Wyłom w murze Jerycha. Apel do prezydenta o skierowaie wytycznych aborcyjnych do TK

„Ponawiamy apel do prezydenta o skierowanie wytycznych minister Izabeli Leszczyny do Trybunału Konstytucyjnego, ponieważ uważamy, że są one niezgodne z prawem. To właśnie na ich podstawie dochodzi dziś do większości aborcji w Polsce” – mówi Opoce Marcin Perłowski, dyrektor Centrum Życia i Rodziny, dodając, że pierwsze cegły właśnie wypadły z murów Jerycha.

Agata Ślusarczyk: Przed tzw. przychodnią aborcyjną AboTak już po raz piąty – jak w każdą trzecią środę miesiąca – Centrum Życia i Rodziny wspólnie z Instytutem Ordo Iuris organizuje modlitwę różańcową. Co było impulsem do jej rozpoczęcia?

Marcin Perłowski: Po raz pierwszy przyszliśmy tutaj w listopadzie ubiegłego roku na wydarzenie modlitewne, które nazwaliśmy „Zaduszkami Dzieci Nienarodzonych”. Modliliśmy się za wszystkie dzieci, które zginęły w tym miejscu, za ich matki oraz za wszystkich dotkniętych dramatem aborcji. Po tym spotkaniu poczuliśmy, że ta modlitwa nie może być jednorazowym wydarzeniem.

Dlatego w marcu rozpoczęliśmy regularną modlitwę, powierzając dzieci, ich matki oraz lekarzy opiece św. Józefa. Dlatego na każdym spotkaniu towarzyszy nam figura św. Józefa, która na co dzień znajduje się w naszym biurze.

Dlaczego właśnie św. Józef stał się patronem tej inicjatywy?

Św. Józef jest najlepszym opiekunem rodzin i dzieci. Kilka lat temu prowadziliśmy nawet kampanię, aby Dzień Ojca obchodzono 19 marca, w uroczystość św. Józefa, tak jak ma to miejsce w niektórych krajach. Choć ta inicjatywa nie została przyjęta, nasze przekonanie o wyjątkowej roli św. Józefa pozostało.

Modlimy się w środy, ponieważ jest to dzień tradycyjnie poświęcony św. Józefowi. Wielu pracowników Centrum Życia i Rodziny oraz Instytutu Ordo Iuris ma osobiste nabożeństwo do św. Józefa. Dlatego powierzamy mu dzieci, ich matki i całe rodziny, modląc się różańcem wraz z całą Świętą Rodziną.

To już piąta edycja tej modlitwy. Kto bierze w niej udział?

Nie są to wyłącznie pracownicy naszej fundacji. W zależności od terminu i możliwości uczestników gromadzi się zwykle od 20 do 25 osób. Są to przede wszystkim osoby spoza fundacji – nasi sympatycy, ludzie, którzy dowiedzieli się o inicjatywie z internetu, mediów lub od znajomych.

Ta forma modlitwy jest skierowana również do osób, które chcą wyrazić sprzeciw wobec aborcji, ale nie odnajdują się w bardziej konfrontacyjnych formach protestu. Uważamy, że różne inicjatywy są potrzebne, jednak my proponujemy spokojną modlitwę – bez haseł, transparentów czy drastycznych obrazów. To spotyka się z bardzo dobrym odbiorem.

Jakie owoce przynosi ta modlitwa? Kampania modlitewna „40 Days for Life”, zapoczątkowana w Teksasie doprowadziła do zakończenia działalności około 180 placówek aborcyjnych.

Wierzymy, że modlitwa wszystkich środowisk pro-life przynosi konkretne owoce. W ostatnim czasie organizacje promujące aborcję straciły część finansowania, zwłaszcza Aborcyjnemu Dream Teamowi – jeden z ich głównych darczyńców wycofał swoje wsparcie. To dla nas znak działania Bożej łaski.

Kolejna cegła wypadająca z tego muru Jerycha to zablokowanie profili niektórych organizacji aborcyjnych w mediach społecznościowych, m.in. na Facebooku. Odczytujemy to jako kolejne znaki, że wieloletnia modlitwa prowadzona przed takimi miejscami przynosi efekty.

Dlaczego – mimo że wielu ludzi deklaruje szacunek dla życia – tak trudno dziś o szeroki społeczny sprzeciw wobec aborcji?

Od lat prowadzone są kosztowne kampanie, które mają ocieplić wizerunek aborcji. Przedstawia się ją jako kwestię praw kobiet, wolności czy pomocy w trudnych sytuacjach. W efekcie coraz więcej osób przestaje dostrzegać, że w centrum tej sprawy jest życie nienarodzonego dziecka.

Szczególnie wśród młodych ludzi wpływ mają media, seriale i przekaz kulturowy, który normalizuje aborcję. Dlatego społeczny sprzeciw jest dziś słabszy niż kilkanaście lat temu.

To paradoks, który widzimy również tutaj. Niektórym przeszkadza hałas towarzyszący protestom, ale nie przeszkadza to, że za tymi ścianami odbierane jest życie nienarodzonym dzieciom.

Jak reagują przechodnie na waszą obecność?

Reakcje są bardzo różne. Niektórzy zatrzymują się, dołączają do modlitwy albo przynajmniej żegnają się znakiem krzyża. Zdarzają się jednak również osoby, które pukają się w czoło, wyzywają nas czy mówią, że jesteśmy „chorzy”. Takie reakcje także wpisują się w rzeczywistość naszej działalności.

Modlitwa stanowi duchowy wymiar szeroko zakrojonej kampanii na rzecz zamknięcia „AboTak”. Równolegle Instytut Ordo Iuris od początku istnienia placówki prowadzi intensywne działania prawne – złożone zostało  do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przez aborcyjnych aktywistów. Jakie jeszcze prowadzone są działania?

Wspólnie z Instytutem Ordo Iuris prowadzimy działania petycyjne, ale jednocześnie monitorujemy sytuację prawną. Ponawiamy apel do pana prezydenta Karola Nawrockiego o skierowanie wytycznych minister Izabeli Leszczyny do Trybunału Konstytucyjnego, ponieważ uważamy, że są one niezgodne z prawem. Podobną petycję kierowaliśmy wcześniej do Prezydenta Andrzeja Dudy. Petycję można podpisać TUTAJ >>

To właśnie na podstawie tych wytycznych dochodzi dziś do większości aborcji wykonywanych w Polsce. Zgodnie z dokumentem, do przeprowadzenia aborcji wystarczy jedno zaświadczenie od lekarza psychiatry.

Tysiące dzieci giną również w wyniku stosowania tabletek wczesnoporonnych. Nie jesteśmy w stanie podać ich dokładnej liczby, ponieważ takie dane nie są w pełni dostępne, jednak można mówić o dziesiątkach tysięcy przypadków. 

Rozmowa z Marcinem Perłowskim, dyrektorem Centrum Życia i Rodziny

Z różańcem i św. Józefem w obronie życia
Portal Opoka

Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.

« 1 »