Synodalny raport pomija wezwanie do czystości. Zdecydowana reakcja teologów moralistów

„Niepokojące jest to, że ważnemu postulatowi duszpasterskiej troski o osoby, odkrywające w sobie skłonności homoseksualne, nie towarzyszy w dokumencie przedstawienie, zbudowanej na przesłaniu biblijnym, pełnej nauki Kościoła na temat homoseksualizmu” – piszą w oświadczeniu członkowie zarządu Stowarzyszenia Teologów Moralistów.

W opublikowanym na stronie internetowej Stowarzyszenia Teologów Moralistów, członkowie zarządu STM podkreślają, że opublikowany 5 maja 2026 roku na stronach watykańskich (synod.va) raport końcowy posynodalnej Grupy studyjnej nr 9 zatytułowany „Kryteria teologiczne i metodologie synodalne dla wspólnego rozeznania pojawiających się problemów doktrynalnych, duszpasterskich i etycznych” przyjęli z niepokojem.

Jak przypominają teolodzy, założeniem tzw. zasady duszpasterstwa, przedstawionej w raporcie, jest pochylanie się nad życiem konkretnych ludzi oraz wspólnot. W raporcie przywołano w tym kontekście m.in. sytuację dwóch mężczyzn, żyjących w homoseksualnych parach.

„Niepokojące jest to, że ważnemu postulatowi duszpasterskiej troski o osoby, odkrywające w sobie skłonności homoseksualne, nie towarzyszy w dokumencie przedstawienie, zbudowanej na przesłaniu biblijnym, pełnej nauki Kościoła na temat homoseksualizmu, syntetycznie zawartej w Katechizmie Kościoła katolickiego (2357–2359). Przywołano rozróżnienie na skłonności oraz czyny homoseksualne. Nie pokreślono jednak, że zarówno czyny homoseksualne, jak i trwanie w związku homoseksualnym są poważnie nieuporządkowane. Nie przypomniano też, że osoby o skłonnościach homoseksualnych, tak jak zresztą wszyscy inni, wezwane są do życia w czystości” – podkreślają członkowie zarządu Stowarzyszenia Teologów Moralistów.

Jak dodają, w raporcie wiele miejsca poświęcono „zmianie paradygmatu” w Kościele.

„Jako członkowie Zarządu STM jesteśmy przekonani, że kluczowymi zasadami duszpasterskimi powinny być: «prawda w miłości» («veritas in caritate») oraz «miłość w prawdzie» («caritas in veritate»)” – podkreślają teolodzy.

„Ważne jest mianowicie głoszenie pełnej nauki Chrystusa, z wrażliwością i miłością, a także wspieranie ludzi w trudnych doświadczeniach życiowych, zbudowane na prawdzie Bożej” – dodają.

Przywołują przykład Jezusa. Przypominają, że kobiecie, pochwyconej na cudzołóstwie, ukazał on miłosierną miłość („Ja ciebie nie potępiam”), a równocześnie wezwał ją do nawrócenia, nazywając grzechem jej wcześniejsze zachowanie („Idź, a od tej chwili już nie grzesz”). Z kolei rozmowę z Samarytanką „prowadził tak, że stopniowo otwierając na łaskę Bożą pomógł jej w uznaniu nieuporządkowanego moralnie związku, w którym trwała”.

„Postawę Jezusa – Jego wrażliwe podejście do ludzi, a także Jego towarzyszenie zbudowane na prawdzie i prowadzące do odkrycia prawdy – należy uznać za czytelny paradygmat duszpasterstwa” – podkreślają przedstawiciele STM.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Jeśli chcesz wesprzeć naszą działalność, możesz to zrobić tutaj.

« 1 »