Dla nich to nie jest najcieplejszy sierpień w historii pomiarów. Lamom grozi głód

Fala mrozu, intensywne opady śniegu lub deszczu utrudniają życie Boliwijczykom. Śnieg zasypał pastwiska lam i innych wielbłądowatych. Zagrożonych jest 160 tys. zwierząt. Z powodu śniegu i oblodzenia zamknięto część sieci drogowej.

W pięciu departamentach Boliwii – Cochabamba, Oruro, Potosi, Tarija i La Paz – mieszkańcy borykają się z uszkodzeniami dróg. Z kolei w Yungas deszcze spowodowały powodzie i osuwiska, które doprowadziły do uszkodzenia peronów, mostów i budynków mieszkalnych oraz ograniczenia przejezdności niektórych dróg – przekazał hiszpański dziennik „El Pais”.

Boliwijski Zarządca Autostrad (ABC) nakazał tymczasowe zamknięcie i wprowadzenie ograniczeń na kilku odcinkach Głównej Sieci Drogowej z powodu nagromadzenia się śniegu i lodu.

W dwóch największych miastach, La Paz i El Alto intensywne opady śniegu utrudniły ruch na różnych trasach, co sprawiło, że niektórzy pasażerowie autobusów musieli kontynuować podróże pieszo.

Wikunia na śniegu

W Boliwii zima trwa od maja do września. W wyżej położonych częściach kraju temperatura spada wtedy zwykle do kilkunastu lub kilku stopni Celsjusza powyżej zera w dzień. Nocą zdarzają się mrozy. Nietypowe są natomiast wielkie opady śniegu.

Szczególnie dotknięte niskimi temperaturami i opadami śniegu zostały społeczności zamieszkujące południowo-zachodnią i północną część departamentu Potosi.

Jak podkreślił dziennik wstępne raporty ostrzegają, że ponad 160 tys. zwierząt wielbłądowatych jest zagrożonych z powodu braku pożywienia. W mocno ośnieżonych rejonach mieszkają lamy, alpaki, a także wikunie. Zagrożenie dotyczy również owiec. Pastwiska zostały zasypane śniegiem.

W gminie San Pedro de Buena Vista śnieg spowodował zawalenie się 51 szklarni przeznaczonych do uprawy warzyw, co skutkuje stratami w produkcji rolnej.

Źródło: Logo PAP

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..