Polskie urzędy, mimo orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, który uznał za niezgodne z konstytucją przepisy umożliwiające transkrypcję zagranicznych aktów małżeństw osób tej samej płci, dokonały już 11 takich wpisów. Nie wszyscy samorządowcy zamierzają jednak podporządkować się rozwiązaniom, które stoją w sprzeczności z polską ustawą zasadniczą.
23 sierpnia weszły w życie nowe wzory dokumentów stosowanych w rejestracji stanu cywilnego. Rozporządzenie ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego z 22 maja 2026 r. zmieniło formularze dotyczące aktów małżeństwa, umożliwiając transkrypcję zagranicznych aktów małżeństw osób tej samej płci.
W nowych dokumentach zrezygnowano m.in. z określeń „dane kobiety” i „dane mężczyzny”. Zastąpiły je rubryki pozwalające na wpisanie danych dwóch osób niezależnie od ich płci. W praktyce oznacza to możliwość przeniesienia do polskiego rejestru zagranicznego aktu małżeństwa zawartego przez osoby tej samej płci.
Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski poinformował, że w ciągu pierwszych godzin obowiązywania nowych przepisów polskie urzędy zatwierdziły 11 takich aktów.
Problem w tym, że rozwiązanie to zostało zakwestionowane przez Trybunał Konstytucyjny. TK orzekł, że przepisy rozporządzenia umożliwiające transkrypcję zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych są niezgodne z Konstytucją RP.
Trybunał wskazał na art. 18 ustawy zasadniczej, zgodnie z którym małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny znajduje się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej. W ocenie TK przepisy rozporządzenia ministra cyfryzacji naruszają konstytucyjnie chronioną tożsamość małżeństwa.
Orzeczenie zapadło jednogłośnie, w trzyosobowym składzie pod przewodnictwem prezesa TK Bogdana Święczkowskiego. Sprawozdawcą był sędzia TK Stanisław Piotrowicz.
Mimo tego rozwiązania przewidziane w rozporządzeniu zaczęły być stosowane. Powstała tym samym sytuacja, w której organy administracji wykonują przepisy zakwestionowane przez Trybunał Konstytucyjny jako niezgodne z ustawą zasadniczą.
Burmistrz Zakopanego: nie będziemy tego robić
Nie wszyscy samorządowcy zamierzają jednak podporządkować się tej praktyce. Wyraźne stanowisko zajął burmistrz Zakopanego Łukasz Filipowicz. Zapowiedział, że miejscowy urząd stanu cywilnego będzie odmawiał transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw osób tej samej płci.
Jak tłumaczy, samorząd nie może interpretować obowiązujących przepisów w taki sposób, aby umożliwiały one dokonywanie czynności sprzecznych z obowiązującym porządkiem konstytucyjnym.
„Bez większych zmian nie mamy prawa jako gmina interpretować przepisów w ten sposób, żebyśmy mogli te transkrypcje przeprowadzać, tak że będziemy tutaj musieli wydawać odmowy” – mówi burmistrz Zakopanego.
Każdy wniosek ma być rozpatrywany indywidualnie. Osoby, którym urząd odmówi transkrypcji, będą mogły skorzystać ze standardowej drogi odwoławczej i zaskarżyć decyzję do właściwych organów oraz sądów.
Stanowisko Zakopanego pokazuje, że nie wszystkie samorządy zamierzają stosować nowe rozwiązania w sposób bezwarunkowy. Władze miasta wskazują na istniejący dualizm prawny i konflikt między rozporządzeniem ministra a konstytucyjną ochroną małżeństwa.
„Bardziej szanuję polskie prawo”
Podobne stanowisko prezentuje Michał Drewnicki, kandydat PiS na prezydenta Krakowa. Zapowiada, że gdyby sprawował władzę w mieście, krakowski urząd nie dokonywałby transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych.
„Nie zgadzam się na łamanie polskiego prawa, polskiej konstytucji. Jeżeli będzie inna, to wtedy nie będzie wyjścia. Obecna konstytucja zakazuje transkrypcji, więc urząd pod moim kierunkiem nie będzie transkrybował aktów małżeństw jednopłciowych” – powiedział.
Drewnicki podkreśla, że zgodnie z polskim prawem małżeństwo osób tej samej płci nie jest małżeństwem w rozumieniu prawa krajowego.
„Bardziej szanuję polskie prawo niż brytyjskie, niemieckie czy francuskie” – stwierdził.
Co z zasadą nadrzędności Konstytucji?
Sprawa ma znaczenie wykraczające poza samą kwestię transkrypcji zagranicznych dokumentów. Dotyka bowiem fundamentalnej zasady państwa prawa – obowiązku respektowania Konstytucji jako najwyższego prawa Rzeczypospolitej Polskiej.
W tej sytuacji pojawia się pytanie, jak powinny zachować się organy administracji, gdy obowiązujące rozporządzenie ministra pozwala na określone działanie, a Trybunał Konstytucyjny stwierdza jednocześnie, że rozwiązanie to jest niezgodne z konstytucją.
W praktyce część urzędów dokonuje transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw osób tej samej płci, a część samorządów – jak Zakopane – zapowiada odmowę.
To oznacza, że w zależności od miejsca złożenia wniosku obywatel może spotkać się z odmiennym podejściem administracji. Władze Zakopanego pokazują jednak, że samorząd nie musi biernie przyjmować rozwiązań, które uważa za sprzeczne z konstytucją.
Spór o transkrypcję staje się więc także pytaniem o to, czy w Polsce konstytucja rzeczywiście pozostaje najwyższym prawem i czy jej przepisy oraz orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego są respektowane przez organy państwa.
Źródło: wpolityce.pl, Radio Kraków
Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.