„Ja mu nogi połamię”. Oficer Służby Ochrony Państwa odgrażał się dziennikarzowi

„Poleży trochę, żeby ucichło... A potem ropą poleję” – mówi funkcjonariusz SOP na nagraniu ujawnionym przez Telewizję Republika. Wojciech B. w prywatnej rozmowie opisywał, w jaki sposób zemści się na dziennikarzu Piotrze Nisztorze. Nisztor opisał jego niejasne kontakty z francuskim światem przestępczym.

Sprawa dotyczy oficera Służby Ochrony Państwa ppłk. Wojciecha B., pseudonim „Biszkopt”. Jego rozmowa z dwiema innymi osobami miała miejsce w lutym 2024 r.

„Ja mu nogi połamię «batonem» i tyle. Ja jestem wiesz... Pan Bóg nie rychliwy, ale sprawiedliwy (...). Poleży trochę, żeby ucichło... A potem ropą poleję”

– mówi o Nisztorze Wojciech B. Opowiada też, że rozjedzie psy dziennikarza oraz że ciało zmieści się w lodówce.

Francuski łącznik

Wojciech B. to wieloletni funkcjonariusz, najpierw Biura Ochrony Rządu, a później Służby Ochrony Państwa, czyli służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo osób zajmujących najważniejsze stanowiska w kraju. Miał chronić Radosława Sikorskiego w latach 2012-2015, a w 2023 r. został szefem grupy jego ochrony. W międzyczasie się bezpieczeństwem ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Resort Ziobry twierdził, że zwracał się do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego o sprawdzenie Wojciecha B., a ABW stwierdziła, że spełnia on najwyższe kryteria.

Tymczasem już w 2014 r. w książce „Rekiny wojny” Nisztor pisał, że B. towarzyszył Frankowi B., bossowi mafijnemu z Marsylii. „Newsweek” podawał później, że kiedy w kontakcie z francuską policją „Biszkopt” posłużył się legitymacją BOR. W dodatku miał pracować dla Perre’a Konrada D., mającego francuskie obywatelstwo gangstera podejrzewanego o kontakty z francuską i rosyjską mafią, pranie pieniędzy i handel bronią z krajami objętymi międzynarodowym embargiem. Nazwisko D. pojawia się w opublikowanym przez Republikę nagraniu.

Wiedzieliśmy, ale nie wiedzieliśmy

Resort spraw wewnętrznych i administracji, któremu podlega SOP, podał, że funkcjonariusz został zawieszony, a sprawę zgłoszono do prokuratury. W dodatku od października ma się toczyć postępowanie dotyczące ujawnienia przez niego wrażliwych danych ochranianych osób. Stało się to podczas tej samej rozmowy, którą ujawniła Republika, a poinformować o tym miała partnerka „Biszkopta”, znana warszawska prawniczka. Jednak SOP zapewnia, że nie miała informacji o groźbach B. pod adresem dziennikarza.

Źródła: niezalezna.pl, tvrepublika.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Jeśli chcesz wesprzeć naszą działalność, możesz to zrobić tutaj.

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama

reklama