1
października
niedziela
XXVI Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: A/I
Pierwsze czytanie:
Ez 18, 25-28
Psalm responsoryjny:
Ps 25
Drugie czytanie:
Flp 2,1-11
Werset przed Ewangelią:
J 10, 27
Ewangelia:
Mt 21,28-32

Patroni:

  • św. Teresa od Dzieciątka Jezus,
  • św. Piaton,
  • św. Werissimus, Maksyma i Julia ,
  • św. Nicetiusz,
  • św. Roman Melodus,
  • św. Bavo,
  • św. Wasnulf,
  • św. Gerald Edwards,
  • św. Robert Wilcox, Krzysztof Buxton i Robert Widmerpool ,
  • bł. Rudolf Crockett i Edward James,
  • bł. Jan Robinson,
  • bł. Kacper Hikojiro i Andrzej Yoshida,
  • bł. Florencja Caerols Marrinez,
  • bł. Alvarus Sanjuan Canet,
  • bł. Antoni Rewera

Liturgia na dzień 2023-10-01:

Pierwsze czytanie

Ez 18, 25-28
Czytanie z Księgi proroka Ezechiela

Tak mówi Pan Bóg:

«Wy mówicie: „Sposób postępowania Pana nie jest słuszny”. Słuchaj jednakże, domu Izraela: Czy mój sposób postępowania jest niesłuszny, czy raczej wasze postępowanie jest przewrotne?

Jeśli sprawiedliwy odstąpił od sprawiedliwości, dopuszczał się grzechu i umarł, to umarł z powodu grzechów, które popełnił. A jeśli bezbożny odstąpił od bezbożności, której się oddawał, i postępuje według prawa i sprawiedliwości, to zachowa duszę swoją przy życiu. Zastanowił się i odstąpił od wszystkich swoich grzechów, które popełniał, i dlatego na pewno żyć będzie, a nie umrze».

Psalm responsoryjny

Ps 25
Ps 25 (24), 4-5. 6-7. 8-9 (R.: 6)

Wspomnij, o Panie, na swe miłosierdzie.

Daj mi poznać Twoje drogi, Panie, *
naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami.
Prowadź mnie w prawdzie według Twych pouczeń, *
Boże i Zbawco, w Tobie mam nadzieję.

Wspomnij, o Panie, na swe miłosierdzie.

Wspomnij na swoje miłosierdzie, Panie, *
na swoją miłość, która trwa od wieków.
Nie pamiętaj mi grzechów i win mej młodości, †
lecz o mnie pamiętaj w swoim miłosierdziu, *
ze względu na dobroć Twą, Panie.

Wspomnij, o Panie, na swe miłosierdzie.

Dobry jest Pan i prawy, *
dlatego wskazuje drogę grzesznikom.
Pomaga pokornym czynić dobrze, *
uczy pokornych dróg swoich.

Wspomnij, o Panie, na swe miłosierdzie.

Drugie czytanie

Flp 2,1-11
Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Filipian

Bracia:

Jeśli jest jakieś napomnienie w Chrystusie, jeśli jakaś moc przekonująca Miłości, jeśli jakieś uczestnictwo w Duchu, jeśli jakieś serdeczne współczucie – dopełnijcie mojej radości przez to, że będziecie mieli te same dążenia: tę samą miłość i wspólnego ducha, pragnąc tylko jednego, a niczego nie pragnąc dla niewłaściwego współzawodnictwa ani dla próżnej chwały, lecz w pokorze oceniając jedni drugich za wyżej stojących od siebie. Niech każdy ma na oku nie tylko swoje własne sprawy, ale też i drugich.

To dążenie niech was ożywia; ono też było w Chrystusie Jezusie.

On to, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stając się podobnym do ludzi. A w zewnętrznej postaci uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stając się posłusznym aż do śmierci – i to śmierci krzyżowej.

Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych. I aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest Panem – ku chwale Boga Ojca.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 10, 27

Alleluja, alleluja, alleluja

Moje owce słuchają mego głosu,
Ja znam je, a one idą za Mną.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 21,28-32
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: «Co myślicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: „Dziecko, idź i pracuj dzisiaj w winnicy”. Ten odpowiedział: „Idę, panie!”, lecz nie poszedł. Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział. Ten odparł: „Nie chcę”. Później jednak opamiętał się i poszedł. Który z tych dwóch spełnił wolę ojca?» Mówią Mu: «Ten drugi».

Wtedy Jezus rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wy mu nie uwierzyliście. Uwierzyli mu zaś celnicy i nierządnice. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

O dobrych chęciach, z których nic nie wynika

ks. Marian Machinek MSF ks. Marian Machinek MSF

O dobrych chęciach, z których nic nie wynika  

Rozmowa dwóch ludzi. „Chciałbym znowu przeżyć coś wyjątkowego!” – mówi pierwszy. „A już raz przeżyłeś?” – pyta drugi. „Nie, ale już raz chciałem”. Dzisiejsza przypowieść Jezusa o dwóch synach jest właśnie przypowieścią o dobrych chęciach, z których nic nie wynika. Nie trzeba zaraz pierwszego syna kojarzyć z postawą cyniczną i wyrachowaną, z postawą kogoś, kto od początku nie chce wykonać woli ojca, a jedynie chce uniknąć konfliktu i dlatego mydli oczy przymilnymi zapewnieniami. Może jest to w zamyśle Jezusa właśnie ktoś taki, kto ma wprawdzie dobre chęci, ale brak mu determinacji i wytrwałości. Tysiąc innych spraw wciska się w jego plany, tak że praca zlecona przez ojca zostaje odsunięta na potem i ostatecznie porzucona. To właśnie te dwie cechy: determinacja i wytrwałość zdają się cechować drugiego syna, chociaż początkowo są one powiązane z jego silnym ego, z jego własnymi planami. Prośba ojca stanowi jedynie przeszkodę w ich realizacji i dlatego zostaje od razu odrzucona. Jednak, gdy przychodzi refleksja i gdy w jej wyniku drugi syn zmienia swoje nastawienie, wtedy ta sama determinacja i wytrwałość zostają zaprzęgnięte w realizację woli ojca.

Czasami, poruszeni przez słowo Boże lub wydarzenia codzienności, przeżywamy chwile pełne  tęsknoty za prawdziwą, żywą wiarą, za szlachetnością postępowania, za pełnym zaufaniem Bogu. W świetle takich pragnień jeszcze bardziej kłuje nas w oczy nasza codzienna bylejakość, nasze zgniłe kompromisy i zmarnowane okazje do rozwoju wiary i czynienia dobra. Pragnienia tego rodzaju są niewątpliwie czymś pięknym i dobrym. Można bez wahania powiedzieć, że są to Boże natchnienia. Problem jednak w tym, że bardzo często na nich wszystko się kończy. Nie robimy żadnego kroku do przodu, bo na to brakuje nam już wytrwałości i determinacji. Nasze pragnienia są jedynie chwilowe i tak szybko gasną, jak się pojawiły.

Jezus wzywa nas dzisiaj, aby nasza wiara nie pozostawała jedynie na poziomie słownych deklaracji. Słowne przyznanie się do wiary jest ważne, ale pozostaje niepełne i nieskuteczne, jeżeli za nim nie podążają życiowe decyzje. Dopiero wtedy słowa nabierają wagi, gdy za nimi idą czyny. Autor Listu św. Jakuba zawarł tę prawdę w bardzo trafnym spostrzeżeniu: Wiara bez uczynków martwa jest sama w sobie (Jk 2, 17).