„Stolica Apostolska wyraża głębokie zaniepokojenie projektami mającymi na celu finansowanie mobilności transgranicznej w celu uzyskania dostępu do tak zwanego «prawa do bezpiecznej aborcji»” – mówił papież do dyplomatów. Projekt „My voice my choice” polega właśnie na tym, co potępił papież.
Podczas spotkania z ambasadorami akredytowanymi przy Stolicy Apostolskiej papież jednoznacznie bronił życia. Krytykował aborcję, a także sytuacje, kiedy wspierają ją instytucje publiczne. Leon XIV nie użył nazwy projektu „My voice my choice”, ale mówił o dokładnie takich działaniach jak te, które ma umożliwić ten projekt.
Papież powiedział:
„W świetle tej głębokiej wizji życia jako daru, który należy otoczyć troską, oraz rodziny jako jego odpowiedzialnego stróża, kategorycznie odrzucamy wszelkie praktyki, które zaprzeczają lub wykorzystują początek życia i jego rozwój. Wśród nich znajduje się aborcja, która przerywa rozwijające się życie i odrzuca przyjęcie daru życia. W tym względzie Stolica Apostolska wyraża głębokie zaniepokojenie projektami mającymi na celu finansowanie mobilności transgranicznej w celu uzyskania dostępu do tak zwanego «prawa do bezpiecznej aborcji». Za godne ubolewania uważa również to, że środki publiczne są przeznaczane na unicestwianie życia, zamiast być inwestowane we wsparcie matek i rodzin. Głównym celem musi pozostać ochrona każdego nienarodzonego dziecka oraz skuteczne i konkretne wsparcie każdej kobiety, aby mogła ona przyjąć życie”.
Papież o tzw. „prawie do bezpiecznej aborcji”Realny problem
W połowie grudnia europarlament poparł projekt „My voice my choice”. Ma on umożliwiać przeprowadzenie aborcji kobietom z krajów, w których dzieci są chronione przez prawo.
Jeśli wejdzie w życie, Unia Europejska będzie – oczywiście z pieniędzy podatników z Polski, Niemiec czy Włoch – finansować wyjazdy ciężarnych do państw, w których aborcja jest możliwa.
Podobne działania mają miejsce w ojczyźnie papieża. Stan Kalifornia oraz miasto Minneapolis – oba rządzone przez skrajną lewicę – ogłosiły się „sanktuariami aborcyjnymi”, tzn. zapraszają na aborcję kobiety w ciąży mieszkające w stanach o lepszych przepisach. Inne liberalne stany prowadzą podobną politykę.
Lepsza i gorsza nauka
W swoim przemówieniu papież potępił też jednoznacznie surogację. Stanął ponadto w obronie małżeństwa, zaznaczając, że
powołanie do miłości „przejawia się w istotny sposób w wyłącznym i nierozerwalnym związku między kobietą i mężczyzną”.
To zapewne pierwsze wystąpienie Leona XIV, w którym tak jednoznacznie zabrał on głos w sprawie aborcji. Nie dziwi, choć oczywiście martwi, to, że media raczej pominęły tę część przemówienia, chętniej cytując słowa Leona o światowym pokoju.
Źródło: ekai.pl
Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Jeśli chcesz wesprzeć naszą działalność, możesz to zrobić tutaj.