Konsul RP we Lwowie: rosyjskie drony uderzyły w ważne dla Polski miejsca

Rosyjskie drony, które we wtorek zaatakowały Lwów, uderzyły w ważne dla Polski miejsca: w pobliżu klasztoru bernardynów i Archiwum Historycznego, gdzie przechowywane są jedne z najcenniejszych dla Polski dokumentów – powiedział PAP konsul generalny RP we Lwowie Marek Radziwon.

Jeden z dronów „spadł przy samym Placu Sobornym, a więc dosłownie kilkadziesiąt metrów od kościoła bernardynów i od klasztoru bernardynów” – przekazał dyplomata w rozmowie telefonicznej.

Zaznaczył, że znajdujące się w pobliżu Archiwum Historyczne Miasta Lwowa zgromadziło najcenniejsze zbiory rękopiśmienne i książkowe.

„Jest to we Lwowie jedno z trzech najważniejszych miejsc, w których przechowywana jest archiwalna spuścizna polska” – powiedział.

Konsul zapewnił, że pracownicy jego placówki są bezpieczni. „Wszyscy znajdujemy się w dobrze zabezpieczonym schronie” – przekazał.

Radziwon podkreślił, że atak rosyjskich dronów na Lwów był nietypowy.

„Nie odbywał się w nocy, do czego już się przyzwyczailiśmy, ale w ciągu dnia” – zauważył.

Dyplomata sprecyzował, że w odległości kilkudziesięciu metrów od miejsca ataku prowadzi prace renowacyjne Instytut Polonika. „Dla Lwowa, nie tylko dla nas, jest to historycznie jedno z najważniejszych miejsc. Dosłownie w samym centrum” – zaznaczył.

Do sprawy na portalu X odniosła się minister kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska. „Z ogromnym niepokojem i oburzeniem przyjmuję informacje o rosyjskim ataku na historyczne centrum Lwowa – miejsce wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Ostrzał rejonu kościoła Bernardynów zagroził bezcennym archiwom i zabytkom – świadectwom wspólnej historii Ukrainy, Polski i całej Europy” – napisała.

„Nie potrafię patrzeć na takie wydarzenia jak na «skutek wojny». To nie jest przypadek. To jest uderzenie w pamięć, w tożsamość, w coś, co budowało nas przez pokolenia. Dlatego tak wyraźnie trzeba dziś powiedzieć: dziedzictwo Lwowa nie należy tylko do jednego narodu. To część wspólnej historii Europy. Jego zniszczenie byłoby stratą, której nie da się odtworzyć ani naprawić” – podkreśliła Cienkowska.

Jak zaznaczyła, razem z ukraińską minister kultury Tetianą Bereżną zwraca się do społeczności międzynarodowej – w tym UNESCO oraz państw-stron Konwencji haskiej z 1954 roku o „natychmiastową reakcję i realne działania na rzecz ochrony tych miejsc”.

„Polska ma w tej sprawie szczególną wrażliwość. Nasza historia uczy czym kończy się bezkarne niszczenie kultury – pamiętamy zniszczoną Warszawę, utracone zbiory” – wskazała.

„Dlatego jesteśmy gotowi działać od razu, wspierać Ukrainę w zabezpieczaniu zbiorów, w pracach konserwatorskich i digitalizacji. To moment, w którym same słowa już nie wystarczą. Potrzebne są decyzje i wspólne działanie. Musimy zatrzymać niszczenie naszego wspólnego dziedzictwa” – dodała minister kultury.

Wcześniej premier Ukrainy Julia Swyrydenko poinformowała, że w centrum Lwowa w wyniku rosyjskiego ataku ucierpiał XVII-wieczny kościół św. Andrzeja wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO i co najmniej dwie osoby zostały poważnie ranne.

Źródło: Logo PAP

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..