31
marca
niedziela
IV Tydzień Wielkiego Postu
Rok liturgiczny: C/I
Pierwsze czytanie:
Joz 5, 9a. 10-12
Psalm responsoryjny:
Ps 34
Drugie czytanie:
2 Kor 5, 17-21
Werset przed Ewangelią:
Łk 15, 18
Ewangelia:
Łk 15, 1-3.11-32

Patroni:

  • św. Benjamin,
  • św. Balbina,
  • św. Agilolf,
  • św. Gwidon,
  • bł. Bonawentura Tornielli,
  • bł. Krzysztof Robinson,
  • bł. Natalia Tułasiewicz

Liturgia na dzień 2019-03-31:

Pierwsze czytanie

Joz 5, 9a. 10-12

Czytanie z Księgi Jozuego

Pan rzekł do Jozuego: «Dziś zrzuciłem z was hańbę egipską».

Rozłożyli się obozem Izraelici w Gilgal i tam obchodzili Paschę czternastego dnia miesiąca wieczorem, na stepach Jerycha. Następnego dnia Paschy jedli z plonu tej krainy, chleby przaśne i ziarna prażone tego samego dnia.

Manna ustała następnego dnia, gdy zaczęli jeść plon tej ziemi. Nie mieli już więcej Izraelici manny, lecz żywili się tego roku plonami ziemi Kanaan.

Psalm responsoryjny

Ps 34
Ps 34 (33), 2-3. 4-5. 6-7 (R.: por. 9a)
Wszyscy zobaczcie, jak nasz Pan jest dobry

Będę błogosławił Pana po wieczne czasy, *
Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.
Dusza moja chlubi się Panem, *
niech słyszą to pokorni i niech się weselą.

Wszyscy zobaczcie, jak nasz Pan jest dobry

Wysławiajcie razem ze mną Pana, *
wspólnie wywyższajmy Jego imię.
Szukałem pomocy u Pana, a On mnie wysłuchał *
i wyzwolił od wszelkiej trwogi.

Wszyscy zobaczcie, jak nasz Pan jest dobry

Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością, *
oblicza wasze nie zapłoną wstydem.
Oto zawołał biedak i Pan go usłyszał, *
i uwolnił od wszelkiego ucisku.

Wszyscy zobaczcie, jak nasz Pan jest dobry

Drugie czytanie

2 Kor 5, 17-21
Czytanie z Drugiego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian

Bracia:

Jeżeli ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne, minęło, a oto wszystko stało się nowe. Wszystko zaś to pochodzi od Boga, który pojednał nas z sobą przez Chrystusa i zlecił nam posługę jednania. Albowiem w Chrystusie Bóg jednał z sobą świat, nie poczytując ludziom ich grzechów, nam zaś przekazując słowo jednania. Tak więc w imieniu Chrystusa spełniamy posłannictwo jakby Boga samego, który przez nas udziela napomnień.

W imię Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem! On to dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu, abyśmy się stali w Nim sprawiedliwością Bożą.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Łk 15, 18

Chwała Tobie, Królu wieków

Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem:
«Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i względem ciebie».

Chwała Tobie, Królu wieków

Ewangelia

Łk 15, 1-3.11-32
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

W owym czasie przybliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie, mówiąc: «Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi».

Opowiedział im wtedy następującą przypowieść:

«Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: „Ojcze, daj mi część własności, która na mnie przypada”. Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swoją własność, żyjąc rozrzutnie.

A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie, i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał na służbę do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola, żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał.

Wtedy zastanowił się i rzekł: „Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu przymieram głodem. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mnie choćby jednym z twoich najemników”. Zabrał się więc i poszedł do swojego ojca.

A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: „Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i wobec ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem”.

Lecz ojciec powiedział do swoich sług: „Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi! Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i weselić się, ponieważ ten syn mój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”. I zaczęli się weselić.

Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć. Ten mu rzekł: „Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego”.

Rozgniewał się na to i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: „Oto tyle lat ci służę i nie przekroczyłem nigdy twojego nakazu; ale mnie nigdy nie dałeś koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę”.

Lecz on mu odpowiedział: „Moje dziecko, ty zawsze jesteś ze mną i wszystko, co moje, do ciebie należy. A trzeba było weselić się i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Zbuntowany brat

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Zbuntowany brat

Ta piękna przypowieść, jaką w dzisiejszą, czwartą niedzielę Wielkiego Postu daje nam Kościół do rozważania, nazywana nie tylko przypowieścią o Synu Marnotrawnym, ale też przypowieścią o Miłosiernym Ojcu, mogłaby być także nazwana przypowieścią o zbuntowanym bracie. Oprócz wielkiego miłosierdzia Boga, oprócz zawiłości ludzkich dróg i logice grzechu, o których traktuje ten fragment Ewangelii, ważnym elementem tego opowiadania jest postać zbuntowanego brata. Gdybyśmy wczytali się dokładnie w te słowa, jakie wypowiedział Pan, zwrócilibyśmy uwagę, że ów sprawiedliwy syn buntuje się wobec miłosierdzia Ojca.
Z przypowieści wynika, że Syn Marnotrawny przetrawił jedynie swoją część. Ojciec nie powierzył mu całości dobytku, ale zgodnie z jego żądaniem tę część, która przypadała na jego dziedzictwo. Skąd więc u owego wiernego syna bunt? Czyżby bał się, że powrót brata uszczupli jego dziedzictwo? Czy rzecz poczucie krzywdy wzięło się z niezaspokojonej sprawiedliwości? O tym Ewangelia bezpośrednio nie wspomina, ale z całą pewnością ukazuje reakcję Ojca na bunt wiernego syna. Wychodzi i tłumaczy mu. Próbuje przemówić do jego braterskich uczuć. Wszak w tym niezwykle interesującym dialogu, ów zbuntowany syn nie mówi o swoim bracie, ale o „tym synu ojca, który utracił sporą część rodzinnego majątku”. Grzech brata przysłania mu świadomość, że wciąż pozostaje on jego bratem.
My też tak wiele razy buntujemy się wobec miłosierdzia Boga. Oczekujemy szybkiej sprawiedliwości, kiedy chodzi o nasze poczucie krzywdy, ale liczymy na miłosierdzie Boże, kiedy sami trwamy w grzechu.

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Bunt wiernego syna jest postawą, która dla nas stanowi prawdziwe niebezpieczeństwo. Zapominamy, że jaką miarą my mierzymy, taką i nam odmierzą. Nadzieja na miłosierdzie Boże zatem nie tylko nie może być dla nas usprawiedliwieniem trwania w grzechu, ale także nie może nam przyciemniać faktu, że grzesznik jest moim bratem, którego powrót do domu Ojca zawsze będzie i powinien być powodem do radości a nie smutku.

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy w grzesznikach dostrzegam moich braci?