Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao


Redakcja:
Ralph P. Martin, Peter H. Davids

Słownik późnych ksiąg Nowego Testamentu
i pism Ojców Apostolskich

Prymasowska Seria Biblijna

Oficyna Wydawnicza „Vocatio”
ISBN 978-83-7829-127-5
Rok wydania: 2014


KOBIETY WE WCZESNYM KOŚCIELE

O żywym uczestnictwie kobiet w życiu wczesnego Kościoła świadczy znaczny zbiór materiału historycznego, zarówno literackiego, jak i archeologicznego. Wiele spośród tych kobiet jest bezimiennych, częstokroć są określone poprzez rodzaj swej posługi bądź przez status społeczny lub małżeński. Czasami znajdujemy sugestie świadczące o ich głębokim zaangażowaniu w przewodzenie Kościołowi, czego jednak nie można wykazać z całą pewnością. Niemniej jednak możliwości te należy dostrzec i poddać analizie.


1. Kobiety jako przywódczynie w Dziejach Apostolskich i u Ojców Apostolskich
2. Posługa Pawła wśród kobiet w Dziejach Apostolskich
3. Pryscylla — przypadek bez precedensu
4. Kobiety w posłudze prorockiej
5. Kobiety w tradycjach ewangelizacyjnych
6. Kobiety przewodzące Kościołom domowym
7. Wdowy i kobiety opuszczone
8. Kobiety zamężne i niezamężne

1. KOBIETY JAKO PRZYWÓDCZYNIE W DZIEJACH APOSTOLSKICH I U OJCÓW APOSTOLSKICH

Na kartach Dziejów* dostrzegamy troskę o wzmianki tak o kobietach jak i o mężczyznach jako osobach wierzących (Dz 5,14; 8,12; 17,4.12) oraz jako ofiarach prześladowań* (Dz 8,3; 9,2-3; 22,4). Wymienionych jest imiennie przynajmniej jedenaście kobiet, spośród których pięć jest zaangażowanych w służby w Kościele. Po wniebowstąpieniu* Chrystusa* Maria*, matka Jezusa, i jej towarzyszki zostają włączone w proces decyzyjny dotyczący wyboru kolejnego z Dwunastu w miejsce Judasza (Dz 1,14). Kryterium wyboru na apostoła* jest fakt, czy osoba ta chodziła razem z Jezusem podczas Jego posługi i czy jest świadkiem* Jego zmartwychwstania* (Dz 2,21-22). Choć na miejsce to nie zostaje wybrana kobieta, to relacja Łukasza nie pozostawia wątpliwości, że niektóre z uczennic Jezusa spełniają kryteria (Łk 8,1-3; 23,49.55-56; 24,1-10). Na innym poziomie pewna kobieta — Tabita — zostaje nazwana konkretnie „uczennicą”, ponieważ jej służba społeczna i duchowa czyni ją nieocenioną dla młodego Kościoła. Po swej niewczesnej śmierci zostaje ona przywrócona wspólnocie, której tak bardzo potrzebne było jej wsparcie (Dz 9,36-41).

W pismach ojców* apostolskich Ignacy przesyła pozdrowienia Tawii i jej rodzinie, a Alke zostaje wymieniona dwukrotnie (IgnSmyrn 13; IgnPol 8.3). Imię Alke pojawia się też w MczPol 17 jako krewnej urzędnika odpowiedzialnego za jego aresztowanie. Choć korespondencja Ignacego z Marią z Cassobel jest powszechnie uważana za nieautentyczną, to jednak zachowanie tych pism wskazuje na tradycję, według której przywódczyni płci żeńskiej mogła liczyć na respekt. W swej rzekomej odpowiedzi Ignacy skwapliwie przystaje na jej rekomendację w sprawie mianowania duchownych i oznajmia, że jej pobożność i znajomość Pisma wywarły ogromne wrażenie na Kościele w Rzymie* w okresie, gdy Linus był biskupem.

Klemens Rzymski*, następca Linusa, doskonale zdawał sobie sprawę, że kobiety są zdolne do heroizmu, i zalecał im, aby naśladowały przykład królowej Estery oraz Judyty, która wyzwoliła swój lud z ucisku Holofernesa (1 Klem 55). Podobnie Jakub*, który pochwalił Rachab jako tę, której wiara* została poczytana za sprawiedliwość (Jk 2,25), również Klemens stawia ją za przykład jako wzorzec odważnej gościnności*, kobietę, w której mieszkały zarówno wiara jak i proroctwo* (1 Klem 12).

Podczas gdy autor Pasterza Hermasa* miał odczytać treść swego dzieła przed rzymskim zgromadzeniem wierzących, Klemens jako biskup miał rozesłać egzemplarze swego tekstu do „miast za granicą” (HermWiz 2.8.3). Drugi egzemplarz miał zostać dostarczony pewnej przywódczyni imieniem Grapte, tak aby mogła pouczyć wdowy i dzieci. Najwyraźniej zajmowała ona ważną pozycję w Kościele.

Pasterz otrzymuje swoją naukę w znacznej mierze od całego ciągu kobiecych postaci, spośród których jedną jest z pewnością matka Kościół (HermWiz 1.1.4-5; 2.2). Opowiada o wizji panien — zaraz potem alegoryzowanych jako cnoty* — budujących Kościół Chrystusa, przedstawiony w postaci wieży (HermPol 9.2-13). Scena taka jest namalowana na suficie jednego z pomieszczeń w Katakumbach Gennaro dei Poveri w Neapolu, co świadczy nie tylko o miejscowej akceptacji kanoniczności Hermasa, ale i o silnej roli kobiet w posłudze w południowej Italii. Fakt, że kobiety były tam wpływowymi budowniczymi Kościoła i nauczycielkami, nietrudno pojąć, biorąc pod uwagę, że był to obszar o silnym wpływie Sybilli Kumańskiej. Tak tutaj jak i w innych miejscach sybille zostały zastąpione w chrześcijaństwie przez prorokinie.

2. POSŁUGA PAWŁA WŚRÓD KOBIET W DZIEJACH APOSTOLSKICH

Łukasz zwrócił szczególną uwagę na reakcje kobiet na działalność apostoła Pawła. Po przybyciu do Antiochii Pizydyjskiej apostoł został powitany w synagodze* i zaproszony ponownie na następny szabat (Dz 13). Zgromadzenie tamtejsze, złożone z Żydów, prozelitów i bogobojnych, doznało zgorszenia z powodu zamętu wywołanego przez pogan*, którzy zjawili się podczas wielbienia* Boga w kolejny szabat. Tych, którzy przywykli do kultu religijnego w typowo hebrajski uporządkowany sposób, rozsierdził ów pogański ochlos. (To greckie określenie może oznaczać zarówno tłum ludzi, jak i zamieszanie, jakie może on wywoływać; zob. Dz 19,26; 24,12). Szacowne niewiasty (euschemonai) uczestniczące w pełnym powagi życiu synagogi były szczególnie oburzone, być może zachowaniem poganek, i domagały się wygnania Pawła z miasta (Dz 13,50). Odraza do skandalicznych i niepohamowanych przejawów kultu religijnego nieżydowskich kobiet bywała częstym tematem dzieł literackich i artystycznych (np. Juwenal Sat 6, Plutarch MulVirt 13; Mor; Diodor Sycylijski BibHist 4.3.2). Pijaństwo, sprośne i destruktywne zachowanie, nieprzyzwoitość, nagość, lubieżność i rytualne wrzaski stanowiły istotne składniki ich kultów religijnych. Niektóre z tych elementów są dobrze zilustrowane na słynnym fresku przedstawiającym inicjację dionizyjską w Willi z Misteriami w Pompejach. W niektórych ekstatycznych religiach na tym obszarze kobiety nie wzdragały się przed rozrywaniem żywcem małych zwierząt i zjadaniem surowego, jeszcze ciepłego i drgającego mięsa. Niezmiernie trudno byłoby zaprosić takie osoby do wspólnoty wielbiącej Boga i nie wywołać jednocześnie wielkiego zgorszenia wśród obecnych. Pod koniec pierwszej Pawłowej podróży misyjnej apostoł wraz z Barnabą zostali wezwani do Jerozolimy* w celu ustalenia, na jakiej zasadzie poganie mogliby być włączani we wspólnoty wiary złożone w przeważającej mierze z Żydów i prozelitów. Pewne praktyki są zakazane, w szczególności bałwochwalstwo*, nierząd i spożywanie krwi (Dz 15,20.29). Paweł, wyposażony w te zakazy, udawał się z powrotem do wszystkich Kościołów odwiedzonych podczas pierwszej wyprawy i wyjaśniał decyzję soboru jerozolimskiego (Dz 15,36). Od tamtej pory odnosił wielkie sukcesy wśród tego właśnie rodzaju szacownych kobiet, które tak zaciekle sprzeciwiały się jego wysiłkom misyjnym w Antiochii Pizydyjskiej. Jego pierwsze kontakty w Filippi ograniczały się prawie wyłącznie do kobiet, Lidia zaś, pierwsza konwertytka, stała się przywódczynią Kościoła domowego (Dz 16,12-15.40). Choć Paweł otrzymał widzenie mężczyzny z Macedonii, wzywającego go do udania się w nowym kierunku, to pierwszymi adresatkami jego posługi były kobiety. Pawłowe przesłanie chętnie przyjęły prominentne hellenistyczne niewiasty (Dz 17,4) w Tesalonikach oraz w Berei, gdzie wzmianka o reakcji kobiet poprzedza wzmiankę o mężczyznach (Dz 17,12). W Atenach, intelektualnym centrum świata starożytnego, nawróciła się kobieta imieniem Damaris. Była ona prawdopodobnie jedną ze znakomicie wykształconych kurtyzan (hetairai) związanych z rozmaitymi szkołami filozoficznymi, jednakże jej obecność na Areopagu wskazuje, że potrafiła ona sprawnie nadążać za argumentacją Pawła i samodzielnie wyciągać wnioski (Dz 17,34).

3. PRYSCYLLA — PRZYPADEK BEZ PRECEDENSU

W 18. rozdziale Dziejów Apostolskich po raz pierwszy spotykamy Pryscyllę, jedną z najważniejszych współpracownic apostoła Pawła i nader energiczną krzewicielkę ewangelii. Zamężna z Żydem z Pontu w Azji Mniejszej, była najprawdopodobniej rodowitą rzymianką; para ta zapewne uciekła z Rzymu podczas prześladowań za cesarza Klaudiusza. Imię „Akwila”, choć noszone czasami przez obywateli rzymskich, występowało powszechniej jako imię niewolników, co może wskazywać, że Akwila był przedsiębiorczym wyzwoleńcem. Imię „Pryscylla” nosiły często patrycjuszki, co może wskazywać na nieżydowskie pochodzenie i wyższy status społeczny Pryscylli. Małżeństwo przyjęło apostoła Pawła do swojego domu, do przedsiębiorstwa (wytwarzanie namiotów) oraz do wspólnoty* chrześcijańskiej i wspólnej posługi. Być może okazali podobną gościnność również Tymoteuszowi i Sylasowi (Dz 18,5). Mobilność Pryscylli i Akwili podczas podróży misyjnych może wskazywać, że posiadali oni sieć przedsiębiorstw rodzinnych w Rzymie (Dz 18,2; Rz 16,3-5), Koryncie (Dz 18,2), Efezie (Dz 18,18-19) i być może również w innych miejscach. Tego rodzaju biznesy oparte na rozproszonych terytorialnie filiach są w świecie starożytnym zjawiskiem dobrze udokumentowanym. Po zakończeniu pierwszej wizyty Pawła w Koryncie Pryscylla i Akwila towarzyszyli apostołowi w podróży do Efezu. Tekst umieszcza w tym miejscu imię Pryscylli na pierwszym miejscu, przed mężem (Dz 18,18, a także Dz 18,26; Rz 16,3; 2 Tm 4,19), co może wskazywać, że jej posługa i wpływy są bardziej znamienne niż jego. Po odejściu Pawła Pryscylla i Akwila spotykają w synagodze Apollosa, błyskotliwego myśliciela żydowskiego, którego wiedza o ewangelii jest jednak niepełna, pomimo doskonałej znajomości Pisma. I znów imię Pryscylli pojawia się jako pierwsze, kiedy małżonkowie zabierają Apollosa na stronę, być może nawet do swojego domu na jakiś czas, ażeby udzielić mu nauk, których mu brakuje. Użyte tutaj słowo „wyłożyli” (exethento) sugeruje dokładną analizę Pisma (por. użycie tego słowa w Dz 11,4 i 28,23). Choć zasadnicze rozumowanie Apollosa było trafne, to wielce kompetentna Pryscylla wraz z małżonkiem udzielili mu pełniejszych pouczeń. Pryscylla musiała szczycić się wyjątkową inteligencją i znakomitym wykształceniem, skoro wywarła takie wrażenie na uczonym Apollosie. Po tych rozmowach był on już w stanie „zdecydowanie zbijać argumenty Żydów, wykazując publicznie na podstawie Pism, że Jezus jest Mesjaszem” (Dz 18,28). Z tej przyczyny Chryzostom nazwał Pryscyllę „nauczycielem nad nauczycielami”, zauważając, że wykonywała ona tę samą pracę ewangelizacyjną co jej mąż (PG 60.281D) i dostrzegając w niej większy zapał (PG 62.658A; 51,187).

Kiedy Apollos postanowił kontynuować swą pracę ewangelizacyjną w Grecji, wierzący efescy, wśród których Pryscylla i Akwila należeli do najwybitniejszych, wyposażyli go w listy polecające. Przyjęcie, jakiego doznał, z pewnością świadczy o zaufaniu, jakim wspólnota chrześcijańska darzyła Pryscyllę i Akwilę. Byli najwyraźniej powszechnie znani i szanowani w całym świecie Pawłowym jako „współpracownicy”, którzy ryzykowali życie dla apostoła (Rz 16,3-4). A. von Harnack jako jeden z pierwszych zasugerował, że Pryscylla i Akwila mogli być autorami Listu do Hebrajczyków*; do tezy tej przychylili się m.in. J.H. Moulton, F.M. Schiele, A.S. Peake, J.R. Harris i inni. Harnack rozumował w ten sposób, że jeśli za głównego autora listu uchodziła Pryscylla, to mogła występować tendencja nienagłaśniania tego faktu. Jako przejaw uprzedzeń uczonych w Piśmie względem kobiet podaje on usunięcie z Kodeksu Bezy informacji o nawróceniu Damaris w Dz 17,34 i zmianę fragmentu „niemało dostojnych kobiet i mężczyzn” (Dz 17,12) na „spośród Greków i dostojnych wielu mężczyzn i kobiet”.

Kodeks Bezy odwraca również porządek w Dz 17,4, tak iż wzmiankuje najpierw o mężczyznach, a dopiero potem o kobietach. W takim klimacie przypisanie kobiecie autorstwa listu mogło zostać pominięte. Choć list* ów nosi wyraźne znamiona związków z Pawłem, to nie jest napisany przez samego apostoła i jest jednym z tych tekstów NT, którego autorstwo nie jest określone. Autor należy do kręgu osób skupionych wokół apostoła Pawła i wiąże go współpraca z Tymoteuszem (Hbr 13,23). Nie znał Jezusa osobiście, lecz raczej przyjął Jego nauki od tych, którzy znali Go bezpośrednio (Hbr 2,3). Apostolski ton listu świadczy o wpływie i autorytecie*, jakimi cieszy się jego twórca (Hbr 13,17-23). Autor bądź autorzy listu zdawali sobie sprawę z prześladowań, jakich doświadczano w Rzymie, i byli wyraźnie pod wpływem myśli Filona* z Aleksandrii*, żydowskiego filozofa, który odwiedził Rzym w 40 roku po Chr. Spośród towarzyszy Pawła Pryscylla i Akwila byli tymi, którzy najprędzej mogli poznać Filona.

Autorzy listu byli wcześniej przywódcami we wspólnocie, do której jest on adresowany, i doskonale zdawali sobie sprawę z panującego wśród jej członków braku dojrzałości duchowej (Hbr 5,11-12). Znając na wylot Pisma żydowskie, piszą o obrzędach w przybytku*, nie wspominając jednak nic o procedurach przestrzeganych w świątyni*. Żyd, który choć raz odwiedził Jerozolimę, niewątpliwie nawiązałby do praktyk świątynnych. Pryscylla i Akwila i tym wyróżniają się w otoczeniu Pawła, że nic nam nie wiadomo o tym, jakoby kiedykolwiek podróżowali do Jerozolimy. Harnack zauważył, że autor bądź autorzy swobodnie przechodzą od pierwszej osoby liczby pojedynczej do pierwszej osoby liczby mnogiej, i to w sposób, który może wskazywać raczej na dzieło zespołowe niż indywidualne. Użycie liczby pojedynczej rodzaju męskiego w Hbr 11,32 może wskazywać na współautorstwo mężczyzny, natomiast wyraźna sympatia dla kobiet mogłaby świadczyć o zainteresowaniach Pryscylli (Hbr 11,11.31.35). W odróżnieniu od wzmianki w Księdze Rodzaju o tym, jak Sara śmiała się z niedowierzania, słysząc w swej starości obietnicę* syna (Rdz 18,11-15), List do Hebrajczyków podkreśła jej wiarę, kiedy musiała zmagać się z trudnościami związanymi z poczęciem, okresem ciąży i porodem (Hbr 11,11). Narracja Księgi Wyjścia opisuje poczynania matki Mojżesza*, która ukryła jego narodziny i ocaliła mu życie (Wj 2,2-9), lecz tutaj odnotowany zostaje rodzicielski wysiłek zarówno męża, jak i żony (Hbr 11,23). Pryscylla z pewnością potrafiłaby się utożsamić z wiarą kobiety nieżydowskiej — Rachab — która okazała gościnność ludowi Bożemu (Hbr 11,31). Teorii Harnacka nie sposób dowieść, jest ona jednak godna poważnego rozważenia.

4. KOBIETY W POSŁUDZE PROROCKIEJ

Kobiety są pełnoprawnymi uczestniczkami wylania Ducha* Świętego (Dz 2,37-38) podczas Pięćdziesiątnicy*, zgodnie z przepowiednią proroka* Joela. Przekazana przez niego obietnica: „córki wasze prorokować będą” (Jl 3,1-5) zostaje wypełniona w postaci posługi prorokujących córek Filipa* Ewangelisty, co zostaje opisane w relacji wizyty apostoła Pawła w ich domu (Dz 21,8-9). Według późniejszej tradycji Filip udał się z córkami do Hierapolis, gdzie oddał się pracy ewangelizacyjnej, co ostatecznie doprowadziło do jego męczeństwa*. Córki jednak kontynuowały posługę, a dwie z nich zostały pochowane w Hierapolis. Według Papiasza kobiety te gromadziły przekazy o życiu Chrystusa, Papiasz twierdzi, że właśnie od nich zaczerpnął swoją własną wiedzę na temat dwóch wydarzeń z Ewangelii (Euzebiusz HistEccl 3.31.37.39).

Poza kobietami prorokiniami w Koryncie (zob. Wire) była jeszcze prorokini w Azji Mniejszej, mieszkanka Tiatyry. Jej nauki zostają jednak uznane za fałszywe (Ap 2,24). Co znamienne, zostaje ona potępiona nie z powodu swojej płci, lecz z powodu szkód, jakich dokonała. Podobnie jak nikolaici z Pergamonu (Ap 2,14-15), uczyła ona jeść mięso ofiarowane bożkom i uprawiać nierząd rytualny (Ap 2,20). Jej nauki zostały uznane za „głębiny szatana” (Ap 2,24) i stanowiły być może wczesną formę gnostyckiego* ofityzmu. Została uprzedzona, że czeka ją odpłata za brak czystości (Ap 2,22-23) i za zwodzenie ludu Bożego. Być może już w połowie II w. wyznające montanizm kobiety z Frygii w Azji Mniejszej przejęły tę tradycję prorocką. W uzasadnieniu swojej posługi odwoływały się do precedensów Debory, Huldy, Anny, córek Filipa i nieznanej prorokini imieniem Ammia.

5. KOBIETY W TRADYCJACH EWANGELIZACYJNYCH

Wśród zachowanych pozabiblijnych tradycji o apostołach do najlepiej potwierdzonych wydają się należeć przekazy o ustanowieniu przez Pawła kobiet do służby. Wydaje się, że przed swoim powołaniem do Kościoła w Antiochii* zajmował się on szeroko zakrojoną działalnością ewangelizacyjną w Azji Mniejszej (Dz 11,25-26; 15,41). Zgodne z informacjami o mianowaniu przez Pawła siedmiu kobiet na współpracownice (Rz 16,3.6.12.16; Flp 4,2-3) są późniejsze relacje o kobietach pełniących posługę. Pisząc z Azji Mniejszej do cesarza Trajana w 112 roku po Chr., Pliniusz Młodszy opowiada o przesłuchaniu dwóch przywódczyń wspólnoty chrześcijańskiej, niewolnic zwanych ministrae („diakoni”, „posługujący”; Pliniusz Ep 96—97). Najciekawszą relacją jest jednak ta o powierzeniu przez Pawła młodej nawróconej Tekli posługi apostolskiej w Seleucji, blisko jego rodzinnego miasta Tarsu. Jej historia jest zawarta w Aktach Pawła i Tekli, dziele datowanym zwykle na połowę II w. (MacDonald). W.M. Ramsay uważał jednak, że dzieło to „ma swoje korzenie w dokumencie z I w.” (Ramsay, 375-376), choć zostało rozszerzone o późniejsze dodatki. W jego przekonaniu przynajmniej niektóre jego cechy wymagały ścisłej znajomości realiów I w. i rzucają „światło na charakter powszechnego chrześcijaństwa w Azji Mniejszej w tym okresie” (Ramsay, 403). Miejsce jej posługi (Aya Theckla), jedno z najlepiej potwierdzonych w chrześcijańskiej starożytności (Festugiere, 21-22), było nieustannie użytkowane jako cel pielgrzymek i siedziba wspólnoty monastycznej, aż do inwazji tureckiej w XV w. Część absydy jeszcze się ostała ponad wielkim sanktuarium wybudowanym na miejscu pierwotnej groty, gdzie Tekla pełniła swą posługę. W niewielkiej podziemnej kaplicy przylegającej do groty widać ślady roboty kamieniarskiej z I w. (Herzfeld, Euyer). Konsekwentne określanie tego miejsca wciąż tym samym imieniem kobiecym zdaje się wskazywać na rolę silnej przywódczyni we wczesnej chrystianizacji Seleucji.

6. KOBIETY PRZEWODZĄCE KOŚCIOŁOM DOMOWYM

Z tekstów biblijnych znamy więcej imion kobiet przewodzących Kościołom domowym niż imion mężczyzn spełniających taką rolę. Kobiety okazujące łaskę gościnności podejmowały w swoich domach zarówno wędrownych misjonarzy, jak i tych, którzy poszukiwali miejsca na wielbienie Boga i wspólnotę. Matka Jana Marka, wdowa, otworzyła swój dom dla spotkań na modlitwie*, i to nawet w obliczu zagrożenia, jakie panowało w Jerozolimie, kiedy to następnego dnia miał zostać stracony Piotr. Zbierano się u niej najwyraźniej regularnie, skoro Piotr po swym cudownym uwolnieniu z więzienia od razu skierował tam swoje kroki (Dz 12,5-17). Odźwierna, zaufana niewolnica imieniem Rode, rozpoznała jego głos i pobiegła zapytać, czy wolno jej go wpuścić. Choć uczestnicy spotkania z początku powątpiewali w wiarygodność jej słów, nie ustępowała pomimo ich sprzeciwu. Dzięki jej uporowi drzwi zostały otworzone, a Piotr wpuszczony, niewolnica zaś dowiodła swej wiarygodności. Jej niebywale odpowiedzialna rola jako odźwiernej w okresie intensywnych prześladowań świadczy o jej roli we wspólnocie chrześcijańskiej i o zaufaniu, jakim ją darzono. Poprzez ów Kościół domowy, na którego czele stoją Maria i Rode, Piotr przekazuje swoje przesłanie wierzącym w Jerozolimie (Dz 12,17). Dom Lidii, pierwszej europejskiej nawróconej na chrześcijaństwo, staje się ośrodkiem młodej wspólnoty chrześcijańskiej w Filippi, tutaj właśnie wracają do sił Paweł i Sylas po wyjściu z więzienia. B. Witherington zauważa: „W dwóch miejscach w Dziejach, gdzie Łukasz wyraźnie mówi nam o Kościele spotykającym się w domu konkretnej osoby, chodzi za każdym razem o dom kobiety” (Witherington 1990, 213). Czytamy też o Kościołach domowych w domach Chloe, Nimfy oraz Pryscylli i Akwili (Kol 4,15; 1 Kor 1,11; 16,19; Rz 16,3-5). Kobiety posiadające w swych domach wystarczająco dużo miejsca (ARCHITEKTURA WCZESNEGO KOŚCIOŁA) spełniały zatem potrzebną funkcję, zarówno dzięki swojej gościnności, jak i dzięki trosce o życie wspólnotowe rozwijające się w ich domach.

W przypadku Lidii celom ewangelii mógł służyć zarówno jej warsztat pracy jak i dom. Podobnie jak Pryscylla, działała ona w branży tekstylnej i prowadziła przedsiębiorstwo wytwarzające wielce pożądaną tkaninę — purpurę. Dowiadujemy się konkretnie, że wszyscy jej domownicy* zostali ochrzczeni ( CHRZEST, OBRZĘDY CHRZCIELNE), co obejmowało także służbę. Warsztat pracy tych kobiet oraz ich dom znakomicie umożliwiały w pierwszych stuleciach Kościoła szerzenie ewangelii (den Boer).

Listy Jana* ukazują znaczenie gościnności oferowanej przez wpływowych chrześcijan wędrownym misjonarzom i ewangelistom, którzy przynosili ze sobą przesłania zarówno ustne, jak i w formie pisemnej (3 J 5-10; zob. też Did 11—12; Rz 12,13; 1 P 4,9; Hbr 13,2). Liderzy Kościoła domowego w jakiejś wspólnocie mogli czuwać nad czystością głoszonej ewangelii poprzez dobór odpowiednich wysłanników, których ugoszczą w swoim domu (3 J 8). Przyjęcie fałszywego nauczyciela stanowiło zagrożenie dla życia duchowego całej wierzącej wspólnoty (2 J 10,11).

W ten sposób Kościoły domowe stały się podstawową bazą szerzenia ewangelii w swojej okolicy, a ich gospodynie — „współpracownikami” (3 J 8). D.W. Riddle sugeruje, że osoby te nie tylko przyczyniały się do dalszego szerzenia Królestwa Bożego, lecz ich domy służyły również jako miejsca gromadzenia ustnych i pisemnych tradycji, które później miały zostać zachowane w Pismach NT. Rola kobiet przewodzących Kościołom domowym jest zatem znacznie istotniejsza, niż to mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.

Choć większość biblistów uważa „Wybraną Panią”, do której jest adresowany 2 List Jana, raczej za symbol jakiegoś Kościoła niż osobę, to jednak niektórzy są zdania, że chodzi konkretną kobietę (A.T. Robertson, A. Clarke, A. Plummer, C.C.Ryrie, A. Ross, D.W. Burdick). A jeśli tak, to musiała ona przewodzić jakiemuś Kościołowi domowemu w okolicach Efezu. Jej obowiązkiem była obrona jej dzieci przed herezją. Jej określenie: Kyria Eklekte jest zwykle tłumaczone jako „wybrana Pani”, choć w istocie „Kyria” było imieniem własnym stosowanym w Azji Mniejszej, greckim odpowiednikiem aramejskiego „Marta” (Harris). W 2 Liście Jana zawarte jest też pozdrowienie od „wybranej kobiety we wczesnym Kościele Siostry”, przekazującej pozdrowienia od siebie i dzieci (2 J 13) — albo siostrzanego Kościoła, albo też innej przewodniczki Kościoła domowego. A. Spencer zwraca uwagę, że całe zgromadzenie nie może być nazwane zarówno panią, jak i jej dziećmi (Spencer, 110-111). W 1 i 3 Liście Jana dzieci są symbolem stada, a przywódcy są wymieniani oddzielnie. Stählin, 9:451). Grapte miała udzielać wdowom specjalnych nauk o przesłaniu Hermasa (HermWiz 2.8.3), Hermas zaś miał poświęcić się trosce o wdowy i sieroty (HermPol 8.10). Później — szczególnie na Wschodzie — wdowy miały zostać włączone w struktury ordynowanego duchowieństwa, jako związane z lokalnymi Kościołami i oddane posłudze modlitwy i dobrych uczynków.

7. WDOWY I KOBIETY OPUSZCZONE

W całej Ewangelii Łukasza i w Dziejach Apostolskich kobiety poszkodowane przez los są ukazywane ze szczególnym współczuciem, tak iż np. Paweł uzdrawia obłąkaną niewolnicę ryzykując własne bezpieczeństwo (Dz 16,16-24). W młodym Kościele szereg niewolnic otrzymuje szczególnie odpowiedzialne zadania. Roda jest odźwierną w Kościele domowym, a dwie niewolnice z Bitynii przewodzą wspólnocie chrześcijańskiej i są nawet nazwane posługującymi, diakonisami. Zgodnie z prawem rzymskim dotyczącym niewolników ich zeznania zostają uzyskane w drodze tortur, mimo to potwierdzają nieszkodliwy charakter chrześcijańskiego kultu religijnego (Pliniusz Młodszy Ep 96).

Szczególną wrażliwość można dostrzec w stosunku do wdów bądź tych kobiet, które cierpią nędzę. Przywódcy pierwszego Kościoła, świadomi, że wdowy po Żydach hellenistycznych otrzymują mniejszą pomoc niż wdowy miejscowe, tworzą posługę diakonów, która zadba o sprawiedliwy rozdział dóbr (Dz 6,1-6; por. Mk 12,40; Łk 18,2-5). O posłudze Tabity jest konkretnie powiedziane, że dotyczyła wdów, które zostały objęte wrażliwą, pobożną, troskliwą wspólnotą (Dz 9,36-41; o tezie, że Tabita/Dorkas stała na czele organizacji wdów — zob. Viteau; Parvey, 145).

Jakub* — brat Jezusa — zaleca troskę wierzących o wdowy (Jk 1,27), podczas gdy 1 List do Tymoteusza prezentuje zasady zachowania adresowane do opuszczonych kobiet oraz uzasadnienie i podstawę dla zorganizowanej posługi pomocy i wstawiennictwa (1 Tm 5,3-16). Ignacy zaklina Polikarpa*, aby okazywał wdowom szczególną troskę i aby podjął się opieki nad nimi (IgnPol 4). Wdowy w Kościele były wspierane darami członków Kościoła w zamian za swe usługi duchowe i społeczne. Polikarp dostrzega ich obecność w Kościele w Filippi (FlpPol 6.1) i przekazuje pouczenia co do właściwej postawy i zachowań podczas wypełniania ich obowiązków. Powinny być dyskretne, unikać gadulstwa, szyderstw, plotek, chciwości i fałszywych oskarżeń. Powinny za to oddawać się nieustannej modlitwie za wszystkich, ponieważ „są ołtarzem Bożym” (FlpPol 4).

Ignacy* Antiocheński wydaje się pisać do kobiet pełniących określony urząd, kiedy zwraca się do „panien zwanych też wdowami” (IgnSmyrn 13.1). Witherington sugeruje, że słowo „wdowa” stało się technicznym określeniem „każdej kobiety niezamężnej oddanej czystości i pracy Pańskiej, również tych, które nigdy nie były mężatkami” (Witherington 1988, 201; zob. też 8. KOBIETY ZAMĘŻNE I NIEZAMĘŻNE Status małżeński kobiet jest przedmiotem znacznego zainteresowania autorów literatury wczesnochrześcijańskiej. Kobiety zamężne pojawiają się w Dziejach Apostolskich jako osoby w pełni dojrzałe, od których wymaga się odpowiedzialności za swoje czyny. Safira musi wraz ze swoim mężem ponieść konsekwencje ich postępku. Zostaje razem z nim obarczona odpowiedzialnością za oszustwo, jakiego chcą się dopuścić (Dz 5,1-10). Pryscylla w równym stopniu uczestniczy w przewodzeniu i w posłudze, które sprawują razem z mężem. Przemów Pawła słuchają z zainteresowaniem nawet herodiańskie królowe (Dz 24,24; 25,13.23; 26,20). Choć w świeckich źródłach historycznych przedstawia się je jako nałożnice i często zmieniane pionki żądnych władzy panujących, w Dziejach Apostolskich są ukazane jako osoby wpływowe i godne, zdolne do samodzielnego podejmowania decyzji moralnych i duchowych.

Zgodnie z tym, jak ostrzegał Jezus (Mt 10,35-36; Łk 14,26), przyjęcie nowej wiary nie zawsze sprzyjało harmonijnym stosunkom rodzinnym, choć bywało i tak, że je cementowało. Domitylla, siostrzenica cesarza Domicjana (panował w latach 81-96), została skazana na wygnanie; jej mąż — prawdopodobnie także chrześcijanin — został stracony (Swetoniusz Domicjan 10.15.17; Kasjusz Dion Hist 67.14). Justyn Męczennik (Apol II 2) opowiada o kobiecie, której rozwiązły mąż doniósł na nią jako chrześcijankę i zadbał o karę dla jej nauczyciela.

Dziewictwo oddanych Bogu kobiet darzy się szczególnym respektem. Cztery prorokujące córki Filipa były dziewicami, natomiast wdowa Anna — jedyny prorok obecny na miejscu i zdolny oznajmić narodziny Mesjasza — przeżyła prawie wszystkie, prócz siedmiu, lata swego życia w celibacie. Tekla, nawrócona na chrześcijaństwo uczennica apostoła Pawła, uczyniła celibat warunkiem swego apostolskiego powołania. Tego rodzaju tendencje były zapowiedzią ascetyzmu, który miał później ogarnąć wczesny Kościół.

Pasterz Hermasa zawiera wzmianki o praktyce zwanej syneisaktyzmem, oznaczającej wspólne zamieszkiwanie mężczyzny z kobietą jako „brata, a nie męża” (HermPod 9.11.3; por. HermWiz 1.7.2). Choć mogły one spać nawet w jednym łóżku z mężczyzną, kobiety te (zwane subintroductae bądź agapetai) były formalnie dziewicami, oddanymi służbie ewangelii. Apostoł Paweł być może mówi o takiej właśnie sytuacji, gdy wspomina o dziewicy, która ma prawo służenia Chrystusowi, a nie mężowi, oraz o mężczyźnie, który chce „zachować swą dziewicę” (1 Kor 7,34-37). Jednym z plusów takiego „duchowego małżeństwa” było to, że dawało ono bezpieczeństwo materialne, męską ochronę, a zarazem wolność od obowiązków małżeńskich niezamężnej kobiecie pragnącej poświęcić się posłudze chrześcijańskiej (McNamara).

Według tradycji znanej Klemensowi Aleksandryjskiemu żony pierwszych apostołów towarzyszyły im w podróżach, aby wspierać głoszenie ewangelii (Klemens Aleksandryjski Strom 3.6; por. Ambrosiaster, PL 17, c496). Sugestii takiej wspólnej posługi można się dopatrzyć w deklaracji w 1 P 5,13: „Pozdrawia was współwybrana w Babilonie oraz Marek, mój syn”.

Choć niektórzy badacze sugerowali, że wzmianka ta jest personifikacją całej wspólnoty, nie byłoby to konsekwentne w sytuacji bezpośredniej wzmianki o Marku, który pomaga Piotrowi w Rzymie. To Marek skwapliwie odnotował fakt małżeństwa apostoła w Ewangelii noszącej jego imię (Mk 1,29-31). Ponieważ „Babilon” był powszechnie stosowanym szyfrem oznaczającym Rzym, J.A. Bengel, E.T. Mayerhofi, K.R. Jachmann, H. Alford, A.T. Robertson i inni sugerują, że może to być wzmianka o żonie Piotra, o której wiadomo, że towarzyszyła mu w podróżach misyjnych (1 Kor 9,5). Klemens Aleksandryjski zachował nawet u siebie relację o pokrzepieniu, jakiego udzielił jej Piotr, gdy odprowadzano ją na miejsce męczeńskiej śmierci (Klemens Aleksandryjski Strom 7.11.63). C. Bigg zauważył, że naturalną reakcją kobiety pełniącej posługę razem z mężem byłaby chęć przekazania własnych pozdrowień Kościołom, w których również i ona posługiwała ewangelią. Zawarcie przez Piotra w jego liście pozdrowień od żony uważa on za „szlachetną i typową cechę charakteru św. Piotra [...] i przejaw natury, która przemawia silnie za autentycznością tego Listu” (Bigg, 77).

Podobnie jak Sara, porzucając osiadły tryb życia i decydując się na tułaczkę (1 P 3,6), małżonka Piotra pozostała wytrwałą towarzyszką w tworzeniu nowej wspólnoty opartej na nowej i żywej wierze. Zarówno mężczyźni, jak i kobiety w całym Cesarstwie* Rzymskim stawali wobec podobnego wyzwania, gdy przyjmowali Jezusa Chrystusa jako swego Zbawcę i Pana i stawali się prawdziwymi „dziećmi Sary”.

Zob. też KOBIETA I MĘŻCZYZNA.

BIBLIOGRAFIA. C. Bigg, A Critical and Exegeti cal Commentary on the Epistles of St. Peter and St. Jude, ICC, (T & T Clark, Edinburgh 1961); W. den Boer, Gynaeconitis, a Center of Christian Propaganda, VC4 (1950), 61-64; A.J. Fes tugiere, Sainte Thecle, saints Côme et Damien, saints Cyr et Jean [extraits] saint George, (A. i J. Picard, Paris 1971); R. Gryson, The Ministry of Women in the Early Church, (Li turgical Press, Collegeville, MN 1976); A von Harnack, Prob ability About the Address and Author of the Epistle to the Hebrews, [w:] The Bible Status of Woman, red. L.A. Starr, (Revell, New York 1926), 394-414; R. Harris, The Problem of the Address in the Second Epistle of John, „Expositor” (1901), 194-203; E.E. Herzfeld, S. Euyer, Miriamlik und Korkyos: zwei christliche Ruinenstätten des Ruhen Kilikiens, MAMA 2, (Man chester University Press, Manchester 1930); D.R. MacDonald, The Legend and the Apostle: The Battle for Paul in Story and in Canon, (Westmin ster, Philadelphia 1983); M.L. McKenna, Women of the Church: Role and Renewal, (P.J. Kennedy and Sons, New York 1967); J.A. McNamara, A New Song: Celibate Women in the First Three Christian Centuries, (Harrington Park Press, New York 1985); W.M. Ramsay, The Church in the Roman Empire Be fore A.D. 170, (Hodder & Stoughton, London 1893); D.W. Riddle, Early Christian Hospital ity: A Factor in the Gospel Transmission, JBL 57 (1938), 141-154; A.B. Spencer, Beyond the Curse: Women Called to Ministry, (Thomas Nelson, Nashville 1985); G. Stählin, хήρα, TDNT 9:40-65; J. Viteau, J. Viteau, 10, 8:4-40, 21:8, RHE 22 (1926), 532-536; A. Wire, The Corin thian Women Prophets: A Reconstruction Through Paul's Rhetoric, (Augsburg Fortress, Minneapolis 1990); B. Witherington III, Women and the Genesis of Christianity, (Cam bridge University Press, Cambridge 1990); tenże, Women in the Earliest Churches, SNTSMS 59, (Cambridge University Press, Cambridge 1988).

C.C. Kroeger

opr. ab/ab


 


Podziel się tym materiałem z innymi:


 
Realizacja: 3W
Realizacja: 3W