17
maja
niedziela
6. wielkanocny
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
Dz 8, 5-8. 14-17
Psalm responsoryjny:
Ps 66
Drugie czytanie:
1 P 3, 15-18
Werset przed Ewangelią:
J 14, 23
Ewangelia:
J 14, 15-21

Patroni:

  • św. Adrio,
  • św. Wiktor,
  • św. Herakliusz i Paweł,
  • św. Restytuta,
  • św. Paschalis Baylon,
  • bł. Antonina Mesina,
  • bł. Iwan Ziatyk

Liturgia na dzień 2020-05-17:

Pierwsze czytanie

Dz 8, 5-8. 14-17
Czytanie z Dziejów Apostolskich

Filip przybył do miasta Samarii i głosił im Chrystusa. Tłumy słuchały z uwagą i skupieniem słów Filipa, ponieważ widziały znaki, które czynił. Z wielu bowiem opętanych wychodziły z donośnym krzykiem duchy nieczyste, wielu też sparaliżowanych i chromych zostało uzdrowionych. Wielka zaś radość zapanowała w tym mieście.

Kiedy apostołowie w Jerozolimie dowiedzieli się, że Samaria przyjęła słowo Boże, wysłali do niej Piotra i Jana, którzy przyszli i modlili się za nich, aby mogli otrzymać Ducha Świętego. Bo na żadnego z nich jeszcze nie zstąpił. Byli jedynie ochrzczeni w imię Pana Jezusa. Wtedy więc nakładali apostołowie na nich ręce, a oni otrzymywali Ducha Świętego.

[Tam gdzie w 7 Niedzielę Wielkanocy obchodzi się uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego, w 6 niedzielę można odczytać drugie czytanie i Ewangelię z 7 Niedzieli Wielkanocy.]

Psalm responsoryjny

Ps 66
Psalm (Ps 66 (65), 1b-3a. 4-5. 6-7a. 16 i 20 (R.: por. 1b))

Niech cała ziemia chwali swego Pana
Albo: Alleluja

Z radością sławcie Boga, wszystkie ziemie, *
opiewajcie chwałę Jego imienia,
cześć Mu wspaniałą oddajcie. *
Powiedzcie Bogu: «Jak zadziwiające są Twe dzieła!

Niech cała ziemia chwali swego Pana
Albo: Alleluja

Niechaj Cię wielbi cała ziemia i niechaj śpiewa Tobie, *
niech Twoje imię opiewa».
Przyjdźcie i patrzcie na dzieła Boga, *
zadziwiających rzeczy dokonał wśród ludzi!

Niech cała ziemia chwali swego Pana
Albo: Alleluja

Morze na suchy ląd zamienił, *
pieszo przeszli przez rzekę.
Nim się przeto radujmy! *
Jego potęga włada na wieki.

Niech cała ziemia chwali swego Pana
Albo: Alleluja

Przyjdźcie i słuchajcie mnie wszyscy, †
którzy boicie się Boga, *
opowiem, co uczynił mej duszy.
Błogosławiony Bóg, który nie odepchnął mej prośby *
i nie oddalił ode mnie swej łaski.

Niech cała ziemia chwali swego Pana
Albo: Alleluja

Drugie czytanie

1 P 3, 15-18
Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Piotra Apostoła

Najdrożsi:

Pana Chrystusa uznajcie w sercach waszych za Świętego i bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, która w was jest.

A z łagodnością i bojaźnią Bożą zachowujcie czyste sumienie, ażeby ci, którzy oczerniają wasze dobre postępowanie w Chrystusie, doznali zawstydzenia właśnie przez to, co wam oszczerczo zarzucają. Lepiej bowiem – jeżeli taka wola Boża – cierpieć, czyniąc dobrze, aniżeli źle czyniąc.

Chrystus bowiem również raz jeden umarł za grzechy, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was do Boga przyprowadzić; zabity wprawdzie na ciele, ale powołany do życia przez Ducha.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 14, 23
Alleluja, alleluja, alleluja

Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę,
a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

J 14, 15-21
Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Parakleta da wam, aby z wami był na zawsze – Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna. Ale wy Go znacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie.

Nie zostawię was sierotami. Przyjdę do was. Jeszcze chwila, a świat nie będzie już Mnie widział. Ale wy Mnie widzicie; ponieważ Ja żyję, i wy żyć będziecie. W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was.

Kto ma przykazania moje i je zachowuje, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Miłość, przykazania i Duch Święty

Maciej Górnicki Maciej Górnicki



Z niewiadomych, a w każdym razie nie biblijnych powodów, nieraz spotykamy się z przeciwstawianiem „ducha” i „przykazań”, tak jakby jedno było sprzeczne z drugim. W historii chrześcijaństwa nie brakło herezji, zakorzenionych w gnostycyzmie, które twierdziły, że osoby na wysokim poziomie rozwoju duchowego nie są już związane prawem i przykazaniami. Dzisiaj nadal swego rodzaju gnostycyzm jest duchową pokusą, przed którą ostrzega w adhortacji „Gaudete et Exsultate”. Tą pokusą jest przekonanie, że „ponieważ wiemy coś lub możemy wyjaśnić to za pomocą pewnej logiki, jesteśmy już święci, doskonali, lepsi od «ciemnej masy»” (GE 45). Nie tak działa Duch Święty.

Jezus wyraźnie mówi „Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Parakleta da wam, aby z wami był na zawsze – Ducha Prawdy”. Duch, którego obiecał nam Chrystus, nie znosi w żaden sposób przykazań, ale prowadzi do ich głębszego zrozumienia, daje moc do ich zachowywania i uczy pokory wobec Słowa Bożego. Jest jednak istotny warunek, aby móc tego Ducha otrzymać i przyjąć. Warunek ten zawarty jest w pierwszym zdaniu: „jeżeli Mnie miłujecie”. Duch Święty nie przychodzi na skutek naszego rozumowania, wysiłków moralnych czy duchowych uniesień, ale tylko i wyłącznie poprzez relację z Chrystusem – relację miłości.

„Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was” – te słowa Jezusa mówią wyraźnie o relacji, bliskiej więzi, która łączy Jego uczniów z Nim samym i z Ojcem. Próby budowania chrześcijaństwa jakimikolwiek metodami pomijającymi tę więź skazane są na porażkę. Kościół nie jest organizacją ani tworem intelektualnym, ale organizmem, ożywianym miłością, pulsującą w nim za sprawą działania Ducha Świętego. Gdy czytamy słowa św. Piotra wzywającego nas do bycia gotowym do obrony i uzasadnienia nadziei, która jest w nas, przypominamy sobie jednocześnie słowa Jezusa „postanówcie sobie w sercu nie obmyślać naprzód swej obrony” (Łk 21,14), oraz „nie martwcie się, w jaki sposób albo czym macie się bronić lub co mówić, bo Duch Święty nauczy was w tej właśnie godzinie, co należy powiedzieć” (Łk 12,11-12). Moc Słowa Bożego, płynącego z natchnienia Ducha Świętego, jest nieporównywalnie większa niż moc naszych własnych słów. Nie chodzi więc o to, byśmy jako chrześcijanie tworzyli wysublimowane intelektualne argumentacje mające przekonać przeciwników wiary, ale abyśmy pozwolili Duchowi, by działał w naszych sercach i mówił przez nas.

To działanie Ducha najczęściej przejawia się w celności słów, które przemawiają wprost do serc słuchaczy, „żywe jest bowiem Słowo Boże i skuteczne … zdolne osądzić pragnienia i myśli serca” (Hbr 4,12). Czasem jednak potrzebne są bardziej zewnętrzne znaki, o których wspomina pierwsze czytanie: uzdrowienia czy uwolnienie od złych duchów. Tego tym bardziej nie jesteśmy w stanie uczynić naturalnymi siłami ani mocą intelektu. Duch Święty sam wie, kiedy takie znaki i cuda są potrzebne, aby poruszyć ludzkie serca. To, co zależy od nas – to wierność, wsłuchiwanie się w głos Boga i praktyczna realizacja przykazania miłości. Cóż bowiem przyszłoby z najbardziej nawet spektakularnej ewangelizacji, gdyby ci, którym głosimy Chrystusa, nie widzieli w nas miłości? Ostatecznie sprawdzianem naszej relacji z Jezusem jest zawsze miłość: „po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali.” (J 13,35).