Boże Narodzenie uznane w Kanadzie za „dyskryminujące” mniejszości

W Kanadzie uznano, że takie chrześcijańskie święta jak Boże Narodzenie czy Wielkanoc „dyskryminują mniejszości religijne”. Nie jest to żart, a treść oficjalnego dokumentu Kanadyjskiej Komisji Praw Człowieka. Mówi on o systemowej dyskryminacji, ponieważ w tym kraju legalne są tylko święta religijne związane z chrześcijaństwem.

Dokument Kanadyjskiej Komisji Praw Człowieka stwierdza, że dyskryminacja mniejszości religijnych w tym kraju jest zakorzeniona w historii kanadyjskiego kolonializmu. Podkreśla, że niechrześcijanie zmuszeni są do ubiegania o specjalne zwolnienia z pracy, by móc obchodzić swoje święta, w których ich religia wymaga od nich powstrzymania się od pracy.

Od tego dokumentu, dyskutowanego w czasie debaty nt. nietolerancji religijnej, już zdystansowała się niższa izba parlamentu. Jeden z posłów, Alain Therrien, wprost spytał premiera Justina Trudeau, czy także św. Mikołaj lub padający śnieg są rasistowskie, gdyż przez ludzi w wielu krajach nieznane.

Premier stwierdził, że Kanada dała się zapędzić w absurdalną debatę. Dodał też:

„Oczywiście Boże Narodzenie nie jest dyskryminujące. Fakt, że ktoś to insynuuje, niewiele mówi o tym święcie, ale za to mówi wszystko o intelektualnym upadku, do którego prowadzi postępowa ideologia”.

„Wydaje się, że największym problemem Kanady, a zwłaszcza jej elit politycznych i medialnych, jest dziś chrystofobia, czyli nienawiść do chrześcijaństwa. To właśnie ta nienawiść napędzała opartą na kłamstwach antykatolicką kampanię, która doprowadziła do podpaleń kościołów i ataków na ludzi wierzących. Ta sama nienawiść skłania teraz do likwidacji Świąt Bożego Narodzenia. Takie same hasła głosili 100 lat temu bolszewicy w Związku Sowieckim” – mówił w felietonie „Spróbuj pomyśleć” na antenie Radia Maryja red. Grzegorz Górny, publicysta.

Największym problemem jest chrystanofobia...

W Kanadzie w ciągu ostatnich trzech lat doszło do spalenia i dewastacji ponad 60 kościołów. Wielu katolików w tym kraju spotkało się w tym czasie z przypadkami niespotykanej wcześniej agresji.

„Przyczyną owych ataków była zakłamana kampania medialna, podczas której Kościół przedstawiony został jako zorganizowana grupa przestępcza, dokonująca okrutnych zbrodni i latami ukrywająca ślady swych czynów. Wszystko zaczęło się od informacji, jakoby na kościelnych terenach odkryto masowe i bezimienne groby dzieci, które były bite, dręczone i mordowane przez swoich opiekunów, czyli księży, zakonników oraz siostry zakonne w katolickich placówkach wychowawczych na przełomie XIX i XX wieku. Ofiarami mieli być nieletni Indianie, a więc mord na nich przedstawiony został jako zbrodnia o charakterze rasistowskim” – tłumaczył red. Grzegorz Górny.

Wspominane doniesienia dały początek medialnej kampanii piętnującej Kościół. Brali w niej udział m.in. politycy i celebryci. Akty wandalizmu wymierzone w obiekty sakralne były konsekwencją tej nagonki.

„Sprawcy tych ataków byli usprawiedliwiani przez obrońców praw Indian, zaś wymiar sprawiedliwości ociągał się z poszukiwaniem podpalaczy i wandali, rezygnując ze ścigania ich z urzędu. Na polecenie władz kanadyjskie flagi narodowe zostały opuszczone do połowy masztu przez pięć miesięcy po to, aby uczcić pamięć dzieci zakatowanych w katolickich placówkach oświatowych. Parlament Kanady ustanowił też nowe święto dzień prawdy i pojednania, poświęcony pamięci małoletnich ofiar. Z inicjatywy rządu powstała również specjalna komisja, która otrzymała zadanie oszacowania rozmiarów zbrodni dokonanych przez Kościół” – przybliżył felietonista.

Po kilku miesiącach komisja ogłosiła rezultaty swych prac.

„I cóż się okazało? Otóż mimo usilnych starań, na terenie całego kraju nie udało się odnaleźć ani jednego grobu, ani jednej mogiły, ani jednego śladu indiańskiego dziecka doprowadzonego do śmierci w katolickim ośrodku  wychowawczym. Ani jednego! Nic! Zero! Cała sprawa okazała się jednym wielkim kłamstwem, niemającym żadnego umocowania w faktach. Doprowadziła jednak do masowych ataków na katolików, podpalania kościołów, a nawet zmusiła do publicznych przeprosin samego Franciszka” – powiedział Górny.

Komisja w swoim ostatnim raporcie nt. nietolerancji religijnej w Kanadzie pominęła te niewygodne fakty.


Źródła: vaticannews.va, radiomaryja.pl, copch.pl

« 1 »

reklama

reklama

reklama