Przez lata żyła tak, jakby jej przyszłość była już zapisana: była cenioną nauczycielką, członkinią partii komunistycznej i miłośniczką zagranicznych podróży. Jedno spotkanie całkowicie zmieniło jednak jej życie. W środę w Warszawie odbyła się premiera filmu „Mistyczka” Jana Sobierajskiego, który opowiada historię tej niezwykłej przemiany.
W rolę Alicji Lenczewskiej wcieliła się Dorota Chotecka-Pazura. Aktorka przyznała, że praca nad filmem była dla niej wyjątkowym i wymagającym doświadczeniem. „Oddaję Alicję dla wszystkich. Marzyłam o tej chwili, żeby ją oddać, bo się naprawdę bardzo bałam, czy wykonałam swoje zadanie” – mówiła podczas premiery.
„Była to bardzo ciężka, ale piękna podróż, którą razem ze wszystkimi na planie przeżywałam i bardzo dziękuję, że mogłam oddać całą swoją duszę i otworzyć serce w tym filmie” – dodała.
„Z Panem Bogiem nie ma nic niemożliwego”
O tym, jak powstawał film, mówił podczas premiery Andrzej Kocuba. Jak wspominał, dwa lata wcześniej w tej samej sali zapraszał widzów do projektu, który dopiero się rodził. Nad jego realizacją pracowano przez trzy lata.
„Przygotowywaliśmy go z nadzieją, że poruszy Wasze serce i odda tę tematykę w sposób rzetelny, ale i taki, który Waszym sercu zostawi coś na później” – mówił.
Wspominając o finansowaniu produkcji, przyznał, że początkowo pół miliona złotych wydawało mu się ogromną kwotą. Kiedy jednak reżyser Jan Sobierajski powiedział, że potrzeba jeszcze miliona, pojawiły się wątpliwości. „Widzimy jednak, że z Panem Bogiem nie ma nic niemożliwego” – powiedział.
W realizację filmu zaangażowało się blisko sześć tysięcy osób, które wsparły jego powstanie. Twórca zwrócił uwagę, że po zakończeniu dystrybucji kinowej film ma trafić bezpłatnie na YouTube.
Duchowa droga Alicji
Na premierze obecna była również Dorota Lenczewska, bratowa Alicji. Przypomniała, że sama mistyczka kilkakrotnie pytała Pana Jezusa, czy zapisane przez nią słowa ujrzą światło dzienne. „A Pan Jezus odpowiada, że ma wiele możliwości i wiele sposobów na to, aby tak się właśnie stało” – mówiła.
„I ja myślę, że w zamyśle Pana Jezusa było to, żeby powstał ten film i żeby w ten sposób wiele ludzi mogło trafić na słowa, czytać je i przeżywać” – dodała.
„Mistyczka” jest więc nie tylko filmową opowieścią o Alicji Lenczewskiej, ale także próbą przybliżenia jej duchowej drogi i słów, które miały dotrzeć do kolejnych osób.
Kim była „Mistyczka”?
Alicja Lenczewska urodziła się w 1934 r. w Warszawie, a większą część życia związała ze Szczecinem. Z zawodu była nauczycielką. Przez lata prowadziła aktywne życie zawodowe i społeczne, interesowała się podróżami i była członkinią partii komunistycznej. Przełomem okazało się dla niej spotkanie, które zapoczątkowało głęboką przemianę duchową.
Od tego momentu coraz więcej miejsca w jej życiu zajmowała modlitwa i relacja z Chrystusem. Swoje doświadczenia oraz rozmowy, które prowadziła z Panem Jezusem, przez lata notowała w dziennikach. Towarzyszyły jej przy tym lęki i sceptycyzm otoczenia. Zapiski po jej śmierci zostały wydane jako „Świadectwo” oraz „Słowo Pouczenia”, które z czasem zaczęły trafiać do osób poszukujących odpowiedzi na pytania o wiarę, miłość, cierpienie i sens życia.
Alicja Lenczewska zmarła w 2012 r. Dziś jej historię przybliża film „Mistyczka”, który pokazuje jej drogę – od życia skoncentrowanego na pracy, codziennych obowiązkach do głębokiej relacji z Bogiem.
Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.