Pekao
Strona główna
opoka.news opoka.photo opoka.org.pl


źródło: Niedziela

Brazylia — Światowy Dzień Młodzieży 2013

Z bp. Joăo Bosco (Janem Bosko) Barbosą de Sousa OFM, biskupem diecezji Uniao da Vitoria, przewodniczącym Konferencji Episkopatu Brazylii Południowej, Regionu II, oraz z ks. Kazimierzem Długoszem, prowincjałem księży chrystusowców pracujących w Ameryce Południowej, rozmawia ks. inf. Ireneusz Skubiś



KS. IRENEUSZ SKUBIŚ: — Prosimy o kilka słów na temat diecezji Księdza Biskupa.

BP JOăO BOSCO BARBOSA DE SOUSA OFM: — Diecezja Uniao da Vitoria jest bardzo mała, ma ok. 250 tys. wiernych, wśród nich duży procent ludzi pochodzenia polskiego oraz ukraińskiego. Mamy tylko 25 parafii, w których pracuje 32 księży — 23 diecezjalnych, pozostali są zakonnikami. W skład tych 25 parafii wchodzi ponad 400 kościołów filialnych. W porównaniu z innymi diecezjami w Brazylii, w tej diecezji ludzie wyznający wiarę katolicką stanowią przeważającą większość mieszkańców. Jest to teren zamieszkały przez rolników gospodarujących na niewielkich areałach ziemi, uprawiających głównie ziemniaki, kukurydzę, czarną fasolę. Mimo że upłynęło już ponad 100 lat od przybycia tam emigrantów polskich, a 120 lat od przybycia emigrantów ukraińskich, wielu potomków tych dwóch narodów wciąż zachowuje tradycję, kulturę oraz język swoich ojców.

— Co jest charakterystycznego w duszpasterstwie polskim w diecezji Księdza Biskupa?

Przede wszystkim musimy wyrazić naszą głęboką wdzięczność dla ludzi pochodzenia polskiego za ich bardzo silną tradycję religijną. Nowe pokolenia emigrantów, także Brazylijczyków, niestety, tracą już trochę z tych wartości...

— Ksiądz Prowincjał ma wieloletnie doświadczenie duszpasterskie w Ameryce Południowej. Jak widzi Ksiądz swoją pracę?

KS. KAZIMIERZ DŁUGOSZ: — Od 20 lat pracuję w Brazylii, ostatnie 13 lat spędziłem w diecezji Uniao da Vitoria w dwóch parafiach: Cruz Machado i ostatnio w Mallet. Te parafie charakteryzują się tym, że połowa ich mieszkańców jest pochodzenia polskiego. Są to parafie terytorialne, ale w myśl założeń naszego współzałożyciela, równą miłością i troską duszpasterską otaczamy wszystkich ich mieszkańców, niezależnie od ich pochodzenia. Niestety, zauważyłem jednak, że język polski zaczyna zamierać. Misją naszego zgromadzenia zakonnego jest pomóc emigrantowi, aby w przełomowym dla niego czasie, kiedy wchodzi w kulturę, w życie narodu, który sobie wybrał, nie stracił z oczu Kościoła. Dzisiaj ludzie polskiego pochodzenia, których mamy w piątym, szóstym pokoleniu, doskonale rozumieją już język portugalski, posługują się nim, i prawie we wszystkich parafiach, jakie mamy w Brazylii, całe duszpasterstwo jest prowadzone właśnie w tym języku, zrozumiałym nie tylko dla Brazylijczyków, ale i dla ludzi pochodzenia polskiego, niemieckiego, włoskiego i innych. Są również pewne elementy duszpasterstwa czy pobożności polskiej, które zostały przyjęte przez Brazylijczyków i inne grupy etniczne. To m.in. opłatek czy święcenie pokarmów w Wielką Sobotę. Te zwyczaje są już nie tylko polskie, ale stały się uniwersalne. Podobnie jest z charakterystyczną dla religijności polskiej pobożnością maryjną.

— Co jest najważniejsze w przesłaniu Księdza Biskupa dla jego diecezji?

BP JOăO BOSCO BARBOSA DE SOUSA OFM:— Martwi nas proces dechrystianizacji, który w jakiś sposób postępuje. Żeby się jakoś przed tym obronić, główny nacisk kładziemy na znajomość Pisma Świętego, na pogłębianie wiedzy o znaczeniu sakramentów i formacji sakramentalnej. Oczywiście, związana jest z tym również działalność za życiem oraz praca z młodzieżą.

— Zapewne z powodu braku księży trzeba było postawić na media. Jak Ksiądz Biskup postrzega pracę mediów katolickich na rzecz duszpasterstwa w diecezji?

Nasza diecezja dysponuje miesięcznikiem, który w liczbie 12 tys. egz. jest rozprowadzany bezpłatnie do wszystkich wspólnot tworzących diecezję. Oprócz tego diecezja posiada rozgłośnię radiową. Czujemy dużą potrzebę większego rozwoju komunikacji poprzez Internet, który ostatnio bardzo się w Brazylii rozwinął, i nad tym musimy mocno popracować.

Trzeba zaznaczyć, że liczba ponad 30 księży na ponad 400 kościołów filialnych jest bardzo mała. W ponad 60 proc. kościołów nie ma Mszy św. niedzielnej. Dlatego w życiu i w pracy Kościoła wielka jest rola świeckich. Do wielu wspólnot ksiądz jest w stanie dotrzeć tylko raz w miesiącu, a więc spotkania, nabożeństwa i katechezę muszą prowadzić katechiści oraz odpowiednio przeszkoleni ludzie świeccy.

— Czy Ksiądz Biskup osobiście angażuje się w duszpasterstwo za pośrednictwem mediów?

Mam codzienny program radiowy w rozgłośni diecezjalnej, retransmitowany przez sześć powiatowych stacji radiowych, zatem co najmniej połowa diecezji słucha moich wypowiedzi. Oprócz tego w miesięczniku diecezjalnym co miesiąc publikuję swoje teksty — jest to niejako list pisany do moich diecezjan.

— Jak prowadzone jest duszpasterstwo przez media, czy uczestniczą w nim także księża?

Nasza rozgłośnia radiowa jest otwarta i nadaje programy dotyczące życia diecezji. Księża i ekipy świeckich pomagają, tworzą je w rozgłośniach lokalnych, powiatowych. Oprócz tego przez naszą rozgłośnię retransmitujemy programy katolickie innych rozgłośni.

— Jak wygląda kult maryjny w diecezji Księdza Biskupa, także w Brazylii?

Największym kultem cieszy się Nossa Senhora da Conceiçăo Aparecida — Matka Boża z Aparecidy. To narodowe sanktuarium, które jest w połowie drogi między Săo Paulo a Rio de Janeiro. Rocznie przyjmuje ok. 5 mln pielgrzymów z całej Brazylii, którzy wracając do swoich parafii, do swoich domów przywożą silną pobożność maryjną. Mamy też w diecezji parafie pw. Matki Bożej z Aparecidy i Matki Bożej z Jasnej Góry...

— Czy w Brazylii znajduje uszanowanie Jan Paweł II?

Osoba bł. Jana Pawła II jest bardzo droga każdemu katolikowi na całym świecie. Jako że w mojej diecezji jest wielu ludzi polskiego pochodzenia, tym bardziej cieszymy się jego beatyfikacją i tym większym kultem otaczamy jego postać.

— Jan Paweł II jest twórcą Światowego Dnia Młodzieży. 6. spotkanie młodzieży odbywało się w Częstochowie. Ojciec Święty zawsze wspominał ten dzień. Teraz ŚDM odbędzie się w Rio. Czy rozpoczęły się już przygotowania?

To była wielka radość dla wszystkich Brazylijczyków, kiedy dowiedzieliśmy się, że Brazylia została wybrana jako miejsce następnego Światowego Dnia Młodzieży. Oczekujemy, że będzie więcej uczestników niż w Manili, gdzie zgromadziło się ok. 4 mln młodych ludzi. Episkopat brazylijski utworzył specjalną komisję do organizacji tego dnia, a w naszym regionie, gdzie jestem przewodniczącym Konferencji, będziemy przyjmowali młodych ludzi pochodzenia ukraińskiego i polskiego. Liczymy na to, że wraz z naszymi będzie ok. 50 tys. młodych ludzi.

Dwa tygodnie temu rozpoczęła się peregrynacja krzyża i obrazu Matki Bożej po wszystkich diecezjach brazylijskich jako forma przygotowania do tego spotkania. W mojej diecezji nastąpi to dopiero w 2013 r.

— Matka Boża z Aparecidy będzie zatem świętym łącznikiem młodych ludzi.

Kult Matki Bożej z Aparecidy jest największy wśród Brazylijczyków, którzy cieszą się pobożnością maryjną. Kochamy Matkę Bożą z Fatimy, z Lourdes, z Rocio...

— Czego spodziewa się brazylijski Episkopat po tym światowym spotkaniu młodzieży?

Oczekujemy, że Światowy Dzień Młodzieży, który odbędzie się w Brazylii w 2013 r., rozbudzi wśród młodych ludzi pobożność. Jeżeli bowiem mówimy o utracie wiernych, to w Brazylii młodzież najbardziej odchodzi od Kościoła.

— Mówi się dzisiaj, że Kościół w Europie zamiera. Z nadzieją zwracamy się ku Afryce, a jeszcze bardziej ku Ameryce Południowej. Czy Ksiądz Biskup uważa, że przyszłość Kościoła należy łączyć z tą częścią świata?

Trudno powiedzieć. Ale mam wrażenie, że my w Ameryce Południowej też będziemy musieli przejść przez ten proces dechrystianizacji, przez który przechodzi Europa. Zauważmy, że w innych aspektach życia, np. kulturowym, ekonomicznym, dzieje się podobnie. Ale mamy świadomość, że dziś możemy w jakiś sposób pomóc Kościołowi w Europie, tak jak dawniej Kościół europejski pomagał nam w Ameryce Południowej. Mamy nadzieję, że wysiłek Ojca Świętego Benedykta XVI, który mówi o nowej ewangelizacji, będzie owocował nie tylko w Europie, ale również wyda owoce w Ameryce Południowej.

— Jan Paweł II często podkreślał, że bardzo ważna dla człowieka na ziemi jest kultura. Każdy człowiek przez swoje życie wnosi wkład w kulturę społeczną. Kościół w swoim przesłaniu historycznym szedł zawsze do ludzkości z kulturą odzianą w Ewangelię i w krzyż. I widzimy wielkie zderzenie kultury laickiej z kulturą krzyża. W tym zderzeniu często, szczególnie u ludzi młodych, kultura chrześcijańska przegrywa ze świeckością, z postawieniem na doczesność. Jak nasza kultura ma przekonać następne pokolenia do Chrystusa?

Trzeba wyraźnie rozróżnić kulturę Europy i Ameryki Południowej. Chrześcijańska kultura Europy ma 2 tys. lat, i to jest całkiem co innego niż kultura w Brazylii, 500-letnia od odkrycia. Dlatego trzeba podkreślić, że nasi ludzie są słabi, jeśli chodzi o korzenie kulturalne, mamy też duże zróżnicowanie na tym polu — w naszej kulturze są korzenie europejskie, afrykańskie i inne. Pamiętając o tym wszystkim, uważamy, że przede wszystkim powinniśmy jeszcze bardziej pracować nad obroną życia. Ewangelizujemy nie dlatego, żeby w jakiś sposób przeciwstawić się czy stać się konkurencyjni w stosunku do innych religii, żeby wypełnić nasze kościoły ludźmi. Mamy świadomość tego, że jeżeli kultura odchodzi od religii, to bardzo często zamienia się w kulturę śmierci. Dlatego dążymy do tego, żeby wiara chrześcijańska, nasza wiara, była jak najbardziej rozpowszechniona, bo ona broni człowieka.

— To piękne, co Ekscelencja powiedział, że nasze zamyślenia zbiegają się przy sprawie życia i śmierci, co też zawsze podkreślał bł. Jan Paweł II. I to jest także rzecz najważniejsza dla polityki i polityków, bo są to problemy sięgające samych źródeł.

W Brazylii od 1 do 8 października obchodziliśmy Tydzień Życia. Tematem przewodnim była obrona życia nienarodzonego oraz obrona życia człowieka schorowanego i starszego.

— Europa zarażona jest grzechem ateizmu — grzechem ciężkim, bo jest to zaprzeczenie bytu samego Boga. Społeczeństwa Europy przechodzą dziś obok tego grzechu obojętnie. Jak to wygląda w Brazylii?

Dla nas też jest to przykre zjawisko. Ale grzechem cięższym, który mamy w samym Kościele brazylijskim, jest ateizm praktyczny — ludzie chodzą do kościoła, uczestniczą w nabożeństwach, a żyją tak, jakby Pana Boga nie było. Dlatego punktem wyjścia wszelkiej ewangelizacji powinno być osobiste spotkanie z Chrystusem. Jest ono elementarnie potrzebne do tego, żeby ktoś później wyszedł do drugiego człowieka i mówił mu o Chrystusie, świadcząc swoim życiem.

— Jacy polscy księża pracują na terenie duszpasterskim Księdza Biskupa?

Na terenie mojej diecezji są 4 parafie znajdujące się pod opieką Towarzystwa Chrystusowego — pracuje w nich pięciu księży chrystusowców — i jedna parafia, gdzie pracuje polski ksiądz ze Zgromadzenia Księży Saletynów. Ci kapłani są drogocennym darem w duszpasterstwie diecezjalnym i we współpracy w dziele ewangelizacji.

Prawie połowa naszych księży diecezjalnych jest polskiego pochodzenia. Towarzystwo Chrystusowe ma też powołania z naszej diecezji — obecnie jeden diakon kończy seminarium w Poznaniu. Uczestniczyłem także w pierwszych ślubach zakonnych dwóch Brazylijczyków. Nie są z mojej diecezji, ale są młodymi Brazylijczykami.

— Dziękuję Księdzu Biskupowi za ciekawe refleksje dotyczące Kościoła brazylijskiego — Kościoła na drugiej półkuli.

Mam nieśmiałą nadzieję, że mogłem choć trochę pomóc Czytelnikom „Niedzieli” w lepszym poznaniu Kościoła w Brazylii. Ufam też, że zrobicie Państwo w Waszym tygodniku wiele ciekawych reportaży ze Światowego Dnia Młodzieży w Rio de Janeiro. ◊



opr. mg/mg



 
Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: młodzież duszpasterstwo kultura media dechrystianizacja świeccy Rio de Janeiro Chrystusowcy Brazylia Światowy Dzień Młodzieży obrona życia ŚDM Aparecida Uniao da Vitoria