30
sierpnia
niedziela
XXII Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
Jr 20,7-9
Psalm responsoryjny:
Ps 63
Drugie czytanie:
Rz 12,1-2
Werset przed Ewangelią:
Ef 1, 17-18
Ewangelia:
Mt 16,21-27

Patroni:

  • św. Feliks i Adauctus,
  • Męczennicy z Kolonii Suffetulana,
  • św. Pammachius,
  • św. Agilus,
  • św. Fiacrius,
  • św. Bononius,
  • św. Piotr,
  • bł. Ryszard Leigh, Edward Shelley, Ryszard Martin, Jan Roche i Ryszard Lloyd ,
  • św. Małgorzata Ward,
  • bł. Jan Iuvenalis Ancina,
  • bł. Maria Rafols,
  • bł. Dydak Ventaja Milán i Emmanuel Medina Olmos,
  • bł. Joachim {Józef} Ferrer Adell,
  • bł. Wincenty Cabanes Badenas,
  • bł. Alfred Ildefons Schuster,
  • bł. Stefan Nehmé,
  • bł. Eustachy van Lieshout

Liturgia na dzień 2020-08-30:

Pierwsze czytanie

Jr 20,7-9
Czytanie z Księgi proroka Jeremiasza

Uwiodłeś mnie, Panie, a ja pozwoliłem się uwieść; ujarzmiłeś mnie i przemogłeś. Stałem się codziennym pośmiewiskiem, wszyscy mi urągają. Albowiem ilekroć mam zabierać głos, muszę obwieszczać: «Gwałt i ruina!» Tak, słowo Pańskie stało się dla mnie codzienną zniewagą i pośmiewiskiem.

I powiedziałem sobie: Nie będę Go już wspominał ani mówił w Jego imię! Ale wtedy zaczął trawić moje serce jakby ogień, żarzący się w moim ciele. Czyniłem wysiłki, by go stłumić, lecz nie potrafiłem.

Psalm responsoryjny

Ps 63
Ps 63 (62), 2. 3-4. 5-6. 8-9 (R.: por. 2ab)

Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza.

Boże mój, Boże, szukam Ciebie *
i pragnie Ciebie moja dusza.
Ciało moje tęskni za Tobą, *
jak ziemia zeschła i łaknąca wody.

Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza.

Oto wpatruję się w Ciebie w świątyni, *
by ujrzeć Twą potęgę i chwałę.
A Twoja łaska jest cenniejsza od życia, *
więc sławić Cię będą moje wargi.

Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza.

Będę Cię wielbił przez całe me życie *
i wzniosę ręce w imię Twoje.
Moja dusza syci się obficie, *
a usta Cię wielbią radosnymi wargami.

Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza.

Bo stałeś się dla mnie pomocą *
i w cieniu Twych skrzydeł wołam radośnie:
Do Ciebie lgnie moja dusza, *
prawica Twoja mnie wspiera.

Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza.

Drugie czytanie

Rz 12,1-2
Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu miłą, jako wyraz waszej rozumnej służby Bożej. Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu miłe i co doskonałe.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Ef 1, 17-18
Alleluja, alleluja, alleluja

Niech Ojciec Pana naszego, Jezusa Chrystusa, przeniknie nasze serca swoim światłem,
abyśmy wiedzieli, czym jest nadzieja naszego powołania.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 16,21-27
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus zaczął wskazywać swoim uczniom na to, że musi udać się do Jerozolimy i wiele wycierpieć od starszych i arcykapłanów oraz uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie. A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: «Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie». Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: «Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku».

Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: «Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę?

Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi i wtedy odda każdemu według jego postępowania».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

KRZYŻ W ŻYCIU CHRZEŚCIJANINA: ANI TRIUMFALIZM, ANI CIERPIĘTNICTWO; WIĘC CO?

Antoni Bartoszek Antoni Bartoszek

KRZYŻ W ŻYCIU CHRZEŚCIJANINA: ANI TRIUMFALIZM, ANI CIERPIĘTNICTWO; WIĘC CO?
Jezus powiedział do uczniów: „jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech weźmie krzyż swój”. Uczeń ma zatem „swój krzyż”. Czym on jest? A może najpierw: czym nie jest?
Życie chrześcijanina nie powinno ani być triumfalizmem, ani dążeniem do władzy. Słowa o krzyżu padają po wyjątkowo ostrym napomnieniu Piotra przez Jezusa: „zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku”. Piotr wcześniej sprzeciwił się słowom Jezusa, zapowiadającym mękę i śmierć. A dlatego się przeciwstawił Jezusowi, bo jeszcze wcześniej wyznając wiarę w Jezusa jako Mesjasza, Syna Bożego (czytaliśmy o tym w Ewangelii tydzień temu), pojmował mesjańską misję docześnie, politycznie, po ludzku. W piotrowej wizji Mesjasza nie było miejsca dla cierpienia i śmierci, a było myślenie o władzy i triumfie. Zresztą podobnie sprawę pojmowali Jakub i Jan, którzy chcieli w królestwie Bożym zasiadać na najlepszych miejscach.
Życie chrześcijanina nie jest też cierpiętnictwem, ani poszukiwaniem cierpienia dla samego cierpienia. Zresztą Jezus zapowiadając mękę i śmierć, równocześnie mówi o swoim zmartwychwstaniu, a na końcu dzisiejszej perykopy zapowiada powtórne przyjście „w chwale Ojca swego razem z aniołami”. Szacunek wobec krzyża nie oznacza, że chrześcijanin powinien chcieć cierpieć. Zadaniem głęboko chrześcijańskim jest pokonywanie cierpienia poprzez przezwyciężanie ludzkich krzywd, poprzez leczenie chorych i znajdowanie lekarstw na nowe choroby.
Krzyż chrześcijanina, tak jak krzyż Jezusa, nie jest celem, lecz drogą prowadzą do celu, a celem jest pełnia życia, czyli zbawienie. Tylko pozorna jest sprzeczność w słowach Jezusa „kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je”; bo z jednej strony jest mowa o gotowości do straty życia, a z drugiej – Jezus zapewnia, że poprzez stracenie życia z „Jego powodu”, znajduje się życie. Z tych słów wynika, że ostatecznie chodzi o życie: pełne, wieczne, szczęśliwe.
Wziąć krzyż swój, zaprzeć się samego siebie, stracić życie ze względu na Jezusa. Co to wszystko zatem znaczy? Oto kilka możliwych odpowiedzi:
- nie myśleć przede wszystkim o sobie, ale pamiętać o Jezusie w niebie i o Jezusie żyjącym w bliźnich;
- nie myśleć o otaczającym na świecie jako celu naszej drogi, ale pamiętać, że pełnia życia jest w niebie;
- nie myśleć, że życie, czy to małżeńskie, czy to kapłańskie, czy też osoby samotnej w świecie, to same przyjemności i sukcesy, ale pamiętać, że życie jest czasem wręcz drogą poświęceń, wyrzeczeń i ofiary, z której nie wolno uciekać przez rozwód, przez kapłańską dezercję, czy też przez szukanie łatwiejszych i przyjemniejszych rozwiązań;
- nie myśleć o trudach swego życia (np. tych związanych z pracą zawodową) jako o przeszkodach, ale jako o szansach dla własnego rozwoju, prowadzącego ostatecznie nie do samo-doskonałości, czy samo-spełnienia, ale do zbawienia, czyli do pełni życia wiecznego w Chrystusie;
- troszczyć się o zdrowie, a w chorobie podejmować leczenie i równocześnie w łączności z krzyżem Chrystusa próbować nieść krzyż swojego cierpienia i ofiarować go za zbawienie siebie i świata;
- być gotowym przyjąć cierpienia związane z obroną wiary, Kościoła i chrześcijańskich zasad moralnych.