Liczba osób zabitych od początku agresji Izraela na Liban wzrosła do 1116 – wynika z danych opublikowanych przez libańskie ministerstwo zdrowia. Wyliczenia są prowadzone od 2 marca, kiedy Izrael rozpoczął falę ataków na Liban.
Wskutek izraelskich atakach zginęło 1116 osób, w tym 121 dzieci, a 3229 zostało rannych. Władze w Bejrucie w czwartek doprecyzowały, że zginęło też 42 pracowników służby zdrowia.
Po zabiciu w amerykańsko-izraelskim ataku 28 lutego najwyższego duchowego i politycznego przywódcy Iranu Alego Chameneiego, wspierany przez Iran Hezbollah włączył się do wojny, deklarując, że pomści ajatollaha.
Operacja Izraela w Libanie obejmuje naloty, ostrzał rakietowy i działania lądowe na południu kraju. Hezbollah odpowiada ostrzałem północy Izraela.
W minionych dniach premier Izraela Benjamin Netanjahu zapowiedział zajęcie części południowego Libanu w celu utworzenia strefy buforowej przeciwko bojownikom Hezbollahu.
Walki doprowadziły do masowych przesiedleń ludności i zniszczeń infrastruktury cywilnej. Caritas szacuje, że niemal jedna szósta Libańczyków musiała z tego powodu opuścić swoje domy.
Zamieszkiwany przez około 6 mln osób Liban jest państwem od lat pogrążonym w głębokim kryzysie gospodarczym i politycznym. Sytuację pogorszyła poprzednia wojna Izraela z Hezbollahem w 2024 r. Rząd w Bejrucie zapowiedział rozbrojenie tej grupy, a po wybuchu nowych walk z Izraelem formalnie zakazał jej prowadzenia działań zbrojnych. Hezbollah odmawia jednak złożenia broni. (PAP)
Źródło: 