Kanada: cierpisz na zaburzenia odżywiania? Należy ci się eutanazja

Ekspert rządowy w Kanadzie opowiada się za eutanazją w przypadku zaburzeń odżywiania. Zamiast leczyć te anoreksję czy bulimię, taniej jest pozbyć się chorych. Katalog chorób, które kwalifikują się do eutanazji, rozszerza się z roku na rok, a na pacjentów wywierana jest coraz większa presja, aby zrezygnowali z leczenia, pozwalając odebrać sobie życie.

Kanada ma zamiar zalegalizować medycznie wspomagane samobójstwo (MAID) dla osób cierpiących na choroby psychiczne w przyszłym roku, pomimo licznych sprzeciwów – w tym od organizacji reprezentujących pacjentów. Podczas przesłuchania Specjalnej Wspólnej Komisji Parlamentarnej ds. Pomocy Medycznej w Umieraniu (MAiD), poseł Partii Konserwatywnej Andrew Lawton zapytał dr Monę Guptę, psychiatrę, o możliwość eutanazji w przypadku zaburzeń odżywiania. Odpowiedź lekarza była zdumiewająco mętna i trudno w niej było doszukać się obiektywnych argumentów medycznych.

„Ustawa jasno pokazuje, że ma na celu objęcie osób w określonych warunkach klinicznych, a nie wskazuje na konkretne diagnozy. Można więc powiedzieć, że liczą się okoliczności danej osoby, a nie kategoria medyczna, do której ją klasyfikujemy” – twierdzi dr Gupta.

Poseł próbował uzyskać bardziej konkretną odpowiedź zadając kolejne pytanie: czy można wykluczyć jakieś „okoliczności” jako nigdy nie kwalifikujące się do MAID, ale dr Gupta nadal udzielała wymijających odpowiedzi.

„Z pewnością istnieją diagnozy, które z definicji mają być ograniczone czasowo lub reagować na określone okoliczności, i myślę, że możemy bezpiecznie założyć, że nie spełniałyby one obecnie ustawowych kryteriów” – brzmiała odpowiedź.

Andrew Lawton zadał więc konkretne pytanie: „Czy uważa pani, że zaburzenie odżywiania mogłoby kwalifikować kogoś do MAID?” I znów odpowiedź była niejasna:

„Uważam, że przepisy jasno wskazują, iż wszystko zależy od okoliczności danej osoby”.

W końcu po wielokrotnych naciskach posła dr Gupta przyznała, że potencjalnie do eutanazji mogą się kwalifikować zarówno osoby z zaburzeniami odżywiania, jaki z depresją, jeśli zostaną uznane za „oporne na terapię”.

Organizacje pacjentów jasno mówią: „nie”

Organizacja Eat Breathe Thrive Foundation for Eating Disorders wydała oświadczenie sprzeciwiające się eutanazji i wspomaganemu samobójstwu z powodu zaburzeń odżywiania. Podpisała się pod nim również aktorka występująca w „Grze o tron” i „X-Men” Sophie Turner – która sama przeżyła zaburzenia odżywiania. Oświadczenie podkreślało niepokojący trend do rozszerzania eutanazji na kolejne kategorie, w tym zaburzenia odżywiania.

Niedawne badanie ujawniające co najmniej sześćdziesiąt opublikowanych przypadków wspomaganego samobójstwa i eutanazji wśród pacjentów z zaburzeniami odżywiania w Belgii, Holandii i Stanach Zjednoczonych budzi poważne obawy dotyczące bezpieczeństwa publicznego. Jedna trzecia opisywanych przypadków dotyczyła młodych nastolatków i dwudziestolatków. Część z nich nigdy nie otrzymała kompleksowego leczenia, a zamiast tego zaoferowano im eutanazję. Jest to tragiczna porażka systemów opieki zdrowotnej i poważne naruszenie etycznego obowiązku lekarzy do niewyrządzania krzywdy zgodnie z zasadą „primum non nocere”.

Zaburzenia odżywiania to uleczalne schorzenia, które wymagają kompleksowego leczenia trwającego przez długi okres. Wiele osób nie może uzyskać dostępu do właściwej opieki medycznej z powodu kosztów, niewystarczającej ochrony ubezpieczeniowej, długiego czasów oczekiwania oraz niedoboru specjalistycznych usług. Twierdzenie, że zaburzenia odżywiania są „nieuleczalne” lub „terminalne”, jest niepoparte naukowo i wprowadzające w błąd. Termin „terminalna anoreksja” nie jest uznawany przez żadne formalne organy medyczne, został powszechnie odrzucony przez naukowców i klinicystów i stanowi głębokie niezrozumienie tych schorzeń.

Choroba przewlekła to nie choroba terminalna

Zwolennicy wspomaganego samobójstwa usiłują przedstawiać zaburzenia odżywiania jako choroby terminalne, tymczasem grupy i organizacje działające na rzecz pacjentów z tymi chorobami zdecydowanie się z tym nie zgadzają. Narodowe Stowarzyszenie Anorexia Nervosa i Powiązanych Zaburzeń (ANAD) również opublikowało oświadczenie, w którym argumentuje, że „terminalna anoreksja” nie jest prawdziwą diagnozą, a wspomagane samobójstwo nie jest prawdziwą odpowiedzią na zaburzenia odżywiania.

„Instytucje medyczne oferują pomoc medyczną w umieraniu, ignorując fakt, że powrót do zdrowia pozostaje możliwy nawet po dekadach choroby przewlekłej” – czytamy w liście, w którym podkreśla się także: „Nie wolno mylić tego, co «przewlekłe» z tym, co «terminalne». Diagnoza choroby terminalnej może stać się samospełniającą się przepowiednią. Bez względu na czas trwania czy nasilenie choroby, każdy zasługuje na dostęp do wysokiej jakości opieki."

Eutanazja nie jest właściwą odpowiedzią na wszelkie cierpienie, którego doświadczają osoby chore. Tymczasem jej zwolennicy usiłują twierdzić, że jest inaczej, a przy tym stale rozszerzają kategorie chorób, które rzekomo są nieuleczalne i wiążą się z cierpieniem nie do zniesienia. Zamiast dawać ludziom szansę skorzystania z adekwatnej opieki zdrowotnej, łatwiej i taniej jest podać im truciznę. Uczciwie wypadałoby jednak przyznać, że nie chodzi tu o współczucie, ale o pieniądze.

Źródło: Live Action

 

 

« 1 »