„Nikt na nie nie czeka i nikt ich nie szuka”. Dramat 58 tys. sierot wojennych w Strefie Gazy

Przeżyły bombardowania, ale straciły wszystko inne. W Strefie Gazy 58 tysięcy dzieci pozostaje dziś bez opieki dorosłych – wiele z nich dowiaduje się o śmierci całej rodziny dopiero w szpitalu. Choć część ran fizycznych można opatrzyć, skala traumy psychicznej, która dotyka najmłodszych będzie miała konsekwencje na całe życie.

W szpitalach w Strefie Gazy leżą dzieci, które przeżyły bombardowania i często dopiero po odzyskaniu przytomności dowiadują się o śmierci całej rodziny. Po zakończeniu leczenia wiele z nich nie ma dokąd wracać – nikt na nie nie czeka i nikt ich nie szuka. Jak podkreśla Nina Mocior z Caritas Polska, Gaza jest dziś nie tylko miejscem katastrofy humanitarnej, lecz przede wszystkim ogromnej tragedii psychologicznej dzieci i młodzieży.

Caritas Polska wspiera cztery placówki medyczne, które często są jedynym bezpiecznym miejscem dla najmłodszych. Szacuje się, że co najmniej 40 tys. dzieci w Gazie to sieroty, a kolejne 17 tys. zostało rozdzielonych z rodzinami w wyniku wojny. Oznacza to konieczność samodzielnego zdobywania jedzenia, wody i schronienia – nawet w zimowych warunkach, gdy spanie w ruinach lub prowizorycznych namiotach stanowi śmiertelne zagrożenie. Dodatkowym problemem są powodzie, choroby i skrajnie ograniczony dostęp do pomocy humanitarnej.

W ostatnim kwartale 2025 r. dzieci i młodzież stanowiły 38 proc. pacjentów punktów medycznych Caritas w Gazie. W humanitarnym słowniku pojawił się nowy termin: Wounded Child, No Surviving Family – ranne dziecko bez ocalałej rodziny. Najmłodsi, sparaliżowani traumą, często przestają mówić, nie znają nawet własnych imion i pozostają dziećmi bez tożsamości i opiekunów.

Choć wiele z nich dochodzi do siebie fizycznie, ich stan psychiczny pozostaje krytyczny. Wojna trwa, a trauma nie ma szans się domknąć. Jak podkreśla Nina Mocior, w tym przypadku nie istnieje „po” w zespole stresu pourazowego – trauma jest codziennym doświadczeniem, stale odnawianym przez kolejne akty przemocy. Dzieci żyją w stanie chronicznego zagrożenia, często obwiniając się za śmierć bliskich.

Specjaliści ostrzegają, że skutki tego doświadczenia nie znikną wraz z końcem wojny. Chroniczny stres i przemoc pozostawiają trwały ślad nie tylko w psychice, ale i w biologii – badania pokazują, że trauma może być przekazywana kolejnym pokoleniom, wpływając na ich zdolność do budowania relacji i funkcjonowania w społeczeństwie.

Źródło: Caritas Polska 

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Jeśli chcesz wesprzeć naszą działalność, możesz to zrobić tutaj.

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama

reklama