Niezdolni do krytycznego myślenia. Jak sztuczna inteligencja ogłupia uczniów

Na pracę domową potrzeba o 30 proc. mniej czasu, a efekt jest znacznie lepszy – to efekt użycia sztucznej inteligencji przez ucznia. Za ułatwienie dziecko zapłaci na egzaminie. Najgorzej jest w przypadku przedmiotów wymagających głębszego myślenia. To wyniki najnowszych badań.

Naukowcy D. Strömberg, V. Lei oraz Y. Wu przez dwa i pół roku badali wpływ technologii na wyniki w nauce i czas odrabiania lekcji. Analizą objęto 26 tys. uczniów chińskich szkół średnich. Wnioski opublikowano w raporcie „The Generative AI Learning Penalty: Evidence form Chinese Secondary Education”.

Uczniowie korzystający ze sztucznej inteligencji spędzali nad lekcjami w domu o 30 proc. mniej czasu – średnio 45 minut zamiast 64. Mimo to ich wyniki były lepsze niż kolegów pracujących bardziej analogowo. Dostawali średnio o 18 proc. wyższe oceny. Oznacza to w przybliżeniu tyle, że z pomocą AI w zasadzie nie dało się nie zaliczyć pracy domowej, a uczeń czwórkowy mógł liczyć na piątkę, zaś trójkowy na czwórkę.

Egzaminy weryfikowały jednak sytuację. Comiesięczne klasówki wypadały o 20 proc. słabiej niż u tych dzieci i nastolatków, które w domu pracowały, zamiast zlecać to komputerowi. Na egzaminie kończącym niższy etap szkoły średniej oceny były o 18 proc. niższe. Na egzaminie na studia – aż o 24 proc., co z pewnością miało decydujący wpływ na to, czy ktoś dostał się na uczelnię.

Oduczanie myślenia

Nie powinno zaskakiwać to, że mądrzejsi okazują się ci uczniowie, którzy wkładają w naukę więcej pracy. Badanie Strömberga i współpracowników pokazuje też jednak, którym dziedzinom wiedzy AI szkodzi najbardziej. Największa różnica między uczniami korzystającymi ze sztucznej inteligencji i tymi posługującymi się własną widoczna była w przypadku nauk społecznych. Średnie wyniki były niższe o 27 proc.

Może to wskazywać, że stosowanie umysłowego ułatwiacza upośledza przede wszystkim te zdolności, które są potrzebne do poznawania historii czy socjologii: umiejętność krytycznego myślenia, ocenę wiarygodności źródła czy wyjaśnianie zagadnień, które nie są zero-jedynkowe.  

W odniesieniu do nauk ścisłych i artystycznych (traktowano je razem) wyniki uczniów z AI były gorsze o 22 proc. O 17 proc. gorzej było na egzaminach z języka angielskiego, a o 9 proc. na tych z języka ojczystego.

Źródło: Puls Biznesu

Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.

« 1 »