Pięć znaczeń wyrazu Żydzi w Ewangelii św. Jana

Mogę zrozumieć część negatywnych emocji, jakimi niektórzy polscy katolicy zareagowali na list Konferencji Episkopatu Polski wydany z okazji rocznicy wizyty Jana Pawła II w rzymskiej Synagodze Większej. To wszystko jednak, co w tych emocjach jest niezgodne z nauką Ewangelii oraz Katechizmu Kościoła Katolickiego budzi mój głęboki smutek i sprzeciw – pisze o. Jacek Salij OP.

Pan Jezus nie protestuje, kiedy Samarytanka i kiedy później Piłat nazywa Go Żydem. Zatem jakich Żydów miał na myśli, zwracając się do swoich uczniów: „Będziecie Mnie szukać, ale – jak to Żydom powiedziałem, tak i teraz wam mówię – dokąd Ja idę, wy pójść nie możecie” (J 13,33). 

Grecki wyraz Ioudaioi – w polskich przekładach zazwyczaj oddawany jako Żydzi – ma w Nowym Testamencie pięć różnych znaczeń. Nieraz te znaczenia na siebie zachodzą, niemniej są to różne znaczenia. W powyższym zdaniu wyraz ten użyty jest zapewne w sensie Judejczycy, mieszkańcy Judei. 

Pan Jezus, chociaż urodził się w Betlejem, w Judei, w tym sensie Judejczykiem nie był. Jako pochodzący z Nazaretu, był Galilejczykiem. „I ty byłeś z Galilejczykiem Jezusem” – twierdziła służąca do Piotra, czemu on tchórzliwie zaprzeczył. Galilejczykami byli również apostołowie. Trzech z nich – Piotr i jego brat Andrzej oraz Filip (J 1,44) – pochodziło z Betsaidy, galilejskimi rybakami byli również synowie Zebedeusza, Jakub i Jan. Może jeszcze jacyś inni apostołowie byli Galilejczykami.

W drugim znaczeniu wyraz Ioudaioi oznacza członków pokolenia Judy, czyli Żydów w ścisłym słowa znaczeniu. W tym sensie Pan Jezus, jako pochodzący z należącego do pokolenia Judy rodu Dawida, był Żydem, ale już na przykład apostoł Paweł nigdy by się Żydem w takim znaczeniu nie nazwał. On siebie nazywał Izraelitą (por. Rz 11,1) albo Hebrajczykiem (por. Flp 3,5), dodając od razu, że pochodzi z pokolenia Beniamina. Obie nazwy – Izraelici oraz Hebrajczycy – obejmują członków wszystkich dwunastu pokoleń, nie tylko członków pokolenia Judy.

Pokolenie Judy religijnie dominowało w Izraelu. Nie tylko dlatego, że w czasach Pana Jezusa było to pokolenie najliczniejsze. Na jego ziemi, w Judei, znajdowało się święte miasto Jeruzalem wraz ze świątynią, do której rok rocznie pielgrzymowali wszyscy Izraelici. 

W ten sposób dochodzimy do trzeciego znaczenia wyrazu Żydzi. Określano w ten sposób Izraelitów wyznających judaizm, nawet jeżeli nie należeli do pokolenia Judy (por. Ga 1,13-14). Kiedy faryzeusze, niesłusznie zresztą, domyślali się, że być może Pan Jezus „ma zamiar udać się do Żydów rozproszonych wśród Greków i uczyć Greków” (J 7,35) – chodziło im o Żydów w tym trzecim znaczeniu.

Do żadnego z tych trzech znaczeń nie da się jednak przypisać wyrazu Żydzi w następującym zdaniu z czwartej Ewangelii:

„Żydzi wysłali do Jana z Jerozolimy kapłanów i lewitów z zapytaniem: Kto ty jesteś?” (J 1,19). Tutaj wyraz ten znaczy raczej: przywódcy żydowscy. Takie znaczenie ma ten wyraz również wówczas, kiedy wyraz Żydzi przeciwstawiony jest wyrazowi tłumy (J 7,11-13) – tłumy niewątpliwie przecież żydowskie.

Odnotujmy jeszcze piąte znaczenie wyrazu Żydzi w Ewangelii Jana, znaczenie nieraz zlewające się z poprzednim, ale przecież odrębne. Kiedy o Józefie z Arymatei czytamy, że „był uczniem Jezusa, lecz ukrytym z obawy przed Żydami” (J 19,38), niewątpliwie chodzi tu o tych żydowskich przeciwników Jezusa, którzy odrzucali Go z powodów religijnych. Józef przecież sam był Żydem (Arymatea to miejscowość położona w Judei), co więcej, był członkiem Sanhedrynu. Chociaż był Żydem, obawiał się on tych swoich rodaków, którzy gotowi byliby go prześladować za uwierzenie w Jezusa.

Również, kiedy czytamy, że uczniowie Jezusa zamknęli drzwi „z obawy przed Żydami” (J 20,19), sens tej wzmianki byłby może bardziej zgodny z przekazem Ewangelii, gdyby ją oddać jakoś tak: „choć drzwi były zamknięte z obawy przed przeciwnikami Jezusa”. Ich narodowości bym tutaj specjalnie nie podkreślał, bo przecież sam kontekst jednoznacznie na nią wskazuje. 

Szczególnie ważne słowo Pana Jezusa na temat znaczenia Żydów w Bożych planach zbawczych padło podczas Jego rozmowy z Samarytanką. „Wy czcicie to, czego nie znacie – tłumaczył tej kobiecie – my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów” (J 4,22). 

Zbawiciel nigdy, naprawdę nigdy nie wdawał się w polemikę, która religia jest lepsza. Również Samarytanki nie przekonywał, jakoby religia wyznawana przez Żydów była lepsza niż wasza samarytańska. Co zatem znaczą Jego słowa, że „zbawienie bierze początek od Żydów”? Szczególnie głębokie wyjaśnienie, co znaczą słowa Pana Jezusa, że „zbawienie bierze początek od Żydów”, znajdują się w Liście do Rzymian. Znalazły się one w Katechizmie Kościoła Katolickiego:

839. Kościół, Lud Boży Nowego Przymierza, zgłębiając swoją tajemnicę, odkrywa swoją więź z narodem żydowskim, do którego przodków Pan Bóg przemawiał. W odróżnieniu od innych religii niechrześcijańskich wiara żydowska jest już odpowiedzią na Objawienie Boże w Starym Przymierzu. To do narodu żydowskiego „należą przybrane synostwo i chwała, przymierza i nadanie Prawa, pełnienie służby Bożej i obietnice. Do nich należą praojcowie, z nich również jest Chrystus według ciała” (Rz 9, 4-5), ponieważ „dary łaski i wezwania Boże są nieodwołalne” (Rz 11, 29).

Powiem krótko: Mogę zrozumieć część negatywnych emocji, jakimi niektórzy polscy katolicy zareagowali na list Konferencji Episkopatu Polski wydany z okazji rocznicy wizyty Jana Pawła II w rzymskiej Synagodze Większej. To wszystko jednak, co w tych emocjach jest niezgodne z nauką Ewangelii oraz Katechizmu Kościoła Katolickiego budzi mój głęboki smutek i sprzeciw.

Publikujemy list KEP:
 

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..