Dziesięciu katolików, którzy zostali aresztowani po tym, jak zareagowali na atak grupy hinduskich aktywistów, wróciło do domów w nocy 13 sierpnia, ponad 100 dni po uwięzieniu. Jak informowaliśmy, w parafii w Radżastanie tłum hinduistów zaatakował katolików podczas Mszy św. Policja – powołując się na obowiązujące przepisy – zamiast aresztować sprawców, wsadziła do więzienia ofiary.
„Jesteśmy szczęśliwi i czujemy ulgę, że nasi ludzie zostali zwolnieni po ponad 100 dniach więzienia na podstawie fałszywych zarzutów” – powiedział 17 sierpnia bp Devprasad John Ganawa z Udaipur w wywiadzie dla EWTN News.
Hinduscy aktywiści wtargnęli do kościoła i zakłócili Mszę św. wieczorem 1 maja w odległej wiosce Kalinjara w dystrykcie Banswara w południowym Radżastanie. Wykrzykiwali oni oskarżenia o „nawracanie”. Między agresorami a uczestnikami Mszy św. doszło do konfrontacji.
Zamiast wszcząć postępowanie karne przeciwko intruzom, policja w stanie, w którym rządzi nacjonalistyczna hinduska Bharatiya Janata Party (BJP), oskarżyła katolików o „nawracanie i usiłowanie zabójstwa” i aresztowała. Dziesięciu z nich zostało zatrzymanych w areszcie sądowym.
Członkowie grupy Hindu Sena poinformowali, że podjęli działania w oparciu o informacje o rzekomym uboju krów i nawracaniu, czego zabraniają przepisy antykonwersyjne – podaje Catholic Connect, platforma informacyjna Konferencji Biskupów Katolickich Indii.
„Nasi ludzie padli ofiarą ustawy antykonwersyjnej. Nasz zespół prawny zajął się sprawą po tym, jak sąd okręgowy odmówił im możliwości wyjścia za kaucją. Dziękujemy Bogu, że wyszli już z więzienia” – powiedział bp Ganawa.
Zgodnie z Radżastańską Ustawą o Zakazie Bezprawnej Konwersji Religii, która weszła w życie w 2025 roku, ciężar dowodu spoczywa na oskarżonych o spowodowanie konwersji, którzy muszą wykazać, że nie była ona bezprawna.
Ustawa jest kwestionowana w Sądzie Najwyższym Indii, który w listopadzie 2025 roku powiadomił rząd Radżastanu o petycjach kwestionujących jej zgodność z konstytucją.
„Dziękujemy Bogu za nasze zwolnienie za kaucją po 104 dniach” – powiedział jeden z aresztowanych katolików w wywiadzie dla EWTN News 17 sierpnia.
„Wszyscy spędziliśmy dni w więzieniu na modlitwie. Ale ponieważ byliśmy przetrzymywani w oddzielnych celach, nie mogliśmy modlić się razem. Ale Pan się nami opiekował. Nikt z nas nie chorował w więzieniu” – powiedział.
„Dni spędzone w więzieniu nie przyniosły nam frustracji. Umocniły nas jedynie w wierze” – dodał, dziękując wszystkim, którzy modlili się o ich uwolnienie, i tym, którzy o to zabiegali.
Obrońcy praw człowieka zwracają uwagę, że przepisy antykonwersyjne są nadużywane wobec mniejszości chrześcijańskich i muzułmańskich. Setki osób zostały aresztowane na ich podstawie, ale w prawie żadnej sprawie nie zapadł wyrok skazujący.
W podobnej sprawie ks. Babu Francis, dyrektor Diecezjalnego Towarzystwa Rozwoju i Opieki Społecznej diecezji Allahabad w stanie Uttar Pradesh, został zatrzymany przez policję 1 października 2023 roku, gdy udał się do miejsca, z którego policja zabrała jego kierowcę.
Policja poszukiwała brata kierowcy, pastora, przeciwko któremu hinduski aktywista wniósł oskarżenie o „nawrócenie” za prowadzenie modlitw w domu. Nie mogąc znaleźć pastora, zabrali kierowcę z pobliskiego domu na komisariat policji. Najstarszy z trzech braci pospieszył na komisariat, gdzie również go zatrzymano, natomiast zięcia kierowcy aresztowano, gdy poszedł zapytać o zatrzymania.
Żona kierowcy wymknęła się z komisariatu podczas kłótni i zadzwoniła do o. Francisa, który natychmiast przyjechał na miejsce. Trzy godziny później również został aresztowany. Wysoki Sąd w Allahabadzie zwolnił księdza za kaucją 82 dni później, tuż przed Bożym Narodzeniem 2023 roku.
Źródło: EWTN News