Stany Zjednoczone ogłosiły koniec operacji Epicka Furia. Rozpoczęły za to akcję ochrony przepływu statków przez cieśninę Ormuz, ale zaraz potem prezydent Donald Trump powiedział, że ją wstrzymano. Ochrona ma być ściśle „defensywna” – Amerykanie twierdzą, że będą jedynie odpowiadać na ataki.
„Operacja Epicka Furia się zakończyła i prezydent poinformował o tym Kongres. Skończyliśmy z tą fazą. Teraz przeszliśmy do Projektu Wolność” – powiedział sekretarz stanu Marco Rubio podczas briefingu prasowego w Białym Domu. Jak podkreślił, USA osiągnęły wszystkie cele swoich operacji. Rozpoczęła się za to operacja Projekt Wolność. Ma ona otworzyć cieśninę Ormuz dla żeglugi statków handlowych jest „ściśle obronna”.
„To bardzo proste: nie ma strzelania, chyba że zostaniemy ostrzelani jako pierwsi. Nie atakujemy ich. Nie atakujemy, ale jeśli atakują nas, atakują statek, to musimy na to odpowiedzieć” – tłumaczył Rubio. Zaznaczył, że Ameryka podjęła się tego wyzwania „dla świata”, gdyż nie może się zgodzić na to, by Iran – jak podkreślił – wbrew prawu międzynarodowemu blokował międzynarodowy szlak morski. Określił irański proceder mianem „przestępczego” i podał, że w wyniku irańskich ataków na statki handlowe zginęło dotąd 10 marynarzy.
Wkrótce potem prezydent Trump ogłosił, że Projekt Wolność został wstrzymany na „krótki czas”. Jako powód podał postępy w rozmowach z Iranem.
Zobaczymy, czy działa
„Na prośbę Pakistanu i innych krajów, w oparciu o ogromny sukces militarny, jaki odnieśliśmy podczas kampanii przeciwko Iranowi, a także fakt, że poczyniliśmy ogromne postępy w kierunku pełnego i ostatecznego porozumienia z przedstawicielami Iranu, wspólnie uzgodniliśmy, że chociaż blokada pozostanie w pełnej mocy, Projekt Wolność (Przepływ Statków przez Cieśninę Ormuz) zostanie wstrzymany na krótki czas, aby sprawdzić, czy porozumienie zostanie sfinalizowane i podpisane” – napisał Trump.
Prezydent nie podał żadnych dodatkowych wyjaśnień.
Do wstrzymania operacji mającej na celu ułatwienie statkom handlowym przepłynięcia przez cieśninę Ormuz doszło niecałe dwie doby po jej rozpoczęciu. W tym czasie z pomocy i korytarza wyznaczonego przez siły USA skorzystały jedynie dwa statki, oba płynące pod amerykańską banderą.
Obawy Chevronu
Szef Pentagonu Pete Hegseth zapewniał, że chęć skorzystania ze szlaku wytyczonego przez siły USA zgłosiło wiele kolejnych statków, lecz te zapowiedzi się dotąd nie potwierdziły. Szef koncernu Chevron Mike Wirth powiedział Bloombergowi w poniedziałek, że mimo nowej inicjatywy ma „obawy” co do bezpieczeństwa żeglugi przez Ormuz.
Hegseth we wtorek zapowiadał, że operacja jest tymczasowa, ponieważ później odpowiedzialność za cieśninę zostanie przekazana „światu”, a inne państwa wyraziły tym zainteresowanie.
Do zawieszenia wysiłków dochodzi dzień po tym, jak Iran zaatakował szereg okrętów USA i statków handlowych, a także wykorzystywany do eksportu ropy naftowej emiracki port w Fudżajrze i obiekty w Omanie. Trump i Pentagon uznali, że ataki te, w większości odparte, nie złamały obowiązującego niemal od miesiąca zawieszenia broni.
Według szacunków Pentagonu przytoczonych we wtorek przez przewodniczącego Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, gen. Dana Caine’a, w rezultacie zablokowania cieśniny Ormuz przez Iran, w Zatoce Perskiej utknęło ponad 1,5 tys. statków handlowych z 22,5 tys. osobami na pokładzie. Projekt Wolność był uzasadniany przez Trumpa m.in. jako humanitarny gest mający pomóc marynarzom w obliczu pogarszających się warunków na statkach.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
Źródło: 