„Jeżeli byłaby taka możliwość, to ja się opowiadam za tym” – powiedział były premier pytany o to, czy chciałby powrotu do stanu prawnego sprzed wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Dodał, że sprzeciwiał się kierowaniu sprawy aborcji do TK.
W programie internetowym Bogdana Rymanowskiego Mateusz Morawiecki zapowiedział, że jesienią założy nową partię na bazie stowarzyszenia Rozwój Plus. Wokół byłego premiera gromadzi się obecnie ok. 40 członków Prawa i Sprawiedliwości.
Byłem przeciwny
Rymanowski pytał Morawieckiego o sprawę aborcji. To w okresie rządów Mateusza Morawieckiego Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że przepis zezwalający na aborcje eugeniczne (choroba dziecka) jest niezgodny z konstytucją. Dzięki temu wyrokowi liczba aborcji w Polsce gwałtownie spadła.
Wniosek do TK w sprawie aborcji eugenicznej złożyła grupa posłów. Stało się to w październiku 2017 r., na krótko przed objęciem przez Morawieckiego funkcji premiera (grudzień 2017 r.). TK nie podjął sprawy, a wskutek zasady dyskontynuacji wniosek stracił moc.
Kolejny raz grupa posłów PiS (w tym Bartłomiej Wróblewski), Kukiz ’15 i PSL złożyła wniosek w 2019 r. Ze słów Mateusza Morawieckiego wynika, że był temu przeciwny. Jego zdaniem konserwatywna część partii zadziałała z powodu tzw. piątki dla zwierząt, czyli projektów ustaw utrudniających hodowlę i ubój.
„Piątka dla zwierząt była triggerem, katalizatorem, który spowodował, że grupa tzw. konserwatystów u nas rzuciła się panu prezesowi do gardła i błagała o wszystko, razem z Solidarną Polską wówczas, żeby zrobił wszystko, aby przykryć teraz te pierwsze spadki sondażowe i żeby wymusić wyrok w sprawach aborcyjnych – powiedział Morawiecki Rymanowskiemu. – Ja jako przeciwnik aborcji byłem wtedy zdania, że ta zmiana doprowadzi do katastrofy w tym sensie, że nastąpi tąpniecie sondażowe. I niestety miałem rację, bo trzeba było się trzymać tego kompromisu”.
Przekonywałem Kaczyńskiego
Były premier dodał, że przekonywał Jarosława Kaczyńskiego, żeby nie ruszał sprawy, czyli w praktyce – żeby nie usuwał przepisu zezwalającego na aborcję chorych dzieci.
„Myślę, że jest na tyle uczciwy, że gdyby tutaj siedział na moim miejscu, to powiedziałby panu, że przestrzegałem go wielokrotnie: nie ruszaj tego. On po fakcie już wiele razy przyznawał mi rację, że trzeba było pozostać przy kompromisie” – relacjonował lider Rozwoju Plus.
Prowadzący zapytał, czy w takim razie partia Morawieckiego opowie się za przywróceniem „stanu prawnego przed wyrokiem Trybunału”.
„Jeżeli byłaby taka możliwość, to ja się opowiadam za tym, ponieważ w naszej partii jest wolność sumienia” – odparł Morawiecki.
„Byłbym za powrotem do kompromisu, dlatego że Polska dzisiaj, w tak bardzo trudnej sytuacji politycznej i geopolitycznej, (…) nie potrzebuje zacietrzewienia wokół sporów ideologicznych” – dodał były premier.
Źródło: x.com
Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.