Abp Szewczuk rozwiewa papieskie romantyczne wyobrażenia o Rosji

Arcybiskup Szewczuk, zwierzchnik Kościoła greckokatolickiego na Ukrainie, krytycznie odniósł się do papieskich wypowiedzi na temat Rosji, w których Franciszek powołuje się na Dostojewskiego jako przykład rosyjskiego humanizmu.

Jak podaje portal risu.ua, podczas niedawnej audiencji ukraiński przywódca grecki zapytał papieża Franciszka, czy zdaje sobie sprawę z tego, co mówią o nim Ukraińcy. Ponieważ papież stwierdził, że nie wie, ukraiński arcybiskup powiedział mu, że Ukraińcy sądzą, że niewłaściwie odczytuje Dostojewskiego. Papież wydawał się być zaskoczony – powiedział Szewczuk.

Wyjaśniając, ukraiński hierarcha zwrócił Franciszkowi uwagę na to, że świat zachodni często ma zbyt romantyczne wyobrażenia o Rosji. „Powiedziałem papieżowi, że przypomina mi to pewne romantyczne wyobrażenia o Niemczech przed II wojną światową. Ludzie myśleli o niemieckiej filozofii XIX wieku i przykładach niemieckiej kultury, ale u władzy byli wtedy naziści”.

Podobna sytuacja ma obecnie miejsce w Rosji. „U władzy są zbrodniarze, a cały świat obserwuje dziś zbrodnie dokonywane na narodzie ukraińskim, jego ludobójstwo. A papież po prostu nie mógł uwierzyć, że takie rzekome wzorce humanizmu mogłyby popełnić taką zbrodnię”.

Szewczuk podkreślił, że Ukraińcy widzą świat w jednoznacznych kategoriach dobra i zła i interpretują słowa papieża jako opowiadanie się po stronie Rosji. „Jeśli ktoś mówi pozytywnie o tych, którzy nas zabijają, to zaczyna nas to bardzo obrażać”. Kiedy papież zapytał arcybiskupa, co może zrobić, aby pocieszyć Ukraińców, biskup powiedział mu, aby napisał list do narodu ukraińskiego.

Papież zastosował się do tej rady i napisał taki właśnie list pod koniec listopada. Znalazły się w nim słowa „wasz ból jest moim bólem”. Dodał też, że każdego dnia nosi Ukraińców w swoim sercu.

Obecnie arcybiskup Szewczuk apeluje do społeczności międzynarodowej o wywarcie na Rosję nacisku w celu uwolnienia dwóch księży-redemptorystów, Iwana Lewickiego i Bohdana Helety. Byli oni duszpasterzami w kościele Narodzenia Maryi w Berdiańsku. Rosjanie pojmali ich 16 listopada i przetrzymują do tej pory. Jak pisze arcybiskup, dotarła do niego informacja, że kapłani poddawani są torturom w celu wymuszenia fałszywych zeznań. Jak do tej pory Rosja pozostaje głucha na apele o uwolnienie obydwu redemptorystów.

„Apeluję do przedstawicieli dyplomatycznych i do międzynarodowych organizacji praw człowieka, prosząc ich o uczynienie wszystkiego, co możliwe, aby uratować życie tych bohaterskich duszpasterzy! I proszę wszystkich wiernych naszego Kościoła na Ukrainie i za granicą, wszystkich chrześcijan, wszystkich ludzi dobrej woli, aby modlili się o ocalenie tych dwóch kapłanów” – napisał arcybiskup Szewczuk w oświadczeniu wydanym w zeszły piątek.

 

 

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama