Podczas gdy irańska wyspa Chark przyciąga dziś uwagę świata ze względu na swoją kluczową rolę w obliczu wojny, jej chrześcijańska historia pozostaje znacznie mniej znana. Zachowane tam pozostałości architektoniczne i rzeźby kościelne świadczą o chrześcijańskiej przeszłości tego regionu. Są jednak zagrożone – nie tylko przez erozję i zanieczyszczenie ropą, ale także przez konflikty geopolityczne, które regularnie czynią wyspę celem militarnym.
Wyspa Chark znajduje się w północno-wschodniej części Zatoki Perskiej („Arabskiej”), około 25 kilometrów od wybrzeża Iranu, naprzeciw miasta Buszehr. Ze względu na swoje strategiczne położenie odgrywała ważną rolę na przestrzeni dziejów. Jest też jedną z nielicznych wysp w Zatoce posiadających własne źródło słodkiej wody – co umożliwiało jej zasiedlenie już od czasów starożytnych.
Choć wyspa nie jest ani polem naftowym, ani wielką rafinerią, stanowi najważniejszą bramę eksportową irańskiej ropy naftowej na świat. Znajdują się tam instalacje magazynowe zdolne pomieścić ponad 20 milionów baryłek ropy (jedna baryłka to ok. 159 litrów), dostarczanej siecią rurociągów, zanim zostanie wysłana z dużych terminali eksportowych. Około 90 proc. eksportu ropy Iranu przechodzi przez tę wyspę. Dzienny eksport wynosi około 1,5 miliona baryłek, więcej niż produkcja większości krajów Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC).
W kontekście ostatnich wydarzeń prezydent USA Donald Trump ogłosił, że bombardowania , które ostatnio uderzyły w wyspę zniszczyły cele wojskowe, nie naruszając kluczowej infrastruktury naftowej, ponieważ jej zniszczenie mogłoby jeszcze bardziej podnieść już wysokie ceny ropy naftowej.
Według najnowszych doniesień, portal Axios, powołując się na amerykańskiego urzędnika, podał, że Trump skłania się ku idei bezpośredniego przejęcia kontroli nad wyspą, co mogłoby stanowić poważny cios gospodarczy dla władz Iranu. Taki krok wymagałby jednak rozmieszczenia wojsk lądowych, co nie byłoby łatwe do przeprowadzenia.
Obecność chrześcijańska
Choć brak jednoznacznych dowodów, przypuszcza się, że obecność chrześcijan na wyspie rozpoczęła się już w IV wieku, a w kolejnym stuleciu Chark stała się częścią diecezji Beth Qatraye Kościoła Wschodu. Pewna obecność chrześcijańska datuje się jednak dopiero na późny okres sasanidzki (dynastia panująca w Iranie w latach 224–651 naszej ery, przyp. KAI) czyli VI wiek. Co istotne, upadek imperium Sasanidów pod naporem Arabów w VII wieku nie zakończył tej obecności. Wręcz przeciwnie wyspa przeżywała wówczas intensywną obecność Kościoła, która trwała aż do IX wieku. Następnie wspólnota chrześcijańska zaczęła stopniowo zanikać, aż ostatecznie zniknęła.
Najważniejszym świadectwem archeologicznym tego okresu jest kompleks monastyczny, uznawany za największe odkryte dotąd chrześcijańskie stanowisko archeologiczne w regionie Zatoki Perskiej. Został on odkryty w 1960 roku przez francuskiego archeologa Romana Ghirshmana i datowany jest na VII, najpóźniej VIII wiek. Na stanowisku tym znajduje się centralny kościół ozdobiony stiukowymi dekoracjami roślinnymi, a także liczne pomieszczenia: refektarz, sala nauczania mnichów, biblioteka oraz skryptorium do przepisywania tekstów. Odkryto również co najmniej 19 przylegających cel monastycznych, każda składająca się z trzech pomieszczeń.
Najważniejszym świadectwem archeologicznym chrześcijańskiej obecności na wyspie Chark jest kompleks monastyczny, uznawany za największe odkryte dotąd chrześcijańskie stanowisko archeologiczne w regionie Zatoki Perskiej.
Reza Hatami / Tasnim News Agency (Wikimedia Commons; CC BY 4.0)
Warto zauważyć, że badania archeologiczne na wyspie były ograniczone. Ghirshman koncentrował się głównie na kościele, a nie na całym klasztorze czy innych miejscach na wyspie. Istnieje więc duże prawdopodobieństwo, że inne chrześcijańskie pozostałości wciąż czekają na odkrycie.
Na wyspie znajdują się również grobowce wykute w skale, pochodzące z różnych epok: seleucydzkiej, partyjskiej i sasanidzkiej. Są na nich wyryte w kamieniu tzw. krzyże nestoriańskie (podobny do krzyża maltańskiego, z czterema ramionami o mniej więcej równej długości) oraz nagrobki ozdobione motywami roślinnymi w kształcie krzyża.
Katolicki serwis ACI MENA skontaktował się z patriarchatem Asyryjskiego Kościoła Wschodu, aby lepiej zrozumieć historię i znaczenie klasztoru. Według sekretarza patriarchatu, jeden z wzorów krzyża używanych w klasztorze na wyspie Chark został włączony do nowego kompleksu patriarchalnego w Irbilu w Iraku przez patriarchę Mar Awa III. Patriarchat potwierdził również, że teren ten obecnie należy do państwa.
Dziś miejsce klasztoru jest otoczone ogrodzeniem związanym z militarnym wykorzystaniem wyspy, co ogranicza dostęp, ale częściowo przyczynia się do jego ochrony. Mimo to pozostałości te są zagrożone – nie tylko przez erozję i zanieczyszczenie ropą, ale także przez konflikty geopolityczne, które regularnie czynią wyspę celem militarnym.
Pozostaje pytanie: czy chrześcijańskie dziedzictwo wyspy Chark przetrwa obecny konflikt, czy też stanie się kolejną ofiarą międzynarodowych napięć?
Źródło: KAI