Sprawa Szpitala Południowego: 51,2 proc. badanych chce dymisji Rafała Trzaskowskiego

51,2 proc. badanych uważa, że prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski powinien podać się do dymisji w związku ze sprawą Szpitala Południowego; przeciwnego zdania jest 41,1 proc. – wynika z najnowszego sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Według autorów badania opublikowanego w niedzielę na portalu wp.pl, na pytanie czy w związku ze sprawą Szpitala Południowego prezydent Warszawy powinien odejść ze stanowiska, większość badanych odpowiedziała twierdząco.

Odpowiedź „zdecydowanie tak” wskazało 38,1 proc. respondentów; kolejne 13,1 proc. wybrało odpowiedź „raczej tak”. Łącznie oznacza to, że za dymisją prezydenta Warszawy opowiada się 51,2 proc. badanych.

Przeciwnego zdania jest 41,1 proc. ankietowanych. Odpowiedź „raczej nie” wskazało 18,8 proc. respondentów, a „zdecydowanie nie” – 22,3 proc. Z kolei 7,7 proc. badanych wybrało odpowiedź „nie wiem/trudno powiedzieć”.

Różnice w opiniach zgodne z liniami podziałów partyjnych

Autorzy sondażu podkreślili, że odpowiedzi wyraźnie różnią się w zależności od preferencji politycznych badanych. Wśród wyborców obozu rządzącego, obejmującego KO, Lewicę, PSL i Polskę 2050, za dymisją Trzaskowskiego opowiada się łącznie 9 proc. ankietowanych. Przeciwnego zdania jest 85 proc., a 6 proc. nie ma w tej sprawie zdania.

Z kolei w grupie wyborców opozycji obejmującej PiS, Razem, Konfederację i KKP, za odejściem prezydenta Warszawy ze stanowiska jest 82 proc. respondentów. Przeciwko takiemu rozwiązaniu opowiada się 6 proc., a 12 proc. wybrało odpowiedź „nie wiem/trudno powiedzieć”.

Wśród osób niegłosujących i niezdecydowanych za dymisją Trzaskowskiego jest 60 proc. badanych, przeciw – 37 proc., a 3 proc. nie ma zdania.

Najbardziej jednoznaczne oceny widać wśród wyborców Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna. W tej grupie za dymisją prezydenta Warszawy opowiada się 91 proc. respondentów, przeciw jest 2 proc., a 7 proc. wskazało odpowiedź „nie wiem/trudno powiedzieć” - poinformował portal wp.pl.

Dwa główne wątki afery

Według doniesień Zero.pl szef prosektorium Szpitala Południowego miał promować firmę pogrzebową swojej wspólniczki, publikował zdjęcia ciał i szczątków ludzkich na profilach w mediach społecznościowych, a prosektorium miało być wynajmowane jako plan filmowy. Miało też tam dochodzić do nielegalnego sprzedawania ciał i usług pogrzebowych. Kierujący prosektorium miał obiecywać rodzinom zmarłych najlepsze usługi pogrzebowe, a zakładom pogrzebowym – zwłoki.

Wcześniej ukazały się publikacje dotyczące lekarza Dawida Kacprzyka, który jako koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym, a także radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus, miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku 1,6 mln zł. Na prowadzonym przez Kacprzyka oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.

Badanie United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski zostało przeprowadzone w dniach 26–28 czerwca 2026 r., metodą mixed-mode: wywiadów online oraz telefonicznych, standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo – CAWI/CATI, na próbie 1000 osób.

Źródło: Logo PAP

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..