„Mocna, ukorzeniona w Eucharystii wiara to najpiękniejszy prezent, w jaki możemy wyposażyć nasze dzieci na dorosłe życie” – podkreśla Magdalena Urlich, mama pięciorga dzieci i autorka książki „Eucharystia w opowieściach”. Wskazuje, że najważniejszym darem dla dziecka nie są rzeczy materialne, ale prowadzenie go do spotkania z Jezusem.
Dzień Dziecka kojarzy się najczęściej z prezentami, zabawą i wspólnie spędzonym czasem. Magdalena Urlich zwraca jednak uwagę, że najgłębszym darem, jaki rodzice mogą przekazać dziecku, jest wiara zakorzeniona w Eucharystii. Jak podkreśla, przyjęcie Jezusa w Komunii świętej jest wydarzeniem, z którym nie może równać się żaden materialny prezent.
„Sama myślę, że przyjęcie Jezusa jest takim wydarzeniem, że właściwie nie ma prezentu, który mógłby się z nim równać” – mówi Urlich. Dodaje, że w Pierwszej Komunii „sam Bóg fizycznie obecny pod osłoną chleba po raz pierwszy gości w sercu dziecka”.
Rozmówczyni wskazuje, że rodzice powinni pomagać dzieciom odkrywać duchowy wymiar Eucharystii w sposób prosty, naturalny i bliski ich doświadczeniu. Jej zdaniem najlepiej zaczynać od pytań, które same rodzą się w dziecku, np. dlaczego rodzice przyjmują Pana Jezusa, a ono jeszcze nie.
„Warto chwytać takie momenty zainteresowania. To dobry punkt do wyjaśnienia dziecku, czym jest Komunia święta” – zaznacza. Jak wyjaśnia, Komunia święta jest „przyjęciem Boga pod postacią Chleba Eucharystycznego, po to, by żyć Bożym życiem”.
Urlich podkreśla, że mówienie dzieciom o Eucharystii nie wymaga skomplikowanego języka. Przeciwnie, najprostszy przekaz jest zarazem najgłębszy. „Pod postacią Chleba eucharystycznego jest obecny Jezus. To pierwsza i podstawowa rzecz, którą chcemy przekazać dzieciom” – mówi.
Zwraca też uwagę, że dzieci, choć nie zawsze potrafią formułować teologiczne pytania, bardzo wiele rozumieją sercem i przez doświadczenie. Dlatego ważne są piękno liturgii, świątyni, śpiewu i znaków obecnych podczas Mszy św. „One właśnie w taki sposób poznają Boga – Stwórcę tego wszystkiego” – podkreśla autorka.
Zdaniem Magdaleny Urlich dorośli nie powinni mylić dziecięcej ruchliwości czy zmęczenia podczas Mszy św. z brakiem duchowości. Jak zauważa, dziecko ma inną zdolność skupienia i większą potrzebę ruchu, ale nie oznacza to, że nie czuje sacrum. „To nie znaczy, że nie wiedzą i nie czują, że to dom Boga, wyjątkowy czas i miejsce” – mówi.
Autorka „Eucharystii w opowieściach” przypomina także, że sakrament pokuty i pojednania nie powinien być przedstawiany dzieciom przez pryzmat lęku czy poczucia winy. Właściwie przeżywany staje się spotkaniem z Bogiem, który kocha i przebacza.
„Patrzymy na niego jako na spotkanie z miłosiernym Ojcem, który z hojnością obdarzył nas swoimi darami i talentami i wzywa nas do dobra” – wyjaśnia Urlich. Jak dodaje, człowiek opowiada Bogu o swoich upadkach po to, by doświadczyć przebaczenia i otrzymać łaskę na dalszą drogę.
Szczególnie ważne jest to, aby rodzice nie traktowali Pierwszej Komunii Świętej jako punktu dojścia, po którym można zamknąć etap religijnych przygotowań. „Najważniejszą rzeczą, którą chciałabym zostawić rodzicom do przemyślenia, jest zdanie: sakrament to początek” – mówi.
Urlich zaznacza, że po uroczystości komunijnej i białym tygodniu warto wrócić do najważniejszego sensu tego wydarzenia. Dziecko rozpoczęło bowiem drogę, na której jego pokarmem będzie Chleb Eucharystyczny, sam Jezus. Jak mówi, każda niedzielna Msza św. jest zasiewaniem w sercu „ziarenka Bożego życia”. „Może z niego wyrosnąć piękna roślina albo silne drzewo, w którego cieniu znajdziemy wytchnienie we wszystkich trudach życia” – podkreśla.
Z perspektywy Dnia Dziecka słowa te przypominają, że rodzice mogą dać dziecku wiele dobrych i potrzebnych rzeczy: czas, czułość, bezpieczeństwo, rozmowę, edukację i materialne prezenty. Jednak najważniejszym darem pozostaje wprowadzenie go w relację z Jezusem, który przychodzi w Eucharystii, by dawać życie w obfitości.
Autorka podkreśla, że wiara nie jest jednorazowym wydarzeniem, ale procesem, który wymaga towarzyszenia dziecku. „Dzień Pierwszej Komunii nie jest szczytem, do którego doprowadził nas rok przygotowań. Jest dopiero początkiem pięknej wędrówki” – zaakcentowała.
Magdalena Urlich jest mamą pięciorga dzieci i autorką książki „Eucharystia w opowieściach”, która powstała jako pomoc dla rodzin w wyjaśnianiu dzieciom sensu Mszy św. Jak mówi, książka ma pomagać nie tylko w przygotowaniu do Pierwszej Komunii Świętej, ale także w późniejszym pogłębianiu duchowości eucharystycznej. „By Msza święta była dla niego miejscem spotkania z Jezusem, który za nas umarł i zmartwychwstał i który w czasie każdej Eucharystii przychodzi, by dawać nam życie w obfitości” – podsumowuje.
Źródło: KAI