Do Europy dotarła partia wołowiny z Brazylii zawierająca estradiol, zakazany hormon wzrostu. Cztery przesyłki o łącznej masie ponad 62 ton rozdystrybuowano w kilku krajach UE, mimo że umowa handlowa UE – Mercosur nie obowiązuje jeszcze oficjalnie.
Holenderski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności i Produktów Konsumenckich (NVWA) wykrył sześć przesyłek brazylijskiej wołowiny zawierającej pozostałości estradiolu – hormonu wspomagającego wzrost i stymulującego ruję u bydła. Jego stosowanie jest zakazane w Unii Europejskiej. Cztery z tych partii, łącznie ponad 62 tony, zostały już rozdystrybuowane do odbiorców w kilku krajach UE.
Państwa członkowskie zostały poinformowane o skażonej wołowinie już 11 listopada – ustaliło RMF FM. Do 21 stycznia dziesięć państw zgłosiło obecność produktu na swoim terytorium, przy czym Polska nie odnotowała żadnych nieprawidłowości.
Wiceminister rolnictwa Małgorzata Gromadzka przekazała, że w związku z doniesieniami o wykryciu estradiolu w brazylijskiej wołowinie Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zleciło pilne kontrole odpowiednim inspekcjom.
Komisja Europejska zapewnia, że do Europy trafiły „skrajnie niewielkie ilości” skażonego mięsa, a uruchomienie systemu alarmowego pokazuje, że mechanizmy kontroli działają. Jednocześnie KE podkreśla potrzebę wzmocnienia audytów importowanej żywności z krajów trzecich.
Źródło: rmf24.pl/wpolityce.pl