Metropolita Nowego Jorku o Magnifica humanitas: czuję, że Ojciec Święty trzyma rękę na pulsie

Czy młodzi ludzie przygotowują się dziś do zawodów, które za dekadę mogą już nie istnieć? To jedno z pytań, które, zdaniem abp. Ronalda Hicksa, sprawiają, że pierwsza encyklika Papieża Leona XIV, Magnifica humanitas, jest dokumentem wyjątkowo aktualnym. Metropolita Nowego Jorku podkreśla, że Papież nie ucieka przed technologią, ale pyta, jak podporządkować ją godności człowieka i dobru wspólnemu.

„Czuję, że Ojciec Święty trzyma rękę na pulsie prawdziwych problemów tego świata. Podejmuje je. Sztuczna inteligencja zostanie z nami” – mówi abp Ronald Hicks z Nowego Jorku w rozmowie z Vatican News po publikacji pierwszej encykliki Leona XIV.

Hierarcha z uznaniem przyjmuje decyzję Papieża, by już na początku pontyfikatu podjąć temat sztucznej inteligencji. Określa Magnifica humanitas jako dokument „na czasie” i konieczny dla przyszłych pokoleń. Podkreśla, że sztuczna inteligencja jest rzeczywistością naszych czasów i chwali Papieża Leona za bezpośrednie zmierzenie się z tym zagadnieniem oraz za troskę o to, by rozwój technologiczny był zakorzeniony w godności osoby ludzkiej i dobru wspólnym.

Arcybiskup wyraża wdzięczność Ojcu Świętemu za to, że „już na tak wczesnym etapie pontyfikatu” przekazał Kościołowi dokument „treściwy, istotny i potrzebny”.

Księże Arcybiskupie, jakie znaczenie widzi Ksiądz w pierwszej encyklice Papieża Leona XIV, Magnifica humanitas?

Przede wszystkim jestem naprawdę wdzięczny za tę encyklikę. Czuję, że Ojciec Święty trzyma rękę na pulsie prawdziwych problemów tego świata. Podejmuje je. Sztuczna inteligencja zostanie z nami i jest czymś, o czym wszyscy mówią. Myślę, że nasz Ojciec Święty od samego początku pokazuje, że jako Kościół będziemy angażować się w świat i będziemy podejmować realne tematy. To kwestia aktualna. To kwestia istotna.

Doceniam także to, co Papież ustanawia w tej encyklice: traktuje dialog poważnie. Chce prowadzić rozmowy wokół sztucznej inteligencji i tego, jak najlepiej z niej korzystać. Nie mówi: ukryjmy się przed nią i udawajmy, że nie istnieje. Mówi, że ona istnieje, ale pyta: gdzie będzie etyczne zarządzanie, gdzie będzie wspólna odpowiedzialność, gdzie będzie współpraca w tym, jak rzeczywiście używać sztucznej inteligencji dla dobra wspólnego?

Jestem nie tylko wdzięczny, ale naprawdę podekscytowany tą encykliką. Myślę, że świat jej potrzebuje. Jest bardzo dobrze przyjmowana. Nie mogę się doczekać, abyśmy kontynuowali ten dialog i tę rozmowę między sobą.

Papież Leon z pewnością nie boi się technologii. Ma pasję do matematyki, ma licencjat z matematyki. Ksiądz Arcybiskup jest arcybiskupem Nowego Jorku, miasta często postrzeganego jako centrum władzy, biznesu, technologii i innowacji. Jakie reakcje widzi Ksiądz na ten tekst, który zwraca się także do świata przemysłu i wzywa do ochrony człowieczeństwa w epoce sztucznej inteligencji?

Nie słyszałem i nie widziałem niczego innego niż poczucie otwartości, akceptacji i wdzięczności za przyjęcie tej encykliki od Ojca Świętego. Wszyscy mówią, że jest tak wiele rzeczy, których nie rozumiemy w związku ze sztuczną inteligencją. Zacznijmy więc o tym rozmawiać. A fakt, że sam Ojciec Święty i Kościół katolicki znajdują się w centrum tej rozmowy, jest znaczący. Nawet ludzie, którzy nie są praktykującymi, wiernymi katolikami, angażują się w tę rozmowę. To bardzo mile widziana i otwarta rozmowa, która się toczy.

Myślę, że ludzie chcą stawiać te pytania: czy po prostu pozwolimy, by sztuczna inteligencja sama sobą kierowała? Czy pozwolimy, by była kontrolowana tylko przez nielicznych i nastawiona wyłącznie na zysk? Czy też może być używana dla dobra świata, dla dobra ludzkości?

Podoba mi się także to, że w encyklice Papież Leon naprawdę zastanawia się nad tym, co to znaczy być człowiekiem. W świecie, który rozwija coraz bardziej zaawansowaną technologię i w którym sztuczna inteligencja może działać na coraz bardziej złożone sposoby, pojawiają się ważne pytania o to, co znaczy być człowiekiem. Ten tekst jest przyjmowany przez wszystkich, ponieważ ostatecznie wszyscy jesteśmy ludźmi. Wszyscy uczestniczymy w tej samej rzeczywistości i mam nadzieję, że nasze serca są zjednoczone i że chcemy promować godność ludzką wszystkich. W tym pięknym, gęstym tekście zawartych jest tak wiele treści.

Które z obaw Papieża Leona wyrażonych w tekście najbardziej z Księdzem rezonują? Co chciałby Ksiądz, aby ludzie wynieśli z tej encykliki, także w Księdza archidiecezji?

Myślę, że czasami chcemy sprowadzić wszystko do kilku krótkich cytatów. A jednak uważam, że jest to jeden z tych dokumentów, jedna z tych encyklik, przy których powinniśmy się zatrzymać, rozeznawać nad nimi, modlić się z nimi, rozmawiać o nich i je rozważać.

Odpowiadając na pytanie, co szczególnie mnie poruszyło: myślę, że to, jak Papież łączy ten temat ze światem. Jest tam fragment o tym, jak sztuczna inteligencja wpłynie na rynek pracy. Słucham naszych młodych dorosłych, naszej młodzieży i temat sztucznej inteligencji jest bardzo, bardzo mocno w centrum ich obaw, tego, o czym myślą i czym się martwią.

Młodzi ludzie pytają: czy uczę się teraz czegoś, przygotowuję się do pracy albo zawodu, który w ciągu najbliższych dziesięciu lat może przestać istnieć, ponieważ przejmie go sztuczna inteligencja? Jest niepokój, jest troska i oni także szukają pewnego kierunku. Myślę, że ta encyklika daje nam bardzo praktyczną mapę drogową także do podejmowania niektórych z tych bardzo konkretnych kwestii, na które patrzą ludzie w każdym wieku.

Myśląc o Rerum novarum Papieża Leona XIII, do której Papież Leon wielokrotnie się odwołuje, czy naprawdę uważa Ksiądz, że rewolucję cyfrową można porównać, jeśli chodzi o skalę jej wpływu, do rewolucji przemysłowej?

Powiedziała to Pani bardzo dobrze. Istnieje bezpośrednia korelacja z Rerum novarum. Tamta rewolucja przemysłowa zmieniła cały świat. A kiedy myśli się o tym, jak zmieniła rynek pracy, ludzie martwili się: czy w pracy, którą wykonujemy, w zawodach, które mamy, będzie jeszcze jakaś godność ludzka? Czy zostaniemy po prostu zamienieni w niewolników albo roboty nastawione na zysk? Te kwestie musiały zostać podjęte w czasie rewolucji przemysłowej. Rerum novarum dokładnie to zrobiła.

Myślę, że ta encyklika przez dziesięciolecia i przez przyszłe pokolenia będzie używana w podobny sposób. Sztuczna inteligencja zostanie z nami. Zostanie z nami. Zmieni wszystko. Myślę, że będziemy zadawać niektóre z tych samych pytań. Czy będzie ona nastawiona wyłącznie na zysk, czy też będzie coś, na co spojrzymy z perspektywy dobra ludzkości, abyśmy nie byli tylko niewolnikami i robotami zysku? Jak wpłynie na dobro wspólne?

Zatem Pani uwaga jest bardzo trafna. Istnieje bezpośrednia korelacja z Rerum novarum. Myślę, że ta konkretna encyklika Papieża Leona będzie niezwykle znacząca dla wielu przyszłych pokoleń.

Księże Arcybiskupie, Magnifica humanitas jest encykliką społeczną. Czy jest w niej jakiś aspekt, który uważa Ksiądz za szczególnie ważny także dla misji duszpasterskiej Kościoła? Często słyszeliśmy, także podczas prezentacji, w której Papież Leon sam przedstawił dokument, że jest to encyklika nie tylko o sztucznej inteligencji, ale o ochronie osoby ludzkiej w dobie sztucznej inteligencji. Jakie znaczenie ma to dla misji duszpasterskiej Kościoła z Księdza punktu widzenia?

Oczywiście. Ma Pani całkowitą rację, mówiąc, że ostatecznie encyklika pyta: co to znaczy być człowiekiem? A Kościół katolicki oczywiście przyjmie to jako część swojego przesłania i swojej misji. Sam Jezus wzywa nas, abyśmy byli w pełni ludźmi. Jezus przyszedł jako w pełni człowiek i w pełni Bóg. Chce, abyśmy mieli udział w życiu wiecznym z Nim i aby w całym naszym życiu odbijało się życie Jezusa.

Ta encyklika jest z tym bezpośrednio związana. Jak odnosimy się do siebie nawzajem? Co to znaczy być człowiekiem? Jak widzimy oblicze Boga w sobie nawzajem, w stworzeniu i jak widzimy braci i siostry w twarzach innych ludzi? To wszystko jest związane z naszym człowieczeństwem, które jest częścią nauczania Kościoła i częścią misji Kościoła. Sztuczna inteligencja wpłynie na to wszystko. Dlatego kiedy Papież Leon łączy te dwie rzeczy, myślę, że jest to na czasie, jest istotne i z pewnością tego potrzebujemy. I będzie to wykorzystywane przez bardzo długi czas.

Czy chciałby Ksiądz Arcybiskup coś jeszcze dodać?

Chcę tylko wyrazić moją wdzięczność Ojcu Świętemu za to, że już na tak wczesnym etapie pontyfikatu dał nam coś takiego: coś treściwego, istotnego i potrzebnego. Jestem wdzięczny za jego przywództwo i czekam na to, dokąd pójdą rozmowy i niektóre decyzje wynikające z tej encykliki. On pomaga kształtować to, jak będzie wyglądał świat. I robi to w kontekście katolickiej nauki społecznej oraz misji Kościoła, która pochodzi od Jezusa Chrystusa. Jestem naprawdę wdzięczny Ojcu Świętemu.

Źródło: vaticannews.va/pl

« 1 »