Sekretarz stanu USA Marco Rubio przekazał we wtorek, że w rozmowach z Iranem poczyniono postępy, ale nie doszło do żadnych konkretnych ustaleń w sprawie cieśniny Ormuz. Wcześniej także rzecznik MSZ Kataru podał, że negocjacje idą w dobrym kierunku. Reuters i AFP zauważyły, że wpłynęło to na spadek cen ropy.
„Poczyniono postępy w tych rozmowach, ale nie doszliśmy jeszcze do finału. Mamy nadzieję, że wkrótce do tego dojdzie” – powiedział Rubio dziennikarzom zebranym w gmachu Departamentu Stanu.
Minister finansów (skarbu) USA Scott Bessent również we wtorek oznajmił w rozmowie z dziennikarzem CNBC, że jest szansa na otwarcie „dziś lub jutro” zablokowanej przez Iran cieśniny Ormuz.
Próba znalezienia „krótkoterminowego rozwiązania”
Wcześniej rzecznik MSZ Kataru Madżid Al Ansari, cytowany przez agencję AFP, zaznaczył, że negocjacje trwają i koncentrują się na „znalezieniu krótkoterminowego rozwiązania, które umożliwi wznowienie dialogu”. Katar, Oman i Pakistan odgrywają rolę mediatorów od początku tego konfliktu.
AFP podała, że po deklaracji katarskiej dyplomacji, ok. godz. 16.30 ceny ropy spały o 4,5 proc. Agencja, powołując się na analityka z firmy Cite Gestion Johna Plassarda, napisała, że „inwestorzy wierzą, że porozumienie (dotyczące Ormuzu) jest nieuchronne, a w wypadku trwałej umowy, ceny ropy mogą szybko spaść do poziomu z czerwca tego roku, kiedy USA i Iran zawarły wstęną umowę.
Iran: negocjujemy z Omanem, nie z USA
W poniedziałek prezydent USA Donald Trump powiedział, że Waszyngton i Teheran wznawiają rozmowy. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Iranu odpowiedziało, że Teheran negocjuje z Omanem w sprawie cieśniny Ormuz, a nie ze Stanami Zjednoczonymi.
Przed wojną, rozpoczętą przez USA i Izrael atakiem na Iran 28 lutego, przez cieśninę Ormuz przepływała jedna piąta światowego eksportu ropy i gazu. Teheran od początku konfliktu ograniczył tranzyt przez ten korytarz morski, co skutkowało wzrostem cen surowców.
Źródło: 