Trump grozi: za każdy ostrzelany statek zniszczymy irański most, albo elektrownię

Prezydent Stanów Zjednoczonych zapowiedział odwet w razie ataku na statki przekraczające cieśninę Ormuz. Na światowych rynkach baryłka ropy kosztuje już prawie 90 dol., podczas gdy na początku lipca było to mniej niż 70 dol. Tankowce są zagrożone także w cieśninie, która stała się alternatywą dla Ormuzu.

„Od tej chwili, za każdym razem, gdy Islamska Republika Iranu ostrzela statek w cieśninie Ormuz – czy to pociskiem rakietowym, rakietą, dronem, czy jakimkolwiek innym urządzeniem lub rodzajem broni – Stany Zjednoczone zbombardują i zniszczą JEDEN MOST LUB ELEKTROWNIĘ, w tym także te znajdujące się obok lub na terenie stolicy, Teheranu” – napisał Trump w serwisie Truth Social.

To kolejna groźba prezydenta pod adresem Iranu w ostatnich dniach. Już w ubiegłym tygodniu Trump ostrzegł, że jeśli Iran nie pójdzie na układ, siły USA rozpoczną ataki na elektrownie i mosty. Zgodnie z prawem międzynarodowym atak na infrastrukturę cywilną byłby zbrodnią wojenną.

Całkiem niedługo

W poniedziałek prezydent USA zapowiedział z kolei, że za każdym razem, gdy Iran zabije amerykańskiego żołnierza, „poniesie wielokrotnie gorsze konsekwencje”. W weekend na Bliskim Wschodzie zginęło czterech wojskowych USA.

Natomiast we wtorek ostrzegł, że wojska amerykańskie uderzą „całkiem niedługo” w miejsce, w którym Iran może trzymać zapasy uranu oraz że po amerykańskich uderzeniach Teheran będzie potrzebował 25 lat, by odbudować kraj.

Najnowsza wymiana ciosów między USA i Iranem trwa od 12 dni, mimo że w połowie czerwca strony zawarły rozejm w rozpoczętej pod koniec lutego wojnie.

Nowe niebezpieczeństwo

Znajdująca się u wybrzeży Iranu cieśnina Ormuz jest kluczowym punktem dla transportu ropy naftowej z Bliskiego Wschodu. Jej blokada na początku wojny amerykańsko-irańskiej sprawiła, że cena surowca przekroczyła w kwietniu 110 dol. za baryłkę. Uspokojenie sytuacji na Bliskim Wschodzie sprawiło, że ceny spadły na początku lipca do niecałych 70 dol. Jednak napięcie podbiło je o 20 dol.

Dla bezpieczeństwa część transportów przekierowano na trasę prowadzącą m.in. przez cieśninę Bab al-Mandab, znajdującą się między Morzem Czerwonym a Zatoką Adeńską. Jednak i ona stała się niebezpieczna po tym, jak będący sojusznikami Iranu rebelianci Huti z Jemenu zapowiedzieli ataki w tym rejonie.

Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

Źródło: Logo PAP

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..