Biskupi greckokatoliccy w specjalnym przesłaniu przestrzegają świat przed „postsprawiedliwością”

„Na naszych oczach dokonuje się straszna zmiana: to, co jest złem, ubierane jest w szaty dobra, a to, co jest dobre, jest pieczętowane piekielnym piętnem. W takim wykrzywionym świecie nie daje się ani ominąć, ani powstrzymać wojny” – napisali biskupi UKGK w Przesłaniu nt. wojny i sprawiedliwego pokoju.

Synod Biskupi Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UKGK) na swej 96. sesji w dniach 7-8 lutego we Lwowie zatwierdził przesłanie nt. wojny i sprawiedliwego pokoju w kontekście nowych ideologii, zatytułowane „Uwalniajcie uciśnionego z rąk ciemięzcy” (Jr 22, 3). Podkreślili w nim, że „czas wojny jest niezwykle bolesny i okrutny, [gdyż] zadaje ona nieuleczalne urazy każdemu człowiekowi i całej ludzkości”. Jednocześnie wskazali, że „do odniesienia zwycięstwa w walce z takim podstępnym wrogiem przede wszystkim potrzeba wytrwałości”.

Autorzy dokumentu zwrócili się też do społeczności światowej, wskazując, iż rozpętawszy hybrydową wojnę przeciw Ukrainie, Rosja w rzeczywistości rzuciła wyzwanie całemu cywilizowanemu światu. Zniszczyła go tak bardzo, że wielu ludzi przestało odróżniać prawdę od kłamstwa, a zatem dobro od zła.

„Na naszych oczach dokonuje się straszna zmiana: to, co jest złem, ubierane jest w szaty dobra, a to, co jest dobre, jest pieczętowane piekielnym piętnem. W takim wykrzywionym świecie nie daje się ani ominąć, ani powstrzymać wojny” – napisali biskupi UKGK.

Zaznaczyli też, że „bezsilne będą rozmyte deklaracje słowne i niewyraźny język polityczny, a neutralność dyplomatyczna bez wyraźnych podstaw i drogowskazów, opartych na wartościach, stopniowo stanie się relatywizmem moralnym, a nawet słabością, która już dziś nie pozwala wielu politykom w cywilizowanym świecie uznać zbrodni wojsk rosyjskich na Ukrainie za ludobójstwo narodu ukraińskiego”. Według uczestników Synodu, takie jednoznaczne potępienie Rosji wymagałoby od polityków „wmieszania się [w te problemy] a nie samego tylko wyrażenia swego zatroskania i głębokiego zaniepokojenia”. I przesłanie to „ma przyczynić się do lepszego zrozumienia przez wspólnotę międzynarodową codziennych wyzwań oraz miejsca Ukrainy i Ukraińców na duchowej mapie współczesnego świata” – stwierdzili hierarchowie greckokatoliccy.

Ich zdaniem, „społeczeństwo ukraińskie od wielu lat starało się uświadomić społeczności międzynarodowej, że w Rosji rodzi się nowa agresywna ideologia, będąca zlepkiem resentymentu, nacjonalizmu i pseudoreligijnego mesjanizmu”. Ale przez cały czas, poprzedzający obecną wojnę, „nikt nas nie słuchał”, a tymczasem ideologia ta, którą władze rosyjskie nazwały „ruskim światem” [russkij mir], utwierdziła się tam jako oficjalna i jedynie prawidłowa, „a rola Patriarchatu Moskiewskiego w powstaniu i rozpropagowaniu tej ideologii jest obecnie ogólnie znana i niezaprzeczalna”. To właśnie Rosyjski Kościół Prawosławny (RTKP) nadał ideologii „ruskiego świata” pseudoreligijnego ducha, przedstawiając Rosję jako ostatni bastion chrześcijaństwa na świecie, przeciwstawiający się siłom zła. Jednocześnie RKP obdarza najbardziej śmiercionośną broń jądrową statusem niemal sakralnym – zauważyli biskupi UKGK.

Wskazali, że obecne wyzwania, tworzone przez doktrynę „ruskiego świata” oraz skłanianie się w stronę relatywizmu wnoszą do wspólnoty ludzkiej wielki zamęt duchowy i światopoglądowy, prowadzący do tego, iż wielu ludzi, a nawet pojedyncze rządy tracą zdolność odróżniania prawdy od kłamstwa, dobra od zła.
Ukraińscy hierarchowie greckokatoliccy podkreślili następnie, że doświadczenie obecnej agresji rosyjskiej wskazuje, iż pozbawione zasad pacyfistyczne hasła pojednania jedynie zachęcają agresora do dalszej przemocy. „W tym kontekście historycznym proroczy wymiar ma gest Ukrainy sprzed 30 lat, czyli odmowa posiadania broni jądrowej i jej zaufanie do sygnatariuszy Memorandum Budapeszteńskiego, podpisanego 5 grudnia 1994 przez Ukrainę, Rosję, Wielką Brytanię i Stany Zjednoczone w sprawie gwarancji jej bezpieczeństwa w związku z zyskaniem przez nią statusu państwa bez broni jądrowej.

„Jest to proroczy gest pokładania ufności w siłę prawa międzynarodowego przez naród chrześcijański oraz przejaw jego narodowych pragnień sprawiedliwego bezpieczeństwa i pokoju. Gest ten zasługuje dzisiaj na szczególną uwagę i przemyślenie go na nowo” – czytamy w przesłaniu.

Zdaniem jego autorów, obecnie, po rozpoczęciu pełnowymiarowej agresji Rosji przeciw ich krajowi, „jak nigdy wcześniej, państwa niejądrowe odczuwają swą całkowitą bezbronność przed posiadaczami śmiercionośnych głowic bojowych”. A jeśli dodamy do tego zajęcie i ostrzeliwanie przez Rosję ukraińskich elektrowni atomowych, to sytuacja staje się jeszcze bardziej ponura – ostrzegli biskupi.

I zapytali retorycznie: „Jak można dzisiaj mówić o bezpieczeństwie międzynarodowym, gdy państwo, będące członkiem Rady Bezpieczeństwa ONZ i posiadające jeden z największych potencjałów jądrowych na świecie, w imię osiągnięcia swych agresywnych celów samo staje się zagrożeniem dla tego bezpieczeństwa i posuwa się do otwartego szantażu atomowego wobec wspólnoty międzynarodowej?”.

Według autorów orędzia, w świetle nauczania Kościoła katolickiego siły bezpieczeństwa i obrony Ukrainy zgodnie z prawem bronią swego państwa i narodu. Zwrócili też uwagę, iż są dowody, że Rosja w żaden sposób nie zamierzała rozwiązywać swych sporów z Ukrainą przy stole rokowań jak z równoprawnym i suwerennym partnerem, a kraj-agresor zaprzecza samemu prawu do istnienia narodu ukraińskiego i jego państwa jako podmiotu prawa międzynarodowego, odrzucając możliwość dialogu i porozumienia z suwerenną Ukrainą.

Poruszając z kolei zagadnienie neutralności hierarchowie UKGK zaznaczyli, że „nie powinna ona posuwać się do punktu, gdy staje się bierną pochwałą niesprawiedliwości i zbrodni, istnieje bowiem moralny imperatyw przeciwstawiania się niesprawiedliwej agresji przeciw każdemu krajowi i obrony wartości, na jakich opiera się społeczność międzynarodowa”.

Przypomnieli też, że obecna agresja rosyjska przeciw Ukrainie nie jest walką o sporny obszar, ale jest atakiem na prawo międzynarodowe i zbrodnią przeciw pokojowi. Ta wojna w Europie „jest konfliktem tożsamości z zerową sumą, ponieważ Ukraińcy pragną zachować swą niezależność państwową i prawo do bycia Ukraińcami, Rosjanie natomiast dążą do pozbawienia Ukraińców ich prawa do istnienia jako takiego i do odrodzenia swego imperium”. Przesłanie zwraca przy tym uwagę, iż okrucieństwa armii rosyjskiej wobec ludności cywilnej, które cały świat widzi w praktyce bezpośrednio, są brutalnym naigrawaniem się z godności ludzkiej i zbrodnią równą ludobójstwu. Zachowanie w takiej sytuacji neutralności oznacza zdradę wartości szacunku wobec prawa międzynarodowego, sprawiedliwości i godności ludzkiej. Jest to stanowisko, oparte na interesach, a nie na zasadach – stwierdzili ukraińscy biskupi greckokatoliccy.

Zwrócili uwagę, iż obecny reżym w Rosji zapowiedział niedawno demontaż konstrukcji bezpieczeństwa międzynarodowego, zaprowadzenie nowego podziału świata i ustanowienie w nim swych zasad. Instytucje i mechanizmy międzynarodowe, które podtrzymywały ten porządek, obecnie wykazują swą bezsilność w obliczu natarcia niszczycieli tego porządku. Wszystko to nie tylko wstrząsnęło wspólnotą międzynarodową, ale też stało się wyzwaniem dla Kościoła Chrystusowego – przestrzegli biskupi UKGK.

Zaznaczyli, iż w tej sytuacji „chrześcijanie przede wszystkim winni uświadomić sobie globalny zasięg obecnego zagrożenia oraz utwierdzać i rozwijać siłę sprawiedliwego prawa międzynarodowego”. Wskazali, że błędne jest przekonanie części społeczności światowej, jakoby ta wojna była wyłącznie konfliktem wewnętrznym między dwoma narodami, toteż pogodziwszy je, można będzie wrócić do zwykłego komfortu. „Dzisiaj zagrożone są wszystkie zasady cywilizacji ludzkiej” – stwierdzili autorzy Przesłania.

I wezwali:

„Jeśli ludzkość współczesna – ludzkość czasów «postprawdy» – nie uznaje prawdy obiektywnej, wówczas stopniowo przeobraża się ona w «świat postsprawiedliwości». Jeśli nie będzie ona rozwijać i umacniać sprawiedliwości społecznej na gruncie podstawowych wartości godności człowieka, świętości i nienaruszalności życia ludzkiego, wspólnego dobra i solidarności, to zatrzyma się w społeczeństwach, w których pojęcie prawa zastępuje się pojęciem interesów pewnych jednostek czy grup przestępczych, prawo silniejszego przeważa nad dominacją prawa, w których prawa nie jest jednakowe dla wszystkich a podstawy prawa międzynarodowego i nienaruszalności suwerenności państwa stają się ofiarami interesów geopolitycznych i gospodarczych”.

„Nie pozwólcie silnym niszczyć człowieka! – oto krzyk cierpiącej Ukrainy do społeczności światowej, aby głosiła ona obiektywne wartości sprawiedliwego budownictwa społecznego i współpracy międzynarodowej” – zakończyli swe Przesłanie ukraińscy biskupi greckokatoliccy.

 

« 1 »

reklama

reklama

reklama