Rzecznik NATO: Nie ma wątpliwości. Dron, który uderzył w budynek mieszkalny w Rumunii, był rosyjski

Dron, który uderzył w budynek mieszkalny w Rumunii, był rosyjski – poinformował rzecznik dowództwa wojskowego NATO Martin O'Donnell.

Ministerstwo obrony w Bukareszcie poinformowało w piątek rano, że rosyjski bezzałogowiec wleciał w rumuńską przestrzeń powietrzną i rozbił się na dachu bloku mieszkalnego w mieście Gałacz, wywołując pożar. Dwie osoby zostały lekko ranne, mieszkańców bloku ewakuowano. Rumuńskie siły zbrojne poderwały dwa myśliwce F-16 i śmigłowiec.

Tymczasem pragnące zachować anonimowość wysokie rangą źródło w Sojuszu przekazało również PAP, że NATO wykryło i śledziło rosyjskiego drona, jednak wszedł on w rumuńską przestrzeń powietrzną zaledwie kilka minut przed uderzeniem w budynek mieszkalny w Gałaczu.

Trwają analizy zdarzenia

„Aby lepiej to zobrazować: mówimy o obiekcie poruszającym się z prędkością blisko 200 km/h nad obszarem zamieszkanym, mniej niż 15 km od granicy. Niemniej jednak analizujemy obecnie, co jeszcze można zrobić, aby zoptymalizować rumuńską i NATO-wską sieć sensorów oraz środków rażenia w celu bezpiecznej neutralizacji takich zagrożeń” – powiedział wysoki rangą przedstawiciel wojskowej części NATO.

Dodał, że jednym ze sposobów jest włączenie systemu przeciwdronowego MEROPS w Rumunii pod dowodzenie i kontrolę NATO, nad czym Sojusz współpracuje z Bukaresztem.

– Innym rozwiązaniem jest dalsze pozyskiwanie przez Rumunię i innych sojuszników nowych zdolności w ramach Inicjatywy Odstraszania Wschodniej Flanki, która integruje rozpoznanie, proces decyzyjny oraz precyzyjne środki rażenia w odporną, wielowarstwową koncepcję obronną. (...) W przyszłym miesiącu sojusznicy będą mieli również okazję podczas konferencji dotyczącej zdolności w Kwaterze Głównej Sojuszniczych Sił w Europie (SHAPE) wskazać dodatkowe siły i zdolności obronne dla operacji Eastern Sentry (Wschodnia Straż), czego wymagają prowadzone przez Rosję dalsze lekkomyślne działania – przekazał.

Kwatera Główna Sojuszniczych Sił w Europie (Supreme Headquarters Allied Powers Europe) mieści się w Mons w Belgii.

Solidarność z Rumunią i potępienie dla Rosji wyrazili m.in. przedstawiciele UE, w tym Polski i NATO.

Najpoważniejszy incydent od początku wojny

Gałacz jest położony ok. 20 km od granicy z Ukrainą. O tym, że bezzałogowiec, który uderzył w rumuński blok, był rosyjską konstrukcją poinformowało też dowództwo sił NATO w Europie.

To najpoważniejszy taki incydent na terytorium Rumunii od początku rosyjskiej agresji na Ukrainę – zaalarmował prezydent Nicusor Dan. Podkreślił, że to Rosja ponosi pełną odpowiedzialność. Nie zgadzamy się na przenoszenie na Rumunów wojny prowadzonej przez Rosję przeciw Ukrainie – zaznaczył rumuński prezydent.

W ciągu czterech lat rosyjskiej inwazji fragmenty dronów spadały na terytorium Rumunii 47 razy, z czego 12 razy w tym roku – napisał portal BBC, powołując się na rumuńskie ministerstwo obrony. W piątkowym incydencie po raz pierwszy obywatele rumuńscy zostali ranni.

Rumuńskie MSZ wezwało rosyjskiego ambasadora w Bukareszcie, zarzucając Moskwie „poważną i nieodpowiedzialną eskalację”. Po południu Dan poinformował o zamknięciu konsulatu generalnego Rosji w Konstancy i wydaleniu kierującego placówką konsula generalnego Andrieja Kosilina.

Sekretarz generalny NATO Mark Rutte poinformował, że rozmawiał z Danem, a „lekkomyślne działania Rosji stanowią zagrożenie dla nas wszystkich”. Zapowiedział dalsze wzmacnianie zdolności odstraszania i obrony, w tym przed atakami dronów.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen uznała, że wtargnięcie rosyjskiego drona w przestrzeń powietrzną nad gęsto zaludnionym obszarem Rumunii jest „przekroczeniem kolejnej granicy”. Podkreśliła, że UE jest „zjednoczona w zwiększeniu presji na Rosję” i wzmocnieniu zdolności obronnych, w szczególności wzdłuż wschodniej granicy.

Źródło: Logo PAP

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..