Królestwo Boże rozwija się powoli i niepozornie, dlatego od chrześcijan wymaga przede wszystkim cierpliwości i zaufania – podkreśla ks. Marian Machinek MSF w komentarzu liturgicznym niedzielę. Duchowny przypomina, że Boże miłosierdzie daje człowiekowi czas na nawrócenie, ale ostatecznie dobro i zło nie zostaną zrównane. „Pszenica i chwast to nie to samo” – zaznacza.
W komentarzu liturgicznym Opoki ks. Marian Machinek MSF zwraca uwagę, że wszystkie przypowieści Jezusa odczytywane w niedzielnej liturgii ukazują tę samą prawdę – Królestwo Boże nie objawia się od razu w całej swojej mocy, lecz rozwija się stopniowo i często pozostaje niezauważone.
„Królestwo Boże objawia się w tym świecie w bardzo niepozornej postaci” – pisze autor, porównując je do zaczynu, ziarnka gorczycy czy młodego źdźbła pszenicy, które początkowo niewiele różni się od chwastu.
Zdaniem ks. Machinka wiara wymaga dwóch fundamentalnych postaw: zaufania i cierpliwości. „Do podstawowych i kluczowych cnót człowieka wierzącego należą zaufanie i cierpliwość” – podkreśla, wyjaśniając, że nie da się przyspieszyć wzrostu Bożego królestwa ani wymusić jego owoców.
Autor wskazuje również, że przypowieść o pszenicy i chwaście mówi nie tylko o cierpliwości człowieka, ale przede wszystkim o cierpliwości Boga. „Bóg daje czas na zawrócenie i pozwala ziarnom różnego rodzaju rosnąć aż do żniwa” – przypomina.
Jak zaznacza, w życiu duchowym człowiek nie jest skazany na raz podjęty wybór. Ten, kto opowiedział się za złem, może dzięki łasce Bożej się nawrócić, a ten, kto był wierny, może również odejść od dobra.
Jednocześnie ks. Machinek przestrzega przed relatywizowaniem dobra i zła. „Nie oznacza to jednak zrównania chwastu ze szlachetną pszenicą” – podkreśla. Przypomina, że nadejdzie czas ostatecznego rozdzielenia dobra od zła, ponieważ – jak brzmi puenta komentarza – „pszenica i chwast to nie to samo”.
Czytaj komentarz liturgiczny na niedzielę:
Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.