Sztuczna inteligencja może służyć ludziom, ale wymaga jasnych regulacji – podkreśla kard. Christoph Schönborn, emerytowany arcybiskup Wiednia, komentując pierwszą encyklikę papieża Leona XIV „Magnifica humanitas”. Hierarcha porównał rewolucję AI do skutków rewolucji przemysłowej i ostrzegł przed koncentracją władzy oraz zysków w rękach technologicznych gigantów.
Swoją pierwszą encykliką papież dąży do konkretnego celu: „potrzebne są jasne zasady, aby AI mogła służyć pokojowemu współistnieniu wszystkich ludzi. Właśnie o to chodzi papieżowi Leonowi XIV”, napisał kard. Schönborn 29 maja w swoim cotygodniowym komentarzu na łamach wydawanej w Wiedniu bezpłatnej gazety „Heute”.
Kardynał zwrócił uwagę, że „Magnifica humanitas” porównuje zmiany spowodowane przez AI do rewolucji przemysłowej.
„Towary można było produkować znacznie szybciej i taniej oraz wysyłać na cały świat. Przyniosło to korzyści przede wszystkim nielicznym właścicielom fabryk, którzy stali się coraz bogatsi. Jednak dla niezliczonej liczby robotników dramatycznie pogorszyły się warunki pracy, ucierpiało środowisko” – przypomniał hierarcha.
Podobnie, sztuczna inteligencja przynosi postęp i jest cennym narzędziem. „Towarzyszy nam, często nieproszona, w życiu codziennym, w naszych telefonach, w miejscu pracy, w badaniach naukowych” – zauważył kard. Schönborn. Nie możemy jednak ignorować wielu nierozwiązanych kwestii: „Kto ostatecznie na tym korzysta? Czy korzystają z tego również osoby najsłabsze w naszym społeczeństwie, mieszkańcy biednych krajów? A może korzysta na tym przede wszystkim garstka superbogaczy i firmy technologiczne? Kto ogranicza ogromną władzę tych, którzy kontrolują sztuczną inteligencję? Kto bierze pod uwagę ogromne zużycie zasobów przez sztuczną inteligencję? – o to chodzi papieżowi”.