Pogarda dla prawa, z jaką wciśnięto Polsce jednopłciowe śluby nie jest w całej operacji najgorsza. Najgorsze jest uderzenie w małżeństwo i zrównywanie z małżeństwem czegoś, co nim z natury rzeczy nie jest (niezależnie od tego, czy konstytucja zezwoli na śluby jednopłciowe, czy ich zakaże, ale będzie lekceważona). Jednak prawny zawijas, jakiego dokonał TSUE będzie miał poważne skutki.
Czy z prawa do swobodnego poruszania się po terytorium Unii Europejskiej wynika, że w Polsce należałoby zalegalizować współżycie z 14-latkami?
Zgodnie z logiką TSUE – tak.
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nakazał naszemu krajowi faktyczną akceptację ślubów jednopłciowych zawartych za granicą. Podstawa? Prawo do swobodnego przemieszczania się. Skoro jakaś para – twierdzi TSUE – w jednym kraju jest małżeństwem, a w drugim nie, to może to powodować komplikacje, kiedy będzie się chciała osiedlić w tym drugim kraju.
W Austrii wiek przyzwolenia to 14 lat. W Polsce 15 lat. Zatem 30-letni Polak w Austrii może tworzyć najzupełniej legalną parę z 14-latką, może nawet mieć z nią dziecko. Jeśli jednak będą chcieli zamieszkać w Polsce, 30-latek nagle stanie się pedofilem. A więzienie to z pewnością poważniejsza komplikacja, niż brak polskojęzycznego aktu ślubu. Co na to TSUE?
Logiczne
TSUE wcisnąć Polsce homośluby i jednocześnie pokazać, że jest ważniejszy od krajowej władzy – taka jest rzeczywista podstawa wyroku. Sędziowie niespecjalnie udawali, że szanują prawo. Chcieli wydać wyrok, więc go wydali i dorzucili przepis do pierwszej z brzegu zasady. Równie dobrze mogli odwołać się do wspólnego rynku, albo proporcjonalności.
W teorii trybunał nie nakazuje Polsce zmiany krajowego prawa, a jedynie uznawanie ślubów zawartych za granicą, ale oczywiście sprawa na tym się nie skończy. W końcu skoro małżeństwo dwóch mężczyzn zaistniało i wywołuje takie same skutki prawne, jak wszystkie inne śluby, to dlaczego małżonkowie nie mieliby adoptować dzieci?
Legalna patologia
Pogarda dla prawa, z jaką przeprowadzono operację wciskania Polsce jednopłciowych ślubów nie jest w tym wszystkim najgorsza. Najgorsze jest uderzenie w małżeństwo i zrównywanie z małżeństwem czegoś, co nim z natury rzeczy nie jest (niezależnie od tego, czy konstytucja zezwoli na śluby jednopłciowe, czy ich zakaże, ale będzie lekceważona). Jednak prawny zawijas, jakiego dokonał TSUE będzie miał poważne skutki. Zgodnie z logiką trybunału, w kolejnych krajach UE można legalizować w zasadzie każdą patologię, którą przynajmniej jedno państwo Unii już dopuściło.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Jeśli chcesz wesprzeć naszą działalność, możesz to zrobić tutaj.