Nie dawajcie psom tego, co święte…

Słuchając w Waszyngtonie wybitnych polskich i amerykańskich filozofów, psychologów i teologów, dyskutujących o myśli Wojtyły, myślałem o tym, jak zagubieni czuliby się na tej sali jego krytycy – niezdolni do zamienienia swoich insynuacji na klarowne i rzeczowe argumenty – pisze felietonista Opoki, o. Jarosław Kupczak OP.

Najpoważniejszym chyba obecnie ośrodkiem akademickim na świecie, gdzie trwają studia nad dziedzictwem Jana Pawła II jest John Paul II Institute for Studies on Marriage and Family w Waszyngtonie. Na początku listopada miałem przyjemność uczestniczenia tam w konferencji naukowej Zbliżając się do tajemnicy osoby. Osoba i czyn w centrum myśli Karola Wojtyły”. Pretekstem do zorganizowania tej konferencji była publikacja drugiego tomu krytycznego wydania Dzieł wszystkich Karola Wojtyły w języku angielskim.

W pierwszym tomie, który ukazał się w USA rok temu znalazło się opus magnum Wojtyły, książka Osoba i czyn oraz jego najważniejsze artykuły filozoficzne. W drugim tomie po raz pierwszy w języku angielskim ukazały się Wykłady lubelskie Karola Wojtyły oraz jego rozprawa habilitacyjna. Tłumaczenia dzieł Wojtyły ukazują się z inicjatywy Carla Andersona, wielkiego przyjaciela Polski, byłego najwyższego przełożonego Rycerzy Kolumba, największej organizacji katolików świeckich na świecie. Znakomitym tłumaczem dzieł Wojtyły jest dr Grzegorz Ignatik, wykładowca filozofii w Pontifical College Josephinum w Columbus w amerykańskim stanie Ohio.

W waszyngtońskiej konferencji wzięło udział szereg znanych badaczy myśli Karola Wojtyły/Jana Pawła II: Michael Waldstein z Uniwersytetu w Steubenville, Michele Averchi z Catholic University of America, Caitlin Jolly z St. Patrick’s University, Grzegorz Hołub z Uniwersytetu Papieskiego w Krakowie, James Brent OP z Dominican House of Studies, David Schindler, Antonio Lopez, David Crawford i wielu innych. Dyskutowano takie tematy jak: rola fenomenologii i metafizyki w analizie osoby, świadomość, sprawczość osoby, sumienie, wolność a prawda.

Podczas wspólnych rozmów amerykańscy gospodarze pytali polskich gości o to, w jaki sposób troszczymy się o dziedzictwo Jana Pawła II w Polsce. Ze zdziwieniem i niedowierzaniem nasi gospodarze słuchali o próbach dyskredytowania osoby Karola Wojtyły/Jana Pawła II w naszym kraju. Po poprzednich próbach uderzenia w osobę naszego wybitnego Rodaka: próbie obciążenia Jana Pawła II osobistą odpowiedzialnością za krycie przestępstw seksualnych kardynała McCarricka i próbie oskarżenia kardynała Wojtyłę o tolerowanie pedofilów w diecezji krakowskiej, mamy do czynienia z kolejną próbą, wyjątkowo obrzydliwą i podłą, trudną do zrozumienia dla kogoś, kto nie uczestniczy w polskiej wojnie kulturowej. Do tego uderzenia w Jana Pawła II używa się bez skrupułów wizerunku zmarłej nie tak dawno Wandy Półtawskiej. Przedstawianie jej jako osoby zaburzonej emocjonalnie, która swoje zranienia przerzuciła na Karola Wojtyłę, jest wyjątkowo podłe.

Słuchając w Waszyngtonie wybitnych polskich i amerykańskich filozofów, psychologów i teologów, dyskutujących o myśli Wojtyły na intelektualnym poziomie niedostępnym dla jego krytyków, myślałem o tym, jak zagubieni czuliby się na tej sali, niezdolni do zamienienia swoich insynuacji na klarowne i rzeczowe argumenty. Wracała do mnie wypowiedź Chrystusa z Ewangelii św. Mateusza: „Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, was nie poszarpały” (Mt 7, 6).

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama