Abp Laurent Ulrich zwrócił się do wiernych w związku z zatwierdzeniem przez francuską Radę Konstytucyjną przepisów, dopuszczających eutanazji i ich podpisaniem przez prezydenta Emmanuela Macrona. Zachęca m.in. do modlitwy, troski o upowszechnianie dostępu do opieki paliatywnej.
W przesłaniu, opublikowanym w mediach diecezji paryskiej, hierarcha zwraca uwagę na sprzeczność we francuskim prawodawstwie. Z jednej bowiem strony francuski parlament jednogłośnie opowiada się za opieką paliatywną, która powinna być dostępna dla wszystkich i która należy do priorytetów państwa. Z drugiej jednak wyklucza się z niej najsłabszych, którym oferuje się śmierć na życzenie, przedstawiając ją jako formę opieki, zanim jeszcze system opieki paliatywnej zostanie upowszechniony w całym kraju na właściwym poziomie.
„Ustawa ta stała się częścią naszego systemu prawnego. Nie oznacza to jednak końca walki, którą prowadzimy, aby zwyciężyło braterstwo. Musimy nadal modlić się, mieć nadzieję i działać w sposób twórczy i konsekwentny" – pisze abp Ulrich - Jako odpowiedzialni obywatele i chrześcijanie pozostaniemy przekonani, że życie, które otrzymujemy i które nigdy nie należy wyłącznie do nas, powinno być kochane i otaczane opieką, a jego kres powinien być przeżywany w towarzyszeniu i z łagodzeniem cierpienia. Od tego braterskiego towarzyszenia, od pomocy, jaką niesiemy umierającym, zależy bowiem w rzeczywistości godność całego naszego społeczeństwa".
Arcybiskup Paryża podkreśla, że nadchodzi czas nowych odważnych wyborów i pójścia „pod prąd".
„Przede wszystkim możemy zdecydować, że nie będziemy korzystać z tego nowego prawa. Eutanazja i samobójstwo wspomagane istnieją odtąd jako możliwość: nic nie powinno zmuszać nas do tego, by uczynić je rzeczywistością w naszym życiu" – zachęca.
Następnie przypomina o wyjątkach, jakie w stosowaniu eutanazji i wspomaganego samobójstwa wskazała Rada Konstytucyjna. Jeden z nich zastrzega, że nine muszą jej wykonywać placówki prywatne, a do takich zalicza się wiele katolickich ośrodków medycznych i opiekuńczych. Abp Ulrich zachęca by potraktowały one wskazane zastrzeżenia „jako zachętę do zachowania swojej specyfiki i pozostania miejscami, w których nie będzie się zabijać".
„Powinniśmy także przekładać nasze przekonania na sposób działania, reagując z jeszcze większym zaangażowaniem" – nalega hierarcha. Ci, którzy sprzeciwiają się porzuceniu i osamotnieniu osób starszych, chorych i bezbronnych, mogą wyrazić to w konkretny sposób.
„Możemy konkretnie być przy osobach u kresu życia, dołączając do licznych stowarzyszeń, które z powagą i delikatnością organizują taką braterską obecność. Uśmierzanie bólu pozostaje odpowiedzialnością personelu medycznego; czas, który możemy poświęcić drugiemu człowiekowi, jest dostępny dla nas wszystkich. Nic nie będzie teraz bardziej potrzebne niż masowe świadectwo wyciągniętych rąk, rozmowy, słuchania, dzielenia się i współczucia" – dodaje.
Arcybiskup przypomina o potrzebie ciągłej modlitwy za osoby u kresu życia, za pracowników służby zdrowia, którzy będą proszeni o dokonanie eutanazji i za tych, którzy tym prośbom ulegną. A także za rodziny, w których będzide dochodziło do rozdarć i cierpienia. „Będziemy musieli być blisko każdego człowieka, nadal mocno trzymać się tego, co uznajemy za słuszne i prawdziwe, ale także przyjmować, pocieszać i towarzyszyć. To niewątpliwie wyzwanie, z którym przyjdzie nam się zmierzyć w najbliższych latach" dodaje.
Ponawia też zaproszenie, jakie do całego Kościoła skierował Leon XIV w dniu swego wyboru, gdy prosił o to by wspólnie szukać nowych dróg do bycia Kościołem misyjnym, który przyjmuje z otwartymi ramionami wszystkich potrzebujących jego obecności i miłości.
Źródło: vaticannews.va/pl
Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.