odległości”.

Terrorystyczna organizacja przyznała się do 32 ataków na terytorium Izraela. Izraelskie wojsko mówi z kolei o stwierdzeniu na północy kraju skutków uderzeń „kilku” dronów z ładunkami wybuchowymi.

Wojna w czasie rozejmu

Armia izraelska nasiliła w ostatnich dniach ataki z powietrza i lądu na południowy Liban, skąd wspierany przez Iran szyicki Hezbollah ostrzeliwuje północy Izrael, mimo teoretycznie obowiązującego od 17 kwietnia rozejmu. W uderzeniach na Liban zginęło 31 osób, a 40 odniosło rany – podaje ministerstwo zdrowia tego kraju. Ten sam urząd informuje, że od chwili eskalacji walk 2 marca co najmniej 3213 osób zginęło, a 9737 zostało rannych.

Liban został wciągnięty w wojnę USA i Izraela z Iranem po tym, jak powiązany z Teheranem Hezbollah rozpoczął ataki na Izrael.

Tyr, który jest w tej chwili obiektem izraelskich ataków, wpisany jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Miasto istnieje od starożytności i jest kilkakrotnie wymieniane w Biblii. Żyje tu ok. 150 rodzin chrześcijańskich, łącznie 500 osób.

Źródła: PAP, aljazeera.com

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Jeśli chcesz wesprzeć naszą działalność, możesz to zrobić tutaj.

« 1 »