W 1926 r. w Meksyku weszły w życie ustawy nakazujące usunięcie krzyży nawet z nagrobków. 3 sierpnia doszło do pierwszych walk. „Nie upamiętniamy wojny ani zwycięstwa, lecz wierność tych, którzy zachowali wiarę, oraz naszych męczenników, którzy nie zabijali dla Chrystusa, lecz oddali za Niego życie – napisali meksykańscy biskupi z okazji rocznicy rozpoczęcia wojny Cristeros.
W setną rocznicę wybuchu Cristiady – wojny Cristeros, będącej zbrojnym sprzeciwem wobec prześladowań religijnych w Meksyku – biskupi tego kraju podkreślili, że jubileusz jest „nie tylko rocznicą, ale czasem łaski”. W specjalnym przesłaniu wideo opublikowanym 4 sierpnia wezwali do pojednania, zachowania pamięci o męczennikach oraz obrony wolności religijnej.
Zamilkły dzwony
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Meksyku bp Ramón Castro Castro i sekretarz generalny bp Héctor Mario Pérez Villarreal przypomnieli, że sto lat temu „zamilkły dzwony kościelne”, a przez dwa lata świątynie pozostawały zamknięte. Zwrócili uwagę, że był to bolesny konflikt wewnętrzny, który podzielił naród.
„Po obu stronach walczyli synowie tej samej ziemi, ochrzczeni w tych samych parafiach i zjednoczeni tą samą wiarą oraz miłością do Matki Bożej z Guadalupe” – podkreślili.
Hierarchowie zaznaczyli, że celem rocznicowych obchodów nie jest rozdrapywanie dawnych ran ani gloryfikowanie przemocy.
„Nie upamiętniamy wojny ani zwycięstwa, lecz wierność tych, którzy zachowali wiarę, oraz naszych męczenników, którzy nie zabijali dla Chrystusa, lecz oddali za Niego życie” – napisali.
Biskupi przypomnieli również, że wolność religijna jest podstawowym prawem każdego człowieka, niezależnie od jego przekonań. Ich zdaniem pamięć o męczennikach uczy, że istnieją wartości, dla których warto żyć, a w razie potrzeby także oddać życie.
Na zakończenie wezwali do budowania Kościoła słuchającego, zjednoczonego i obecnego w życiu społecznym, a także do tworzenia państwa, w którym „nie będzie gwałcone żadne sumienie, a żadne życie nie będzie uznawane za zbędne”.
Cristeros chwytają za broń
Cristiada (1926–1929) była zbrojnym powstaniem katolików przeciwko antykościelnej polityce władz Meksyku. Przyczyną było wprowadzenie antyklerykalnych praw przez prezydenta Eliasa Plutarco Callesa, socjalistę i członka masońskiej loży „Helios”. Za jego rządów zamknięto szkoły katolickie i większość kościołów, zarządzono przymusową rejestrację wszystkich księży. Duchowni stracili prawa wyborcze i prawo obrony w sądzie. Symbole religijne usuwano z miejsc publicznych, w tym nawet z cmentarzy.
Początkowo katolicy protestowali w pokojowy sposób. 3 sierpnia 1926 r. doszło do pierwszych starć między ludźmi zabarykadowanymi w kościele w Guadalajarze a wojskami federalnymi. Katolicy wzniecili powstanie, które przeszło do historii jako Cristiada. Jej uczestników nazywano Cristeros.
Zwycięstwo liberałów
Przez trzy lata powstańcy toczyli nierówną walkę z armią rządową. Władze masakrowały ludność cywilną w wioskach, gdzie powstanie cieszyło się dużą popularnością. W konflikcie zginęło ok. 90 tys. osób. Życie za wiarę oddało wielu duchownych i świeckich, wśród nich bł. ks. Michał Augustyn Pro oraz św. Józef Sánchez del Río (José Sánchez del Río).
W 1929 r., chcąc zapobiec rozlewowi krwi, episkopat Meksyku podpisał niekorzystne dla siebie porozumienie z rządem. Biskupi uznali antyklerykalną konstytucję z 1917 r. i wycofali się ze swojego strajku, zaś władza obiecała nieco wolności religijnej oraz amnestię dla Cristeros. Jednak ponad 500 powstańców zamordowano, zaś prześladowania Kościoła trwały nadal. Powstania wybuchały jeszcze kilka razy, ale teraz były już szybko tłumione.
Wpływ na poprawę sytuacji katolików miały wizyty św. Jana Pawła II. Papież wyniósł też na ołtarze męczenników z czasów prześladowań, m.in. jezuitę, ks. Miguela Augustina Pro Juareza (w 1988 r.), Cristobala Magallanasa i 24 towarzyszy (w 1992 r.), bpa Rafaela Guizara Valencię (w 1995 r.) czy augustianina, o. Eliasa del Socorro Nievesa (w 1998 r.).
Źródła: KAI, Opoka
Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.