Papież Leon XIV w pierwszym roku pontyfikatu zabierał głos w sprawach wojny, migracji i sztucznej inteligencji. Równocześnie kształtuje przyszłość Kościoła w USA. Zdaniem komentatorki działu religijnego dziennika New York Times, Elizabeth Dias, jego nominacje biskupie koncentrują się na duszpasterstwie i odzwierciedlają zmieniający się skład wiernych oraz duchowieństwa katolickiego.
Do tej pory Leon XIV ogłosił około 30 decyzji dotyczących nowych biskupów, awansów biskupów lub przejść na emeryturę w Stanach Zjednoczonych, dając pierwsze spojrzenie na to, jak będzie wyglądała amerykańska hierarchia kościelna pod jego przywództwem. Zdaniem Elizabeth Dias, wydaje się, że obecny papież mianuje biskupów nie przede wszystkim jako `polityczne deklaracje`, lecz jako liderów, którzy, podobnie jak on, koncentrują się na duszpasterstwie i zarządzaniu lokalnym Kościołem oraz odzwierciedlają zmieniający się skład wiernych i księży katolickich.”
W ubiegłym tygodniu Leon XIV mianował biskupa Evelia Menjivara-Ayalę nowym ordynariuszem Wheeling-Charleston, diecezji obejmującej Wirginię Zachodnią. Pierwszy salwadorski biskup w Stanach Zjednoczonych uzyskał obywatelstwo 20 lat temu po okresie życia jako nieudokumentowany imigrant, doświadczeniu bliskim wielu katolickim rodzinom w USA.
W swojej historii życia bp Menjivar-Ayala dostrzega podobieństwa do Leona XIV, który jako młody ksiądz wyjechał z USA do Peru jako misjonarz, a następnie został tam zarówno biskupem, jak i obywatelem nowego kraju. I jak powiedział, nominacje Leona mają perspektywę globalną.
Te decyzje nie są podejmowane z politycznego punktu widzenia, lecz z pytaniem: jakie są potrzeby tej wspólnoty. Jezus powiedział, że jeśli chcesz być wielki, powinieneś stać się sługą wszystkich”.
Tego samego dnia, kiedy mianowano bp. Menjivara-Ayalę, Leon XIV powołał również ks. Johna Gomeza, urodzonego w Kolumbii kapłana, który pięć lat temu uzyskał obywatelstwo USA, na biskupa diecezji Laredo przy granicy Teksasu z Meksykiem. Ks. Gomez, obecnie wikariusz generalny diecezji Tyler we wschodnim Teksasie, poczuł powołanie do kapłaństwa po zakończeniu służby wojskowej w Kolumbii. Studiował w seminarium w Miami, a następnie kontynuował studia teologiczne w Teksasie i Rzymie. Jak podkreślił, w Tyler niemal połowa katolików to osoby hiszpańskojęzyczne. „To był powód, dla którego przyjechałem do Stanów Zjednoczonych, aby służyć rosnącej hiszpańskojęzycznej populacji w Kościele katolickim” – powiedział. „Teraz jestem człowiekiem dwujęzycznym i dwukulturowym i kocham służyć obu wspólnotom” – dodał. „Ale Kościół bardzo potrzebuje tutaj księży”.
Wielu z najbardziej znanych amerykańskich kardynałów i arcybiskupów osiąga obecnie wiek emerytalny, co oznacza, że Leon XIV będzie miał możliwość dokonywania zmian personalnych na najwyższych szczeblach. Biskupi są zobowiązani złożyć papieżowi rezygnację po ukończeniu 75. roku życia, jednak papież może zdecydować, czy ją przyjąć, nawet przez kolejnych pięć lat. W Chicago kardynał Blase Cupich skończył w marcu 77 lat, a w Newark kardynał Joseph Tobin ukończył w ubiegłym tygodniu 74 lata. Arcybiskupi Las Vegas, Miami i Santa Fe kończą w tym roku 76 lat.
Przed wyborem na papieża Leon XIV kierował wpływową watykańską Dykasterią ds. Biskupów. „To doświadczenie pozwoliło mu działać szybko, a jego stosunkowo młody wiek oznacza, że może znacząco przekształcić całe pokolenie hierarchii kościelnej, podobnie jak uczynił to Jan Paweł II” – powiedział Christopher White, starszy współpracownik Initiative on Catholic Social Thought and Public Life na Georgetown University.
W grudniu Leon XIV zastąpił kard. Timothy’ego Dolana z Nowego Jorku, który ukończył 75 lat krótko przed śmiercią Franciszka, i mianował 58-letniego arcybiskupa Ronalda Hicksa, posiadającego podobną biografię do Leona, doświadczenie misyjne i umiejętności administracyjne.
Warto tu zauważyć, że znaczna liczba nowych biskupów mianowanych przez Leona, podobnie jak wielu amerykańskich księży i wiernych, urodziła się poza Stanami Zjednoczonymi. W czerwcu ubiegłego papież mianował bp. Simona Petera Enguraita, urodzonego w Ugandzie w 1971 roku jako siódme z czternaściorga dzieci, ordynariuszem diecezji Houma-Thibodaux w Luizjanie. Jak powiedział bp Engurait, około jedna trzecia księży w jego diecezji pochodzi z zagranicy, wielu posiada zieloną kartę, a część posiada wizy dla pracowników religijnych. „Kiedyś biskupi pochodzili na przykład z Irlandii, bo stamtąd pochodziła większość księży” – powiedział. „Teraz, gdy coraz więcej księży przybywa z Ameryki Łacińskiej i Afryki, skład episkopatu również się zmienia”.
Jedną z jego nadziei jest zintegrowanie różnorodnych wspólnot katolickich w diecezji, obejmującej wielu Afroamerykanów oraz znaczną populację latynoską i południowoazjatycką, choć, jak zauważył, bardzo niewielu Afrykanów.
Niedawno katolicy latynoscy obchodzili święto Matki Bożej, prezentując tradycje z Nikaragui, Portoryko i Meksyku. Biskup wyraził pragnienie, by również inne kultury imigranckie obecne w diecezji mogły dzielić się własnymi formami katolicyzmu. Jak zaznaczył, nacisk Leona XIV na powszechność Kościoła jest wielkim darem dla parafii. „Osobiście wierzę, że Bóg daje nam przywódców na określony czas” – powiedział, dodając, że Leon posiada „szerokie zrozumienie i uznanie dla globalnej rodziny ludzkiej”.
Krótko po Mszy św. inaugurującej posługę w diecezji bp Engurait udał się na ingres innego biskupa mianowanego przez Leona, bp. Pedra Bismarcka Chaua, biskupa pomocniczego Newark, urodzonego w Nikaragui, który uzyskał obywatelstwo USA jeszcze podczas nauki w seminarium duchownym. Bp Chau powiedział, że Leon kontynuuje kierunek zapoczątkowany przez papieża Franciszka, który promował księży znających, jak mawiał Franciszek, „zapach owiec”.
Wielu nowych biskupów mianowanych przez Leona XIV pracowało wcześniej głównie jako proboszczowie parafialni, co oznacza, że posiadają rozległe doświadczenie duszpasterskie „w terenie”, a nie jedynie doświadczenie pracy w kurii czy administracji diecezjalnej.
We wrześniu bp Chau wraz z innymi nowo mianowanymi biskupami uda się do Rzymu na coroczny watykański program formacyjny dla nowych biskupów, żartobliwie nazywany przez nich „Szkołą dla młodych biskupów”, gdzie po raz pierwszy spotka Leona XIV osobiście. Proces jego nominacji rozpoczął się jeszcze za życia Franciszka, kiedy Leon, wtedy kardynał Robert Francis Prevost, kierował Dykasterią ds. Biskupów. „Widział moje dokumenty i przekazał je papieżowi Franciszkowi i to jest w tym wszystkim najciekawsze” – powiedział bp Chau. „Nie mogę się doczekać rozmowy z nim na ten temat”.
Źródło: KAI