Blisko 160 osób wzięło udział w sztafetowej pielgrzymce z Wiednia do Rzymu, zorganizowanej z okazji 300. rocznicy kanonizacji św. Stanisława Kostki. Uczestnicy przeszli drogę, którą przed wiekami pokonał młody święty, a pielgrzymowanie stało się dla nich czasem modlitwy o nowe i święte powołania oraz doświadczeniem wspólnoty.
„To nie jest tylko przejście od punktu A do punktu B, ale takie camino, przejście wewnętrzne” — podkreśla Barbara Uchwad-Pecoraro. Do pielgrzymki dołączyła w ostatniej chwili i wzięła udział w jej ostatnich trzech dniach. Jak zaznacza, szczególnie ważny był dla niej wymiar duchowy.
„Coś odkrywamy zawsze, na każdym etapie. I tutaj też jest dla mnie coś ważnego” — mówi. Jej odkryciem było to, że pielgrzymka miała charakter powołaniowy w szerokim znaczeniu. Początkowo sądziła, że modlitwa będzie dotyczyć przede wszystkim powołań do życia konsekrowanego. Na miejscu zobaczyła jednak, że obejmuje także małżeństwo i wszystkie drogi powołania.
Przekazywać wiarę, nieść intencje innych
Uczestniczkę szczególnie poruszyło doświadczenie wiary i służby we wspólnocie. Zwróciła uwagę na relację między starszymi i młodszymi uczestnikami, a zwłaszcza na świadectwo kapłanów. „Widać było, że ta wiara jest przekazywana. U starszych (...) zauważam, że oni przekazują wiarę, że jest ta zdolność przekazywania wiary młodszym” — powiedziała.
Dla kleryka Jakuba Winnika z Wyższego Seminarium Duchownego w Poznaniu pielgrzymowanie było przede wszystkim możliwością niesienia intencji. „Każdy dzień to była nowa intencja, a wszystko to spinała ta jedna ogólna, ta jedna główna, z którą szła ta pielgrzymka, czyli o nowe i święte powołania” — wyjaśnia.
„Bąble przeminą, łaska pozostanie”
Wspomina również codzienne, proste doświadczenia, które nabierały szczególnego znaczenia. „Każdy uśmiech, każde spotkanie z drugim człowiekiem było ujmujące. Każdy łyk kawy, każdy łyk espresso ważył więcej niż każda inna rzecz, którą mogłem tutaj dostać i nieść”. Esencję pielgrzymki zawiera w zdaniu: „dużo uśmiechu, dużo radości, dużo bardzo dobrej kawy i tego, co najpiękniejsze — dużo Boga”. Towarzyszyły mu słowa kard. Grzegorza Rysia, który, mówiąc o pielgrzymach wchodzących na Jasną Górę, przypomniał, że „bąble przeminą, ale łaska pozostanie”. „To, co boli, to przeminie, ale Pan Bóg jest tak hojny w dawaniu, że to mnie na pewno dobrze poprowadzi” — mówi kleryk.
Nie brakowało również trudnych momentów. Ks. Marek Jarosz, rektor WSD w Płocku, wskazuje przede wszystkim na upał, który szczególnie dał się we znaki podczas pierwszych trzech dni. Trud wynagradzały jednak piękne widoki i doświadczenie wspólnoty.
„Odkrywanie, że każdy może służyć drugiemu podczas pielgrzymowania i że tak naprawdę, bez pomocy drugiego człowieka, nie dałoby się iść” — uznaje za jedno z najpiękniejszych doświadczeń.
Przypomnieć Europie św. Stanisława Kostkę
Bp Szymon Stułkowski, który był inicjatorem pielgrzymki, podkreśla, że jej celem było przypomnienie Europejczykom postaci św. Stanisława Kostki oraz modlitwa o powołania. Pielgrzymi przeszli przez Austrię, Niemcy i Włochy, podążając — jak zaznacza — drogą, którą sam przemierzył młody święty.
„Pielgrzymka została zorganizowana z okazji 300. rocznicy kanonizacji św. Stanisława Kostki. Chodzi nam o to, żeby przypomnieć św. Stanisława Kostkę światu, Europie” — mówi bp Stułkowski.
Wskazuje także na kryzys powołań, którego doświadcza dziś Europa i Polska.
Biskup przywołał słowa św. Jana Pawła II, który określił pielgrzymowanie śladami św. Stanisława jako „bieg ku świętości Stanisława Kostki”. „Modlimy się o to, żeby nam takiego entuzjazmu w wierze nie zabrakło” — podsumowuje.
Jutro, 15 września, o godz. 10.00 w kościele św. Andrzeja na Kwirynale w Rzymie zostanie odprawiona Msza Święta dziękczynna za pielgrzymkę śladami św. Stanisława Kostki, z okazji 300. rocznicy jego kanonizacji. Eucharystii będzie przewodniczył ks. kard. Gianfranco Ghirlanda SJ. Koncelebransami będą m.in.: ks. bp Szymon Stułkowski oraz ks. bp Adam Bab.
Źródło: vaticannews.va/pl
Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.