Prezydent USA Donald Trump w desperacji szuka wyjścia z kryzysu w cieśninie Ormuz – oceniła w niedzielę agencja AP. Według analizy „nieobliczalna” strategia Białego Domu i groźba ataku na irańskie elektrownie budzą niepokój. Politycy i eksperci ostrzegają przed ryzykiem popełnienia zbrodni wojennej przez USA.
Agencja punktuje chaos decyzyjny Waszyngtonu. W piątek, próbując obniżyć ceny paliw przed wyborami, administracja po raz pierwszy od dekad zniosła część sankcji na irańską ropę. Jednak już w weekend Trump postawił ultimatum: otwarcie cieśniny Ormuz w 48 godzin albo zniszczenie systemu energetycznego Iranu.
„Trump nie ma planu ponownego otwarcia cieśniny Ormuz, więc grozi atakiem na irańskie elektrownie cywilne. To byłaby zbrodnia wojenna” – ostrzegł cytowany przez AP demokratyczny senator Ed Markey.
Elektrownie są „uzasadnionym celem militarnym”
Administracja odrzuca te zarzuty. Ambasador USA przy ONZ Mike Waltz argumentował, że elektrownie są uzasadnionym celem militarnym, gdyż kontroluje je Gwardia Rewolucyjna i zasilają one machinę wojenną.
Eksperci prawa wojskowego z kolei oceniają, że Trump „przecenił swoją zdolność do kontrolowania wydarzeń”. Geoffrey Corn, były podpułkownik armii USA, porównał tę taktykę do zasady „cel, pal, namierz”. Jego zdaniem rozkaz uderzenia w obiekty cywilne postawiłby amerykańskich dowódców przed dylematem prawnym odmowy wykonania rozkazu.
Nawet Izrael nie chce totalnej destrukcji
Nawet sojusznicy Waszyngtonu wykazują ostrożność – zauważa agencja. Izrael dystansuje się od pomysłu totalnej destrukcji.
„Chcemy pozostawić wszystko w kraju nienaruszone, aby ludzie, którzy przyjdą po tym reżimie, byli w stanie go odbudować” – zaznaczył Yechiel Leiter, ambasador Izraela w USA.
Iran blokuje ruch przez kluczową dla transportu ropy naftowej cieśninę Ormuz w odpowiedzi na ataki USA i Izraela, które rozpoczęły się 28 lutego. Irańskie siły zbrojne wielokrotnie uderzały w statki przemieszczające się przez cieśninę, powodując ograniczenie żeglugi i wzrost cen ropy na światowych rynkach.
Źródło: 