Święto ludzi pustyni. Paulini wspominają patriarchę Zakonu

Zakon z ducha pustyni, a oblegany przez rzesze pielgrzymów – to paulini od ponad 800 lat w służbie Kościoła.

15 stycznia „biali mnisi” przeżywają święto patronalne – uroczystość św. Pawła Pierwszego Pustelnika, który jest ich patriarchą, a więc szczególnym patronem i opiekunem. O godz. 11 paulini celebrować będą w Kaplicy Matki Bożej wspólnotową Mszę św. z odnowieniem ślubów czystości, ubóstwa i posłuszeństwa. Zawierzą się także Najświętszej Maryi Pannie Królowej Pustelników.

Bogaty młodzieniec, który wybrał smak pustyni…

Św. Paweł Pustelnik urodził się w Tebach, dawnej stolicy faraonów, w 228 r. Pochodził z zamożnej rodziny. Gdy miał 21 lat rozpoczęły się prześladowania chrześcijan. Dowiedziawszy się, że jego szwagier, poganin, z powodu jego bogactwa planuje wydać go w ręce prześladowców, Paweł odszedł na pustkowie.

Prześladowanie trwało krótko, ale Paweł tak zasmakował w ciszy pustyni, że postanowił tam pozostać na zawsze. Jako pustelnik przeżył ponad 90 lat. Przez cały ten czas zanosił do Boga gorące modlitwy, żywiąc się tylko daktylami i połówką chleba, którą codziennie przynosił mu kruk. Nagość swego ciała chronił jedynie palmowymi liśćmi. Legenda ta znalazła swoje odbicie w herbie Zakonu: kruk na palmie z bochenkiem chleba. Kiedy był bliski śmierci, odwiedził go inny święty pustelnik – Antoni, który później dał świadectwo o jego heroicznym oddaniu się Bogu. Tego dnia kruk miał przynieść Pawłowi cały bochenek.

Zmarł w 341 r. w wieku 113 lat. Kiedy Antoni był w kłopocie, jak wykopać grób dla Pawła, według podania miały zjawić się dwa lwy i ten grób wykopać. Dlatego dwa lwy znalazły się również w herbie paulińskim.

Uroczystość św. Pawła Pustelnika przypada 15 stycznia. Paulini odnawiają w tym dniu swoje śluby zakonne czystości, posłuszeństwa i ubóstwa.

Prorok dla świata…

Jak podkreślają zakonnicy dziś pustelnik ma być prorokiem dla świata, czyli żyć według Boga, według rzeczywistości nadprzyrodzonej, być głosem wołającym na pustyni współczesnego świata.

Paulini, w 17 krajach na 4 kontynentach, pomagają innym odnajdywać ślady Bożych stóp na drogach ich ziemskiego życia. Czynią tak zwłaszcza przez wytrwałą posługę w konfesjonale, która od wieków jest jednym z ich głównych zadań apostolskich. Szczególną ich misją jest też głoszenie Słowa Bożego, szerzenie kultu Matki Najświętszej, Męki Pańskiej i Świętych Aniołów.

Dla o. Savio Folcholca szczególnie godna podziwu i naśladowania jest wytrwałość św. Pawła Pustelnika w swoim powołaniu, które odkrył na pustyni, czyli w rozmiłowaniu się Jezusie Chrystusie.

„Dziś świat ucieka od wierności. Św. Paweł uczy mnie każdego dnia jak być wiernym powołaniu zakonnemu i kapłańskiemu. Uczy jak w zgiełku świata skupić się na tym, który jest najważniejszy – na Jezusie Chrystusie, który daje życie wieczne” – mówi zakonnik.

O. Michał Legan podkreśla, że św. Paweł Pustelnik jest też przykładem radykalnej postawy zaufania Bogu i wytrwałego podążania za Nim. „Dziś wiele się mówi o tym, że aby Kościół przetrwał, to musi być radykalny. Ten fajny Kościół, w którym wszystko jest ładnie, grzecznie, cieplutko i jak zwykle, Kościół, który niczego nie wymaga i który jest dodatkiem do uroczystości rodzinnych, taki Kościół nie przetrwa, bo nikomu taki nie jest potrzebny, a już na pewno nie Panu Bogu” – podkreśla zakonnik. Przekonuje, że jeśli chcemy szukać radykalności, to takiej, która „nie będzie nas niszczyła, nie będzie godzeniem w nasze człowieczeństwo, a będzie rozwijaniem skrzydeł, uczeniem się kontaktu z Bogiem i człowiekiem, to warto postawić na postać tak radykalną jak św. Paweł”. O. Legan zauważa, że Paweł pokazuje, że i ci, którzy mają wykształcenie i pieniądze, i ci, którzy tego nie mają, i młodzieńcy i starsi, ci którzy są zanurzeni w świat i od niego oderwani, wszyscy mają swoją drogę do nieba i w św. Pawle to bardzo wyraźnie widać.

Z kolei o. Piotr Łoza zwraca uwagę na różne płaszczyzny doświadczenia pustyni w wymiarze egzystencjalnym człowieka. Dziś może to być dla wielu doświadczenie niepewności jutra, niesprawiedliwości, cierpienia, choroby, odrzucenia, osamotnienia w dobie pandemii.

„Takie doświadczenia, jak było to w przypadku pustelnika z Teb, mogą stać się trampoliną do nieba. Trzeba tylko rozpoznać Boga w swoim powołaniu jak św. Paweł” – przekonuje zakonnik.

„Św. Paweł Pustelnik jest nam dany do pomocy, aby zapalił nam światło wiary na każdej pustyni, bo każdy z nas ma swoją osobistą drogę i osobistą pustynię, i w każdym ludzkim życiu Bóg chce objawić swoją obecność. Jest Panem historii, a więc każda okoliczność jest dobrym czasem, by się uchwycić Jezusa” – mówi o. Łoza.

Jak podkreśla paulin historia św. Pawła może być dla nas umocnieniem, by zobaczyć w swojej osobistej drodze, w nawet trudnych okolicznościach, rękę Boga.

O. Marcin Ciechanowski, nawiązując do dewizy paulińskiego życia: „Solus cum Deo solo” (sam na sam z Bogiem) zauważa, że w dzisiejszym świecie ludzie nie mają czasu przebywania z Bogiem sam na sam i dlatego tłumaczy: „my paulini jesteśmy szczególnie wezwani do tego, by wspomagać i asekurować świat modlitwą, zwłaszcza podczas naszych spotkań sam na sam z Bogiem”.

Do należytego uczczenia swego patrona i patriarchy paulini przygotowują się przez nowennę nazywaną „Pawełkami”. Procesja, śpiew starodawnych hymnów ku czci patrona zakonu, kazanie i oddanie czci pustelnikowi sprzed 17 wieków – to utrwalone w tradycji paulinów elementy tego niezwykłego nabożeństwa. Co roku przypomina ono mnichom o ich źródle i posłannictwie, także we współczesnych czasach, a wiernym świeckim o całkowitym zawierzeniu Bogu.

Biuro Prasowe @JasnaGóraNews/mir / Jasna Góra

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama