Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao

Józef Majewski

KŁOPOTY Z PRZYKAZANIAMI

Nad Katechizmem

Autorzy Katechizmu raczej niewiele miejsca poświęcają przykazaniom kościelnym, zaledwie trzy krótkie numery: 2041-2043. Wszystkiego niecała strona druku. Niewielki strumyk, który jednak - jak się okazuje - ma moc wzbudzać problemy i pytania godne wielkiej i potężnej rzeki. Myślę, że właśnie w takiej ocenie tych trzech numerów nie jestem lub nie będę osamotniony. Przyznaję też, że na sporą liczbę rodzących się w tym kontekście problemów i pytań nie znam odpowiedzi, podobnie zresztą - przypuszczam - jak wielu innych czytelników Katechizmu, który w tej konkretnej sprawie domaga się rzeczowego objaśnienia i pogłębienia.

Waga przykazań kościelnych kryje się m.in. w tym, że - jak uczy doświadczenie - ich nieprzestrzeganie traktuje się jako popełnianie grzechów ciężkich, śmiertelnych, za które grozi nam wieczne potępienie - piekło. Dla przykładu w odniesieniu do przykazania piątego jeszcze nie tak dawno jeden z moralistów pisał: "Kto by więc dobrowolnie i z własnej ochoty brał w takiej (hucznej - J. M.) zabawie udział w Adwencie i w Wielkim Poście, popełniałby grzech ciężki" (ks. W. Zaleski). I jeszcze jeden przykład: opowiadał mi przyjaciel, że podczas spowiedzi świętej, do której przystąpił po dwuletniej przerwie, spowiednik domagał się od niego uznania za grzech śmiertelny tego, że - zgodnie z przykazaniem czwartym - nie wyspowiadał się w okresie wielkanocnym... Przykłady można by mnożyć.

Sądzę, że przykazania kościelne odgrywają w codziennym życiu wiary katolika wystarczająco ważną rolę, aby żywić uzasadnioną nadzieję, że na kilka pytań i problemów, jakie zrodziła we mnie lektura Katechizmu, udzielą odpowiedzi ci, którzy ex professo zajmują się w Polsce teologią moralną.

Przy lekturze katechizmowych rozważań na temat przykazań kościelnych uderza przede wszystkim fakt, że chociaż Katechizm mówi, owszem, o pięciu przykazaniach, to jednak nie znajdziemy wśród nich... jednego przykazania z tych pięciu, których tradycyjnie uczyliśmy się na pamięć przed I Komunią Świętą. Dodajmy tu, że autorzy Katechizmu nie tworzą jakiegoś nowego przykazania, ale stare czwarte rozbijają na dwa. Teraz mamy osobne o spowiedzi przynajmniej raz w roku i osobne o konieczności przyjmowania Komunii w okresie wielkanocnym. (Przy okazji wyjaśnia się, że wspomniany wyżej spowiednik nie miał prawa domagać się od mojego przyjaciela uznania za grzech śmiertelny nie spowiadania się w okresie wielkanocnym, co też na swój sposób podkreśla wagę przykazań kościelnych w życiu wierzących.)

Na katechizmowej liście brak starego przykazania piątego! Myślę, że niejeden czytelnik poczuje się przynajmniej nieco zaskoczony tym faktem, bo: Czy oznacza to, że coś, co jeszcze kilka lat temu było grzechem śmiertelnym, w całej swojej grozie zasługującym na ogień piekielny, dziś już ogniem tym nie straszy? A jeżeli dzisiaj rezygnujemy z jednego przykazania, to czy jutro nie przyjdzie kolej na inne? Jaki jest zatem sens straszenia wiernych ogniem piekielnym za coś, co jutro może nie być tak straszne, chociaż bez wątpienia nie stanie się również źródłem cnoty?

Mógłby ktoś powiedzieć, że na liście przykazań kościelnych znajdują się przykazania różnej wagi: np. to o poście nie musi być uznane za śmiertelne w przeciwieństwie - na przykład - do tego o konieczności uczestniczenia w Mszy Świętej. W takim przypadku jednak występujemy przeciwko niejako tradycyjnej wykładni przykazania o poście. Można też pytać, czy zasadne jest na jednej szali umieszczać coś, co w istocie jest oddzielone od siebie o przepaść piekła.

Przykazania kościelne - zgodnie z treścią Katechizmu - należą do prawa pozytywnego ogłaszanego przez władzę pasterską (nr 2041). Jako takie - jak sądzę - nie należą do depozytu Objawienia (bo nie można by było ich unieważniać, jak to bywało w historii Kościoła) ani nie wynikają z prawa naturalnego (Kościół nigdy nie twierdził, że obowiązują one wszystkich ludzi). Rodzi się zatem fundamentalne pytanie: Czy można opatrywać sankcją wiecznego potępienia nieprzestrzeganie przykazań, które ani nie zostały objawione, ani nie należą do prawa naturalnego?

Zakończmy listę pytań jeszcze jednym problemem. Zastanawia fakt, że Katechizm tak mało miejsca poświęca przykazaniom kościelnym. Czy nie kryje się w tym fakcie sugestia, iż należałoby traktować je w - powiedziałbym - mniej "poważny" sposób niż do tej pory? Stawiając to i inne pytania , nie chcę sugerować, że Kościół nie ma prawa formułować prawa pozytywnego, nie chcę też powiedzieć, że nieprzestrzeganie tego prawa nie jest grzechem. Kościół ma do tego niezbywalne prawo, a i nieprzestrzeganie przykazań kościelnych jest grzechem, ale czy jest to grzech śmiertelny?



---
Copyright © by Tygodnik Powszechny

 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: grzech prawo naturalne objawienie Katechizm spowiedź wielkanocna przykazania kościelne grzech śmiertelny
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W