29
lipca
niedziela
XVII Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: B/II
Pierwsze czytanie:
2 Krl 4, 42-44
Psalm responsoryjny:
Ps 145 (144), 10-11. 15-16. 17-18 (R.: por. 16)
Drugie czytanie:
Ef 4, 1-6
Werset przed Ewangelią:
Łk 7, 16
Ewangelia:
J 6, 1-15

Patroni:

  • św. Marta,
  • św. Łazarz i Maria,
  • św. Kalinikus,
  • św. Feliks,
  • św. Symplicjusz, Faustyn, Wiatrix i Rufus ,
  • św. Lupus,
  • św. Prosper,
  • św. Olaf,
  • bł. Urban II,
  • św. Wilhelm Pinchon,
  • bł. Ludwik Bertrán, Mancius od Krzyża i Piotr od św. Marii ,
  • bł. Karol Mikołaj Antoni Ancel,
  • bł. Jan Chrzciciel Egozcuezábal Aldaz,
  • bł. Lucjusz Martínez Mancebo i V I I socií,
  • bł. Józef Kalasanty Marqués

Liturgia na dzień 2018-07-29:

Pierwsze czytanie

2 Krl 4, 42-44
Czytanie z Drugiej Księgi Królewskiej

Pewien człowiek przyszedł z Baal-Szalisza, przynosząc mężowi Bożemu, Elizeuszowi, chleb z pierwocin, dwadzieścia chlebów jęczmiennych i świeże zboże w worku. On zaś rozkazał: «Podaj ludziom i niech jedzą!» Lecz sługa jego odrzekł: «Jakże to rozdzielę między stu ludzi?»

A on odpowiedział: «Podaj ludziom i niech jedzą, bo tak mówi Pan: Nasycą się i pozostawią resztki». Położył więc to przed nimi, a ci jedli i pozostawili resztki – według słowa Pańskiego.

Psalm responsoryjny

Ps 145 (144), 10-11. 15-16. 17-18 (R.: por. 16)
Otwierasz rękę, karmisz nas do syta

Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła *
i niech Cię błogosławią Twoi wyznawcy.
Niech mówią o chwale Twojego królestwa *
i niech głoszą Twoją potęgę.

Otwierasz rękę, karmisz nas do syta

Oczy wszystkich zwracają się ku Tobie, *
a Ty ich karmisz we właściwym czasie.
Ty otwierasz swą rękę *
i karmisz do syta wszystko, co żyje.

Otwierasz rękę, karmisz nas do syta

Pan jest sprawiedliwy na wszystkich swych drogach *
i łaskawy we wszystkich swoich dziełach.
Pan jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają, *
wszystkich wzywających Go szczerze.

Otwierasz rękę, karmisz nas do syta

Drugie czytanie

Ef 4, 1-6
Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Efezjan

Bracia:

Zachęcam was ja, więzień w Panu, abyście postępowali w sposób godny powołania, do jakiego zostaliście wezwani, z całą pokorą i cichością, z cierpliwością, znosząc siebie nawzajem w miłości. Usiłujcie zachować jedność Ducha dzięki więzi, jaką jest pokój.

Jedno jest Ciało i jeden Duch, bo też zostaliście wezwani do jednej nadziei, jaką daje wasze powołanie. Jeden jest Pan, jedna wiara, jeden chrzest. Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich, który jest i działa ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Łk 7, 16
Alleluja, alleluja, alleluja

Wielki prorok powstał między nami
i Bóg nawiedził lud swój.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

J 6, 1-15
Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Jezus udał się na drugi brzeg Jeziora Galilejskiego, czyli Tyberiadzkiego. Szedł za Nim wielki tłum, bo oglądano znaki, jakie czynił dla tych, którzy chorowali.

Jezus wszedł na wzgórze i usiadł tam ze swoimi uczniami. A zbliżało się święto żydowskie, Pascha.

Kiedy więc Jezus podniósł oczy i ujrzał, że liczne tłumy schodzą się do Niego, rzekł do Filipa: «Gdzie kupimy chleba, aby oni się najedli?» A mówił to, wystawiając go na próbę. Wiedział bowiem, co ma czynić.

Odpowiedział Mu Filip: «Za dwieście denarów nie wystarczy chleba, aby każdy z nich mógł choć trochę otrzymać».

Jeden z Jego uczniów, Andrzej, brat Szymona Piotra, rzekł do Niego: «Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, lecz cóż to jest dla tak wielu?»

Jezus zaś rzekł: «Każcie ludziom usiąść». A w miejscu tym było wiele trawy. Usiedli więc mężczyźni, a liczba ich dochodziła do pięciu tysięcy.

Jezus więc wziął chleby i odmówiwszy dziękczynienie, rozdał siedzącym; podobnie uczynił i z rybami, rozdając tyle, ile kto chciał. A gdy się nasycili, rzekł do uczniów: «Zbierzcie pozostałe ułomki, aby nic nie zginęło». Zebrali więc i ułomkami z pięciu chlebów jęczmiennych, pozostałymi po spożywających, napełnili dwanaście koszów.

A kiedy ludzie spostrzegli, jaki znak uczynił Jezus, mówili: «Ten prawdziwie jest prorokiem, który ma przyjść na świat». Gdy więc Jezus poznał, że mieli przyjść i porwać Go, aby Go obwołać królem, sam usunął się znów na górę.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Chleb dany głodnemu

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Chleb dany głodnemu

Cud rozmnożenia chleba należy do jednych z najbardziej spektakularnych, jakie uczynił Zbawiciel w czasie Swojej publicznej działalności. Wszak jego skutki odczuły tysiące ludzi, którzy gdyby nie ów cud, musieliby głodni wracać do swoich domów. Nic więc dziwnego, że w warunkach rzymskiej okupacji, ludzie, którzy zobaczyli, że jest ktoś, kto potrafi z pięciu bochenków chleba uczynić pożywienie dla ponad pięciu tysięcy ludzi, nadaje się na króla. Marzeniem chyba każdego poddanego, jest mieć władcę, który potrafi hojnie otworzyć swą dłoń i nakarmić cały naród. Znając dalszy ciąg Ewangelii wiemy, że niestety owo doświadczenie wielkiego cudu, jaki uczynił Jezus nie przełożyło się na wiarę ludu. Zostali nakarmieni i tyle im wystarczyło. Kiedy Zbawiciel zapowiedział danie pokarmu na życie wieczne, wówczas każdy poszedł w swoją stronę.
Niestety dziś bardzo często sytuacja się powtarza. Czy to w przypadku rządów państw, czy instytucji charytatywnych Kościoła, byli, są i będą ludzie, którzy przychodzą jedynie po zaspokojenie swych podstawowych potrzeb. Otrzymawszy zaś chleb i odzienie, nie chcą już słuchać o Bogu, powinnościach względem wspólnoty czy o potrzebie utrzymywania się z pracy własnych rąk. Tymczasem każdy cud uczyniony przez Jezusa miał na celu nie tylko przyjście z pomocą ludziom cierpiącym na głód, dolegliwości zdrowotne czy opętania, ale przede wszystkim miał prowadzić do wiary. Bowiem wiara jest poręką tych dóbr, o wiele większych od tych otrzymywanych tu na ziemni, które Bóg da nam w życiu wiecznym.

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Pokarm dany do sytości był zapowiedzią Eucharystii. Bóg bowiem posłał Swojego Syna na świat nie po to, aby wyręczał nas z obowiązku zapracowania na chleb własnymi rękami, ale po to, aby pokazał nam, jak żyć i dał siłę sakramentalną do życia w świecie obarczonym brzemieniem grzechu i cierpienia. Jezus jest wrażliwy na nasze doczesne potrzeby i nie pozostawia bez odpowiedzi nikogo, kto się do Niego ucieka, ale przyszedł on na świat po to, aby wybawić nas od nieszczęścia większego niż głód, cierpienie czy nawet śmierć ciała. Przyszedł wybawiać nas od zguby wiecznej.

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Dlaczego idę za Jezusem?