Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao

Bronisław Mamoń

KLISZE PAMIĘCI

Jerzy wprowadzał w życie redakcji spokój, ład i bezpieczeństwo. Ważna była zawsze fizyczna obecność. Odczuwało się ją poprzez ściany Jego gabinetu. Kiedy wyjeżdżał na dłużej, pękał rytm monotonnych zajęć, wkradał się jakiś nieporządek, chaos. Narastały napięcia i nerwowość.

Był Szefem niezwykłym: zawsze opanowany, umiejący wysłuchać innych, nie narzucający swoich poglądów. Mądry mądrością Eklezjasty, który wiele widział, wszystkiego doświadczył i niczemu się nie dziwi. Przygotowany na każdą sytuację, nawet na głupstwo i złość tych, którzy uważają się za mędrców. "Pokolenia przychodzą i odchodzą, a ziemia trwa po wszystkie czasy".

Wzór prawości i rzetelności. Nam, młodszym zdarzało się, że zapomnieliśmy odpisać na czyjś list, w porę przeczytać powierzony artykuł. Może nawet okazywaliśmy niecierpliwość, kiedy dochodziły do nas czyjeś żale, które wydawały się nam urojone. Wszystkie te słabości - zdawałoby się tak zwyczajne naturze ludzkiej - były poza Jerzym. Nie miały do Niego dostępu. Odpisywał na listy nawet szalone, cierpliwie tłumacząc czytelnikom swoje racje.

Nauczył nas, nie ucząc, czegoś bardzo istotnego w pracy dziennikarskiej, że w tym zawodzie obowiązuje pewien ethos - ethos uczciwości intelektualnej. Kiedy się go łamie, traci się na zawsze wiarygodność. Nie wystarczy talent, sprawność rzemiosła, ważna jest postawa zrozumienia i przyjaźni wobec każdego szukającego prawdy, szczególnie tego, który błądzi i porusza się po omacku. W "Tygodniku" nikt nigdy nikogo nie nawracał. Jerzy pozwalał każdemu być sobą. Gwałt intelektualny i ideologiczny nie miał prawa wstępu w przestrzeń, w której się poruszał. To właśnie przyciągało ludzi spoza kręgu katolickiego - osobowości wybitne: poetów, malarzy, muzyków, publicystów, chodzących niewydeptanymi ścieżkami. Była to przede wszystkim zasługa Naczelnego, redaktora otwierającego przed pismem horyzonty nowe, których jeszcze w pełni nie zgłębiliśmy.

Muszę to wyznać: Jerzemu Turowiczowi zawdzięczam niejedno wzruszenie religijne i podstawowy zrąb mojej metafizyki. W pamięci mam żywe obrazy Dni Skupień pracowników "Tygodnika" w zaciszu krakowskich i podkrakowskich klasztorów: u Jezuitów przy Kopernika, Kamedułów na Bielanach, Benedyktynów w Tyńcu, Bernardynów w Kalwarii Zebrzydowskiej - dni wewnętrznej ciszy, zamyślenia, modlitwy. Przychodził na nie zawsze Redaktor Naczelny, jeśli nie był w dalekiej podróży. Czasem pełnił rolę lektora (natura obdarzyła Go piękną barwą głosu, a przy tym wykazywał nieprzeciętny respekt dla interpunkcji, rozkładu akcentów, intonacji frazy), odczytującego kartki z żywotów świętych podczas posiłków w klasztornych refektarzach. Te "kąpiele duchowe" dla drugiej generacji ludzi "Tygodnika", do której się zaliczam, miały kolosalne znaczenie. Integrowały i formowały środowisko. Pozwalały zbudować w czasach "realnego socjalizmu" wspólnotę świadomą swoich podstawowych celów i zadań. W tych dniach milczenia, ciszy i kontemplacji rodziły się najlepsze pomysły, hartowała się wola pracy dla umęczonej Polski, dla Kościoła.

Patrząc przez niemal pół wieku na utrudzonego Szefa: pochylonego z uwagą nad najdrobniejszym tekstem, korygującego błędy literowe, stylistyczne, piszącego do współpracowników obszerne listy, przeglądającego codziennie sterty gazet, czułem zawsze małą zazdrość i zarazem wielki podziw dla Jego umiejętności gospodarowania swoim czasem. Jerzy - wyłączam z tego lata choroby - miał czas na wszystko: na czytanie najnowszej poezji, koncerty muzyki rockowej, przedstawienia teatralne, filmy, zwiedzanie galerii sztuki, spotkania literackie i życie towarzyskie. Był po prostu wszędzie, gdzie się coś dobrego lub ważnego działo. Uważny, przyjazny ludziom, uśmiechnięty. Wrażliwy aż do bólu na każdy okruch dobra i piękna. Wiedza o życiu przysparza jednak i cierpień - jak zapisano w Księdze Eklezjasty. Bo "kolistą drogą wieje wiatr / i znowu wraca na drogę swego okrążenia".

Bronisław Mamoń



---
Copyright © by Tygodnik Powszechny

 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: śmierć kultura praca Tygodnik Powszechny wspomnienie Jerzy Turowicz gazeta redakcja epitafium Bronisław Mamoń Eklezjasta
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W